Następna Xperia XZ Premium może być bezramkowa, ale i nieco „przestarzała”

Następna Xperia XZ Premium może być bezramkowa, ale i nieco „przestarzała”

Do sieci trafiły przecieki dotyczące kolejnej Xperii XZ Premium. Na pierwszy rzut oka ma ona ogromny plus… oraz całkiem spory minus. 

Nikogo chyba nie zaskoczę jeśli napiszę, że na targach MWC w Barcelonie Sony pokaże nowe Xperie. Ich największą zaletą ma być inny wygląd. Na razie nie wiadomo co to dokładnie znaczy, ale zdecydowana większość osób postawiła od razu na dwie cechy: inne proporcje ekranu oraz bezramkowość. Niemal każdy przeciek zaprzecza, że dostaniemy wyświetlacz 18:9 (raczej będzie standardowe 16:9), ale już brak ramek to kwestia dużo bardziej dyskusyjna.

Kolejna Xperia XZ Premium będzie wielkości Xperii XZ1?!

W ramach przypomnienia, chciałbym napisać topowych smartfonów Sony:

Nie da się ukryć, że nie są to najmniejsze telefony (względem swoich ekranów). Inaczej może być z następną Xperią XZ Premium, która po raz kolejny pojawiła się w sieci (Reddit via GSMArena). Wcześniej poznaliśmy jej możliwą specyfikację, a teraz oprócz niej są także i wymiary:

149 x 74 x 7,5 mm

Jeśli one się potwierdzą, to nowa przedstawicielka serii Premium będzie minimalnie większa niż model XZ1 (jego rozmiary względem XZ omówiłem dość dokładnie TUTAJ), a przy tym dostanie 5,7-calowy wyświetlacz. To jest 0,5 cala więcej, co oznacza, że ramki muszą doczekać się sporych redukcji.

Czy to dobrze? Mi tam takie ramki specjalnie nie przeszkadzają, ale rynek rządzi się swoimi prawami i przez taki ruch dużo więcej osób może zainteresować się telefonami Sony. Teraz tylko czekam na pierwsze zdjęcia, ponieważ Xperie mają przypominać urządzenia z serii Galaxy, więc może być ciekawie.

Wygląd na plus, ale ten sam błąd co w LG G6?

Patrząc na powyższe zdjęcie, można dostrzec, że specyfikacja wcale nie zmieni się tak bardzo względem Xperii XZ Premium. Wiele elementów wcale nie potrzebuje aktualizacji, ponieważ nawet za kilka miesięcy będą sprawdzać się świetnie, ale co do procesora problem może leżeć gdzie indziej.

Z jednej strony układ ten jest tak wydajny, że zapewne jeszcze w 2018 będzie oferować spory nadmiar mocy, a dzięki niemu cena na starcie powinna być niższa. Mimo tego, na rynku bardzo istotny jest marketing oraz cyferki mu towarzyszące, a zastosowanie „starego” procesora będzie na papierze wyglądać słabo. LG zdecydowało się na taki ruch przy G6 i wyszło na tym średnio. Model ten po kilku miesiącach od premiery potaniał o nawet półtora tysiąca złotych!

Oczywiście ja nie obraziłbym się za taką obniżkę, ale Sony raczej będzie trzymać cenę, a przy takiej specyfikacji, może się okazać, że następna XZ Premium będzie średnio atrakcyjna względem konkurencyjnych produktów.

No cóż, zobaczymy jak to będzie. Wyścig na cyferki nie ma większego sensu, ale bez niego nie ma rozwoju, a strzelam, że i dobrej sprzedaży. Sony nie ma na tyle silnej pozycji, żeby klienci płacili za markę, więc nie wiem czy nie lepiej byłoby zaczekać nieco dłużej, ale postawić na Snapdragona 845, który może zostać zaprezentowany już za kilka dni.

Muszę przyznać, że nie zazdroszczę szefom Sony Mobile, ponieważ nie ma jednej słusznej decyzji.