Wygląda na to, że Sony już w tym roku postawi na OLED-y… szkoda, że te od LG

Wygląda na to, że Sony już w tym roku postawi na OLED-y… szkoda, że te od LG

Już za niecały miesiąc powinniśmy poznać nową wizję Sony na rynek mobilny. Xperie mają dostać dużo nowości, a jedną z nich będzie prawdopodobnie ekran OLED. Szkoda tylko, że nie od Samsunga!

Na początku tego tekstu, muszę się do czegoś przyznać. Samsung ma na tyle dobry marketing oraz opinie, że kupując praktycznie cokolwiek z elektroniki, ślepo stawiałbym na koreańską markę. Gdybym tylko był bardziej nieugięty, to zacząłbym od mikrofali tego producenta, ale przez szereg różnych czynników (czytaj drugą połówkę) w mojej kuchni stoi produkt Sharpa. Nie jest zły, ale ten od Koreańczyków był ładniejszy i pewnie lepszy, chociaż tego za cholerę nie jestem w stanie stwierdzić. Chciałem go głównie dlatego, że mam spore zaufanie do tej korporacji, a jest ono spowodowane w dużej mierze pasmem sukcesów na rynku smartfonów.

Ekrany OLED? Mają swoje minusy, ale najbardziej ufam Samsungowi!

Ten wstęp był potrzebny do zrozumienia tego, że nie do końca wierzę w ekrany OLED od LG. Jak informuje Business Korea (via XperiaBlog) drugi z koreańskich gigantów ma zaopatrywać Sony w giętkie wyświetlacze wykonane w tej technologii. Jedyną alternatywą jest Samsung, ale on tworzy panele do iPhone’ów X oraz swoich urządzeń, przez co prawdopodobnie może nie być w stanie wyprodukować wystarczającej ilości komponentów.

Poza tym już jakiś czas temu wyciekły informacje, że Japończycy szukają inżynierów zajmujących się takimi ekranami, a jeden z przedstawicieli firmy – Hitoshi Osawa – zdradził, że obecnie inwestują w to rozwiązanie i bardzo niedługo zobaczymy OLED-owe panele 4K do smartfonów (XperiaBlog via Ferra.ru).

Taka informacja jest dość realna, ponieważ Sony już teraz korzysta z panelu OLED od LG, ale w telewizorach.

Może to oznaczać, że za jakiś czas zobaczymy giętkiego smartfona z logo Xperia, ale bardziej prawdopodobne jest to, że w następnym modelu będzie zwykły panel wykonany w takiej technologii. To jest krok naprzód, którego w dużej mierze oczekuje rynek, więc jestem przekonany, że prędzej czy później i tak będzie trzeba go wykonać.

Ufff… to czemu nie chcę tego LG?

Tak jak mówiłem, Samsung budzi we mnie większe zaufanie, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać o tym cały tekst. Dużo ważniejsze jest to, że ekrany w iPhonie X oraz topowych przedstawicielach serii Galaxy są jednogłośnie uważane za najlepsze na rynku. Sony ma świetnie IPS-y, więc jak zmieniać technologię to również warto byłoby postawić na topowe rozwiązanie.

No i LG nie ma ostatnio najlepszej passy, o czym świadczą problemy z ekranami w Pixelach 2 XL. Wypalanie czy poświaty po kilku tygodniach użytkowania lub nienajlepsze kąty widzenia to niezbyt dobra rekomendacja. A, niektóre egzemplarze LG V30 również mają podobne problemy.

Tak, możecie śmiało powiedzieć, że to jest specyfika paneli OLED i będziecie mieli rację. Mimo tego, wszystko wskazuje, że Samsung zdaje się robić nieco lepsze wyświetlacze.

Sony bierz OLED-y, ale stój nad LG z batem!

Chyba tak najlepiej mogę podsumować moje podejście do tego tematu. Fajnie, że Japończycy pójdą w panele OLED, ale nie chciałbym kupić Xperii, która po kilku tygodniach/miesiącach będzie mieć wypalone ślady. Jeśli Sony przypilnuje Koreańczyków i nowe smartfony nie będą mieć problemów znanych z większego Pixela czy V30, a jakość obrazu będzie na najwyższym poziomie, to mnie chyba do tego przekonają.

Oby tylko tych problemów nie było, bo inaczej nowy start będzie tragiczny!


Zdjęcie: LG