Xiaomi Mi 4c idealnie pokazuje czemu to Chińczycy będą rządzić rynkiem smartfonów

Xiaomi Mi 4c idealnie pokazuje czemu to Chińczycy będą rządzić rynkiem smartfonów

Xiaomi to genialna firma, która w ciągu kilku lat stała się jednym z najważniejszych producentów smartfonów na świecie. Model Mi 4c pokazuje czemu tak się stało.

Jeśli czytacie tego bloga, to bardzo prawdopodobne jest to, że nazwa Xiaomi nie jest Wam obca. Ta chińska firma nie jest już od dłuższego czasu tylko azjatycką ciekawostką, ale według danych z counterpointresearch.com w drugim kwartale tego roku Xiaomi dostarczyło 4% ze wszystkich smartfonów jakie trafiły na rynek, co oznacza, że jest 4 producentem na świecie. Oprócz takich gigantów jak Samsung oraz Apple wyprzedził Chińczyków jeszcze Huawei, ale walka między tymi firmami może być bardzo zacięta w nadchodzących kwartałach, a rezultat ciężko jest przewidzieć. Szczególnie, że powstają smartfony jak Xiaomi Mi 4c.

Wpis powstał przy współpracy z GearBest.com, gdzie możecie kupić Xiaomi Mi 4c.

144430hzw8whdj8d60u0j1.jpg.thumb

Oczywiście standardowo najpierw garść faktów o tym modelu, czyli jego specyfikacja, która prezentuje się następująco:

  • 5-calowy ekran o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli);
  • 6-rdzeniowy procesor Snapdragon 808;
  • układ graficzny Adreno 418;
  • 2 lub 3 GB pamięci operacyjnej;
  • 16 lub 32 GB pamięci wbudowanej (brak slotu na kartę microSD);
  • 13-megapikselowy aparat główny z podwójną diodą LED;
  • 5 Mpix aparat na przednim panelu;
  • łączność 4G LTE;
  • Android 5.1.1 + MIUI 6 (MIUI 7 w nadchodzących tygodniach);
  • USB typu C;
  • Dual SIM 4G;
  • IR Blaster pozwalający zamienić smartfona w pilota;
  • bateria o pojemności 3080 mAh z szybkim ładowaniem Quick Charge 2.0;
  • wymiary: 138,1 × 69,6 × 7,8 mm
  • waga: 132 gramy.

160242x80zp8pwi6gbp6xw.png.thumb

Oczywiście Xiaomi zdążyło już przyzwyczaić swoich klientów do tego, że oprócz samej specyfikacji warto zwrócić uwagę w tych smartfonach również na dodatkowe rzeczy. W modelu Mi 4c został chociażby użyty wyświetlacz, który potrzebuje 10% mniej energii niż ten w poprzedniej generacji, a dzięki technologii Sunlight Display będzie on świetnie widoczny nawet w pełnym słońcu. Jeszcze ciekawsze jest rozwiązanie „Edge Tap”, które sprawia, że stukając w ramkę urządzenia (nie ekranu, a urządzenia) można chociażby zrobić zdjęcie czy też cofnąć do poprzedniego okna. Technologia ta rozpoznaje pojedyncze, jak i podwójne stuknięcie. Miłym dodatkiem jest także możliwość wybudzenia urządzenia za pomocą „Double Tap to Wake”, czyli dwukrotnego stuknięcie w ekran. Sam korzystam z tej funkcji na co dzień i jest ona bardzo przydatna. Miłym dodatkiem jest też to, że Xiaomi Mi 4c będzie dostępny w kilku kolorach (biały, szary, żółty, niebieski, różowy).

Zanim przejdę do ceny, jeszcze kilka słów o podzespołach. WOW! Mi 4c jest po prostu kawałkiem bardzo porządnego sprzętu dla wymagających i nie ma co do tego wątpliwości. Szczególnie mocniejsza wersja z 3 GB pamięci RAM może śmiało stawać w szranki z najlepszymi urządzeniami dostępnymi na rynku. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że jest to „tylko” Snapdragon 808. Wiecie co? Ja chyba wolę takie właśnie rozwiązanie. Na pewno czytaliście nie raz o problemach Snapdragona 810 z przegrzewaniem się i niestety nie są to tylko plotki. Producenci co prawda „wyeliminowali” ten minus, ale sprowadziło się to do zmniejszenia wydajności smartfonów. Można? Można! Ale czy to ma sens? Szczerze tutaj nie jestem już taki pewny, szczególnie że Snapdragon 808 i tak pozwoli korzystać z najnowszych gier oraz nikt nie będzie mógł narzekać na spadki wydajności podczas codziennego użytkowania. Jeśli nie jesteście obsesyjnymi maniakami mocy, którzy za wszelką cenę muszą mieć urządzenia wykręcające najlepsze wyniki w benchmarkach to 810-tka nie jest Wam potrzebna.

Xiaomi udostępniło tez kilka przykładowych zdjęć zrobionych Mi 4c:

Oczywiście w przypadku chińskich firm niemal zawsze najistotniejszym elementem jest cena. Poniżej możecie zobaczyć ile ten model kosztuje oficjalnie w Chinach, a za ile możecie kupić go na GearBest:

Model z 2 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci wbudowanej – 1299 yunaów (ok. 770 złotych) / 239,69 dolarów (ok. 900 złotych)

Model z 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wbudowanej – 1499 yuanów (ok. 890 złotych) / 275,77 dolarów (ok. 1035 złotych)

W tym miejscu muszę dodać, że cena dla Chin jest niestety nierealna i to z jednego protego powodu – nie będziecie w stanie kupić smartfonów Xiaomi prosto od tej firmy. Nawet będąc tam na miejscu nie można po prostu wejść do sklepu, zapłacić i wyjść z nowym smartfonem (sprawdziłem!). To byłoby zbyt proste. Chińczycy sprzedają swoje telefony w sieci partiami, które znikają w najlepszym przypadku po kilku minutach. Oczywiście są one przeznaczone tylko dla mieszkańców Państwa Środka. Dlatego jeśli chcecie chcecie coś od „Małego Ryża” (dokładne tłumaczenie to po prostu proso) musicie zdać się na przyjaciela Chińczyka lub właśnie firmy, gdzie może zakupić te urządzenia bez żadnych ograniczeń.

Xiaomi Mi 4c to moim zdaniem produkt kompletny. Patrząc na cenę można odnieść wrażenie, że to typowy przedstawiciel średniej półki, ale specyfikacja jest taka jak we flagowcach innych firm. Dlatego ciężko jest mi nie zachwycać się tym modelem, ponieważ robi to cały technologiczny świat. Chińczycy wykupują całe partie jak tylko pojawiają się w sprzedaży, a mieszkańcy innych krajów mają cichą nadzieję, że Xiaomi pojawi się w ich krajach. Sam niejednokrotnie pisałem, że czekam tylko, aż ta chińska firma wejdzie do Europy, ponieważ wtedy może dopiero pokazać czołówce kogo powinni obawiać się najbardziej. Na razie nie wiadomo kiedy to się stanie, ale niestety raczej nieprędko.

W wypadku nowych produktów Xiaomi niemal zawsze trudno jest powiedzieć coś innego niż to, że Chińczycy znowu pokazali jak się robi mocne i tanie urządzenia. Ostatnio też pisałem, że dla chińskich smartfonów mógłbym porzucić urządzenia Sony, z których korzystam już dość długo. Jeśli macie może ten model lub któryś ze wcześniejszych produktów tego chińskiego producenta to chętni posłucham w komentarzach co o nich sądzicie (a jak nie macie to też chętnie posłucham Waszej opinii).

Poza tym jeśli jesteście zainteresowani Xiaomi Mi 4c to ja mogę Wam polecić ten model na GearBest.com, ponieważ to oni zapytali czy nie chciałbym o nim napisać. A o takich urządzeń, aż żal nie pisać.


Źródło: en.miui.com, counterpointresearch.com

  • Kuba Sojka

    ja powiem ci zrobili w tym smartfonie jeden powarzyny błod w tworzeniu go gdzie wkłada sie karte sd micro bo karty micro sd to standard w smartfonach i tabletach są potrzebne ,ja jestem użytkownikiem który potrzebuje karte micro sd 100% w smartfonie i tablecie to muj kompan dodatkowy i potrzebny , przekonuje mnie tylko sony

  • Sam mam telefon marki Xiaomi – niski koszt, duże zadowolenie