Czy w dzisiejszych czasach producenci smartfonów mogą czymś jeszcze zaskoczyć?

Czy w dzisiejszych czasach producenci smartfonów mogą czymś jeszcze zaskoczyć?

Jeśli czytacie ten tekst, to strzelam, że interesujecie się nowymi technologiami, ze szczególnym uwzględnieniem smartfonów. Tylko czy rzeczywiście jest czym się interesować?

Jak co roku, na początku września w Berlinie odbywają się targi IFA. Nie jest to wydarzenie nastawione głównie na smartfony, ale nie da się ukryć, że wielu producentów właśnie na nich regularnie pokazuje swoje nowości. Właśnie dlatego, od lat i z wypiekami na twarzy śledziłem uważnie, czym zaskoczą mnie giganci rynku technologicznego. Z tym było różnie, ale przeważnie te kilka dni miałem wyjęte z normalnego życia. Po prostu siadałem przed komputerem, oglądałem, czytałem i pisałem. Od rana do wieczora, z małymi przerwami.

Tym razem było inaczej

Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób ten tekst jest równie interesujący co zeszłoroczny śnieg, ale daj mi jeszcze chwilę.

Tym razem olałem śledzenie targów z entuzjazmem godnym 10-latka czekającego w święta na pierwszą gwiazdkę. Z czystej przyzwoitości (no dobra i odrobiny ciekawości) włączyłem sobie streaming z premiery Sony, ale poza tym dałem sobie spokój. Ba, napisałem tylko dwa teksty o nowych urządzeniach, z czego jednym był wpis o Xperiach X (drugi o nowej Motce Z Play). Ten wynik nie jest oszałamiający, ponieważ gdybym chciał, mógłbym codziennie tworzyć kilka wpisów. Mógłbym, ale wybitnie nie chciałem, ponieważ…

Nowości zaczynają być nudne!

Tak, mają mocniejsze procesory, lepsze aparaty czy też potencjalnie unikalne rozwiązania. Niestety, nie działają zdecydowanie dłużej na jednym ładowaniu, za każdym razem wyglądają podobnie, a „rewolucyjne” pomysły, albo już kiedyś trafiły na ten rynek, albo są ciekawe tylko dla marketingowców, którzy mają je opisać.

Gdyby któryś z gigantów stworzył smukły telefon z ogniwem o pojemności przekraczającej 5000 mAh, pokazał sensowny rozsuwany/rozkładany model (taki, z którego rzeczywiście chciałoby się korzystać, a nie trzymać jako zabawkę lub wspomnienie po starych czasach) lub zaprezentował rozwiązanie zmieniające telefon w coś więcej, to momentalnie zmieniłbym zdanie. Na dobrej drodze był Microsoft z Continuum, ale w praktyce wyszło słabo.

Jedynym ciekawym – choć już nie nowym – pomysłem jest moduł do Lenovo Moto X Play. Mimo tego nadal traktuję go bardziej jako ciekawostkę, a nie coś, co realnie może wpłynąć na rynek. Może za kilka lat, ale jeszcze nie teraz.

Właśnie dlatego, ja te targi miałem gdzieś

Na szczęście następne dopiero w styczniu, więc albo ja zmienię swoje podejście, albo producenci do tego czasu wymyślą, coś naprawdę rewolucyjnego. Szczerze chciałbym, żeby któraś z firm stworzyła urządzenie, obok którego nie będę mógł przejść obojętnie, nawet jak będę bardziej chciał. Wtedy musiałbym przyznać, że się myliłem i warto uważniej obserwować rynek. Chciałbym, żeby tak było. Inaczej chyba założę bloga modowego…


Możesz zostawić lajka na Fanpage, a nic ważnego Cię nie ominie!


A jeśli naprawdę lubisz tego blog – i chociaż trochę autora – to możesz dołączyć do specjalnej grupy, w której omawiamy są zmiany, nowe pomysły i wszystko co związane ze Szklanym Samurajem.

Grupa jest tu: Szklani Samurajowie


Zdjęcie: pixabay.com