SzklanySamuraj.pl

Pomyśl sobie, że idziesz na randkę z bardzo piękną, zabawną i inteligentną kobietą. Jest tak idealna, że już na pierwszym spotkaniu mógłbyś się zakochać, ale ona wyciąga iPhone’a. I już wiesz, że to nie ma sensu…

Jeśli myślisz, że powyższy wstęp jest tak głupi, jak tylko może być, przemyśl to raz jeszcze. W dzisiejszych czasach na potęgę oceniamy innych, a to z jakiego smartfona korzysta druga osoba jest bardzo ważne. Ba, nie są to tylko moje blogerskie wymysły, a takie wnioski można wyciągnąć z badań przeprowadzonych przez twórców aplikacji dla singli o nazwie Match (SinglesInAmerica via Komórkomania). Przepytano 5500 użytkowników, więc śmiało można uznać je za rzetelne.

Elementem, który najbardziej rzucił mi się w oczy jest powyższa grafika. Według niej, jest 15-krotnie większa szansa, że użytkownikowi systemu Google’a nie przypadnie do gustu druga osoba, ponieważ ta będzie miała iPhone’a. W drugą stronę jest jeszcze gorzej, ponieważ szansa, że fan Apple’a oceni negatywnie kogoś korzystającego z Androida wzrasta aż 21-krotnie!

Pewnie w tej chwili większość z Was pomyśli, że to tylko durni Amerykanie mogą tak myśleć, ale to wcale nie jest prawda. Dawno temu napisałem trzy teksty, o użytkownika iOS-a, Androida oraz Windows Phone’a. Przedstawiały one w przerysowany sposób osobę korzystającą z danej platformy i chociaż to od początku miał być humorystyczny tekst, tak nigdy nie twierdziłem, że nie ma w sobie odrobiny prawdy.

Jesteśmy zwierzętami stadnymi z ogromną chęcią poczucia akceptacji i przynależności do jakiś grup społecznych. Korzystanie z tego samego systemu operacyjnego pozwala znaleźć nam coś wspólnego z drugą stroną. Teoretycznie nie jest to zbyt istotne, ale jeśli ta osoba jest kompletnym przeciwieństwem pod tym względem, to od razu zwracamy na to uwagę. Sam często żartuje sobie z użytkowników iPhone’ów i chociaż nigdy nie oceniałem takiej osoby źle ze względu na posiadany sprzęt, tak wiele osób tak robi. Internet jest idealnym tego przykładem.

Źle oceniane jest także jakiekolwiek korzystanie z telefonu na randce i tutaj muszę przyznać się do czegoś, zdarza mi się tak robić. Uzależnienie od smartfona oraz początki FOMO (Fear of missing out – strach przed tym, że mnie coś ominie online) robią swoje i czasem wyciągam telefon na spotkaniu. Postaram się to zmienić, ale obiecać nie mogę.

Bardzo negatywnie odbierany jest także zbity wyświetlacz, szczególnie przez kobiety. Szansa na negatywnie ocenienie faceta z takim telefon wzrasta aż o 86 procent! Dużo, ale wcale mnie to nie dziwi. Jeśli widzę, że ktoś ma rozbity ekran, to mogę pomyśleć, że jest albo fajtłapą albo nie dba o swoje rzeczy. Żadna z tych cech nie jest raczej pożądana.


Początkowo myślałem, że to tylko mało znaczące badania, które mają zaszokować wynikami, ale chyba tak nie jest. Po dłuższym zastanowieniu mają one sporo sensu, więc wniosek może być tylko jeden:

Masz iPhone’a? Nie idę z Tobą do łóżka!*

A przynajmniej masz na to 15-krotnie mniejszą szansę.


Zdjęcie: Sasint

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

View Comments

There are currently no comments.

Next Post