Coś tam będę sobie nagrywać…

Coś tam będę sobie nagrywać…

Kilkukrotnie już próbowałem swoich sił na YouTube, ale za każdym razem coś stawało mi na drodze (przeważnie lenistwo). Teraz jeszcze raz podejmę rękawice!

W październiku odpaliłem technologiczny kanał i stwierdziłem, że zostaję YouTuberem. Na początku jakoś nawet mi szło, ale dość szybko zrezygnowałem i pomysł umarł. Największym problemem było to, że chciałem publikować regularnie, przez co bardzo się spinałem i ostatecznie mało z tego wychodziło. No cóż, ładny specjalnie nie jestem, więc jakoś mnie to nie zabolało, ale chciałbym to zmienić (nagrywanie, z wyglądem już nic nie zrobię).

Dlatego podejmuję kolejną próbę, ale tym razem niczego nie obiecuję. Oczywiście zamierzam działać w miarę regularnie, ale zobaczymy jak to wyjdzie.

Zamówiłem już nawet mikrofon, dźwięk był nieco lepszy, a tymczasem zobaczcie moje dwa ostatnie filmy:

Jeśli uważasz, że jesteś na to gotowy, naciśnij poniższy przycisk…



Bądź jak ten miś i oglądaj YouTube’a!


Zdjęcia: Pixabay – DanFamohamed_hassan