Motorola Moto G 2 gen nadal jest ciekawym wyborem na rynku? (pierwsze wrażenia)

Motorola Moto G 2 gen nadal jest ciekawym wyborem na rynku? (pierwsze wrażenia)

Motorola od jakiegoś czasu pokazuje bardzo ciekawe smartfony, a ja właśnie sprawdzam zeszłoroczny model Moto G drugiej generacji. Czy nadal warto się nim interesować?

Obserwuję rynek smartfonów, a wcześniej telefonów już kilka lat i przez większość tego czasu przewijała się na nim Motorola. Sam zaczynałem od urządzenia tego producenta, a konkretniej od modelu C350. Muszę szczerze przyznać, że zraziłem się niesamowicie do tej marki i potem zostałem wiernym fanem Sony Ericssona, ale czasem spoglądałem z lekką zazdrością na telefony z charakterystycznym znaczkiem M na obudowie. Amerykańska firma przez lata robiła świetne urządzenia i chyba nie było w swoim czasie osoby, której nie podobałby się jeden z przedstawicieli serii RAZR, taki z klapką. Wyglądały one genialnie i śmiem twierdzić, że przez jakiś czas były wyznacznikiem tego jak ładnie może prezentować się coś takiego jak rozkładany telefon. Potem firma zniknęła mi z oczu i dopiero pod skrzydłami Google nieco się odrodziła, a teraz przeżywa rozkwit, ale już jako część Lenovo.

Ostatnie nowości – szczególnie Moto X Play – bardzo przypadły mi do gustu i postanowiłem dać Amerykanom/Chińczykom szansę. Zacząłem od Motoroli Moto G 2 generacji, która została pokazana we wrześniu zeszłego roku. Na początku możecie obejrzeć sobie kilkuminutowy film przedstawiający ten telefon:

Pierwsze wrażenia z użytkowania Motoroli Moto G 2 gen.

Więcej informacji na blogu:

Szklany Samuraj – W poszukiwaniu smartfona idealnego!

Posted by Szklany Samuraj on 14 października 2015

Smartfon ten ma 5-calowy ekran, ale jest dość gruby jak na dzisiejsze standardy (11 mm). Mimo tego wygodnie mi się z niego korzysta, a zaokrąglony tył sprawia, że dobrze on leży w dłoni. Wgłębienie, gdzie znajduje się znaczek Motoroli może być pomocne przy korzystaniu z urządzenia jedną ręką. Telefon sprawia wrażenie bardzo solidnego, a wszystko jest dobrze spasowane. Na plus trzeba wymienić też wymienne klapki, o których napiszę jeszcze oddzielny tekst. Wymienia się je bardzo szybko, a dzięki nim Motka szybko może zmienić się z nudnej czarnej wersji w dużo bardziej rozrywkową zieloną czy niebieską. Mały dodatek, ale dla wielu młodych ludzie może być znaczący.

Jeśli chodzi o pełną specyfikację to przyjdzie jeszcze na nią czas, ale warto już teraz napisać, że ta Motka ma 4-rdzeniowego Snapdragon 410, 1 GB pamięci RAM-u oraz niemal czystego Androida. Szczerze mówiąc spodziewałem się płynności zdecydowanie przekraczającej możliwe tej półki cenowej (ok. 650-700 złotych), ale jak na razie tego nie dostałem. Telefon nie działa źle, ale oczekiwałem, że pod tym względem pozytywnie mnie zaskoczy. Jeszcze przez jakiś czas będę go sprawdzać i wtedy dopiero wydam ostateczny werdykt, ale na razie wypada to po prostu w porządku i nic poza tym. Skoro jesteśmy już przy wydajności to warto wspomnieć 3 słowa o nakładce. Jest to niemal czysty Android i przez to w moim mniemaniu jest dość mało zachęcający. Muszę przyznać, że fajnie jest nie mieć miliona zbędnych aplikacji dorzuconych od producenta, ale niestety wiążę się to z tym, że system wygląda po prostu brzydko. Każdy oczywiście ma inne preferencje, ale ja chyba wolę jak producent bardziej ingeruje w nakładkę. Zarówno propozycje Samsunga, Sony oraz Honora bardziej mi się podobają.

WP_20151013_16_10_21_Rich

Moje zdanie po kilku dniach? Fajny telefon, ale brakuje mu 2 GB pamięci RAM. Gdy korzystałem z nawigacji to otworzenie Messengera było bardzo bolesnym przeżyciem. To jest największa wada tej Motki. Czasem drastycznie potrafi zwolnić, przez co korzystanie staje się udręką, ale przeważnie jest bardzo w porządku. Podoba mi się jej wykonanie oraz wrażenie solidności. Zdjęcia również robi przyzwoite, ale tym razem poczekam z galerią do końcowego testu.

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące tego modelu to śmiało zadawajcie je w komentarzach, a postaram się na wszystkie odpowiedzieć.