Pokonany przez USB, czyli słów kilka o banalnych problemach współczesnych smartfonów

Pokonany przez USB, czyli słów kilka o banalnych problemach współczesnych smartfonów

W czasach gdy smartfony to małe komputery z ogromnymi możliwościami, ja zostałem pokonany przez USB. Niestety, to chyba nie tylko mój problem.

Współczesne smartfony z generacji na generację są coraz prostsze w obsłudze. Nadal może być z nimi trochę problemów, ale producenci starają się je upraszać do bólu. Oczywiście mówię o podstawowych zastosowaniach, ponieważ mając urządzenie z Androidem można bawić się nim na dużo wyższym poziomie, który spokojnie przekracza możliwości nawet prawdziwego Geeka.

Ważne jest to, że podstawy są przeważnie banalne!

Przeważnie, ponieważ w tym ciągłym rozwoju, firmy zdały się zapomnieć o czymś tak banalnym jak przesyłanie plików USB. Niby najbardziej oczywiste połączenie smartfona z komputerem, często nie bywa takie łatwe.

Ostatnio testowałem OnePlusa 5 i przy przesyłaniu zdjęć musiałem się trochę napocić. Udało mi się to zrobić dopiero za którymś razem (prób było więcej niż 10), ponieważ za każdym razem telefon był wykrywany, ale nie pokazywał się jako dodatkowy dysk. Ostatecznie się udało, ale pojęcia nie mam dlaczego. Po prostu zadziałało.

Niestety moja Xperia XZ protestuje dużo bardziej

Kilka dni temu miałem jeszcze Windowsa 8.1 i po kilkunastu podejściach stwierdziłem, że brak możliwości podłączenia telefonu może być winą systemu. Zrobiłem aktualizację do dziesiątki (w pełni legalną, tak nadal można ją zrobić), ale sytuacja się nie zmieniła. Nadal, po wielu próbach, nic się nie zmieniło.

Co ciekawe, jest on wykrywany, ponieważ zaczyna się aktualizacja oprogramowania, ale po jej ukończeniu kompletnie go nie widać. Zgodnie z radami czytelników uruchomiłem nawet tryb programistyczny i pozmieniałem sposób pracy po podłączeniu przez USB.

To nic nie dało!

Nie chcę uchodzić za specjalistę, ponieważ na razie nim nie jestem, ale skoro ja nie mogę sobie poradzić z rozwiązaniem takiego problemu, to co zrobi przeciętny Kowalski, którego wiedza jest kilkukrotnie mniejsza? Ja przesłałem sobie wszystko na chmurę, ale nadal wiele osób nie ma pojęcia co to jest. Oni będą się jedynie irytować, ponieważ ostatecznie mogą w ogóle tego nie zrobić.

I wiecie co? Wydaje mi się, że pomijanie/zaniedbywanie takich rzeczy to nie jest dobry kierunek rozwoju rynku smartfonów.


P.S. Możecie mówić, że to problem Sony, ale podobne sytuacje miałem z telefonami innych producentów.


Zdjęcie: Denvit (Pixabay)

  • Moris299

    Nigdy nie miałem takiego problemu w żadnym telefonie