SzklanySamuraj.pl

Umidigi Crystal to smartfon, który budzi zaciekawienie już od pierwszego spojrzenia, ale czy na co dzień jest równie interesujący?

Hmm… wydaje mi się, że jakikolwiek wstęp nie odda pierwszego wrażenia jakie sprawia ten telefon. Jest on po prostu inny i to słowo go bardzo mocno charakteryzuje. U góry ramki niemal całkowicie brak, podobnie jest na bokach. Wszystko co musiało zostać upchnięte na przednim panelu znalazło się pod ekranem. Te zdjęcia to nie pomyłka, tak właśnie wygląda Umidigi Crystal.

Czy prezentuje się źle? Nie, a przynajmniej nie mogę jednoznacznie napisać, że nie. Jak już wspomniałem jest inny i mi to podejście nie do końca odpowiada. Tak, bardzo przyciąga uwagę – nie wiem nawet czy nie lepiej niż niejeden flagowiec – ale takie rozwiązanie jest po prostu niepraktyczne. Nie dość, że podczas robienia selfie można bardzo łatwo zasłonić aparat, to najzwyczajniej sięgnięcie do górnego lewego rogu wyświetlacza byłoby łatwiejsza, gdyby cała ta ramka znalazłaby się na górze. W ręce leży w tak sobie, ale…

Ogólnie do tego urządzenia trzeba się przyzwyczaić, ale po kilku dniach jest już całkiem w porządku.

Jeśli chodzi o samą jakość wykonania to nie mogę się do niczego przyczepić, oczywiście biorąc pod uwagę cenę. Umidigi Crystal to koszt jakiś 500-700 złotych i ciężko będzie znaleźć coś lepiej wykonanego na tej półce. Tak, biorąc do ręki szklanego – bo Crystal jest szklany – flagowca renomowanej firmy poczujecie znaczącą różnicę na jego korzyść, ale to poza tym jest jak  najbardziej OK.

Oczywiście nic nie trzeszczało, nic nie skrzypiało i nic się nie uginało pod naciskiem dłoni. Wolę o tym wspomnieć, ponieważ wielu z Was może nadal tak patrzeć na typowe chińskie urządzenia.

Jeśli chodzi o jakość wykonania, jest dobrze!

Oczywiście sami zobaczcie czy taki sprzęt Wam się podoba:

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post