iPhone X to przykład, że Apple też bierze udział w wyścigu mocy!

iPhone X to przykład, że Apple też bierze udział w wyścigu mocy!

Producenci smartfonów z Androidem patrzą tylko na cyferki i sposoby jakby tu zwiększyć moc swoich produktów, ale czy Apple aż tak bardzo się różni?

Obecnie korzystam z OnePlusa 5, czyli idealnego przykładu pościgu za mocą wśród urządzeń na Androidzie. Oprócz topowego Snapdragona 835 ma on również 8 GB pamięci RAM! Dokładnie tyle samo ile mój notebook… do grania. Cóż, dziwne nastały czasy, ale wyścig o miano najmocniejszego na rynku mobilnym cały czas trwa i raczej szybko się nie zakończy. Producenci smartfonów pracujących pod kontrolą systemu Google’a lubują się w tworzeniu coraz to wydajniejszych konstrukcji, które mogą pokonać jakiś rekord, chociażby kompletnie nie znaczący. czy nieprzydatny

Po drugiej stronie barykady jest Apple, które na swoim podwórku nie musi się z nikim mierzyć, ponieważ konkurencji po prostu nie ma. Rok w rok, gigant z Cupertino pokazuje nowe urządzenia i zaznacza, że są one wydajniejsze o XX procent względem poprzednich. Sądziłem, że ciężko nazwać to tak szalonym wyścigiem na cyferki, jak w przypadku Androida, ale czy rzeczywiście tak jest?

Do sieci trafił ten zrzut ekranu, na którym widać wynik w benchmarku GeekBench i należy on prawdopodobnie do iPhone’a X z nowym układem A11:

Widać wyraźnie, że nowy model telefonu Apple’a jest nie tylko mocniejszy od flagowca Samsunga, ale przewyższa też MacBooka Pro (i5-7360U 2,3 GHz)! Pragnę przypomnieć, że mówimy tu o komputerze, który nie pracuje na mobilnych podzespołach, tylko jest narzędziem do zaawansowanej pracy. Właśnie w tym momencie naszło mnie pewne przemyślenie.

Android jest słabo zoptymalizowany, ale czy iOS jest taki idealny?

To, że system Google’a ma czasem problemy z działaniem, nawet przy mocnych podzespołach chyba nikogo nie dziwi. Optymalizacja jest kluczem, ponieważ bez niego nawet flagowiec może przycinać, szczególnie że z każdą generacją producenci dokładają coraz więcej funkcji, które też swoje potrzebują. Właśnie dlatego Androidowcy regularnie przekraczają barierę w liczbie rdzeni procesora oraz pamięci RAM. Wielu fanów Apple’a patrzyło na to z politowaniem, ponieważ ich iPhone działał często lepiej na 2 GB pamięci operacyjnej, niż konkurencyjny produkt z 4/6 RAM-u.

Wygląda jednak na to, że amerykańska firma również nie jest taka idealna jakby się mogło wydawać. Co prawda nie zwiększa na siłę cyferek w swoich układach, ale za to podnosi ich wydajność i to znacząco. Jeśli telefon wyprzedza w benchmarkach komputer, to nie uwierzę, że to procesory nie są wyżyłowane do granic możliwości.

No i właśnie, czy w takim razie iOS jest tak świetnie zoptymalizowanym systemem czy może Apple dostarcza mu tak ogromną moc, że nie ma prawa działać wolno? Sądzę, że obydwie odpowiedzi są w dużym stopniu poprawne, chociaż chętnie zobaczyłbym jakby ktoś postawił Androida na procesorze A11 (tak, wiem że to się nie stanie, ale pomarzyć sobie nie można?). Możliwe, że dostalibyśmy nowego lidera wydajności.

Jedno dla mnie jest teraz pewne, Apple jest pełnoprawnym uczestnikiem wyścigu na absurdalne zwiększanie mocy. Robi to po prostu nieco inaczej, niż producenci urządzeń z Androidem.


Źródło: thenextweb.com, via myapple.plandroid.com.pl

  • Lukasz

    System jest dobrze zoptymalizowany pod słabsze podzespoły.Apple pokazuję tylko moc z jaką działa ich smartfon a to daję do myślenia, że ma zainstalowane potężne podzespoły. Prowadząc taką firmę zrobił bym identycznie,tym bardziej że ma się tylu użytkowników (fanów). To dobitnie podkreśla kto tu rządzi.

    • Tylko ciekawe jakby na tym śmigał Android? 😀

      • Lukasz

        Jak by śmigał? Podejrzewam że chodził by rewelacyjnie, system Google już od pewnego czasu jest bardzo dopracowany jeżeli chodzi o o obsługę, różni się od IOS, Androidem 😁. Już w niedługim czasie na pewno Samsung zadba o to aby ich smartfon nie za bardzo odstawał od dzieła Apple.