SzklanySamuraj.pl

Blogerzy często nie odnoszą sukcesu, chociaż umieją pisać i mają coś do przekazania. Brak im po prostu odwagi i konsekwencji!

Jakiś czas temu stwierdziłem, że chciałbym zrobić serię o blogowaniu, gdzie dzieliłbym się swoimi przemyśleniami w tym temacie. Specjalistą bym się nie nazwał, a milionów z blogowania na koncie ciągle brakuje, więc możecie się zastanawiać czemu w ogóle chcę mierzyć się z tak wymagającym tematem?

Otóż moim celem jest pokazanie, że blogowanie nie jest trudne i KAŻDY może spróbować. Nie wszystkim się uda, ale jakie byłoby nasze życie, gdybyśmy nie próbowali nowych rzeczy? Zaczynajmy!


Jeśli działasz w sieci to jest duża szansa, że trafisz na moment, w którym nie jesteś w stanie pożegnać się ze swoim dziełem, ale jednocześnie nie widzisz w nim sensu. Zaoranie bloga lub kanału często traktowane jest przez nas samych jako porażka. Dlatego boimy się tego i odsuwamy to w czasie. Wiem coś o tym, robiłem tak wiele razy.

Dla mnie punktem granicznym, w którym nie chciałem zrównywać bloga z ziemią było jakieś 3-4 tysiące użytkowników. W moim mniemaniu osiągnąłem wtedy tak dużo, że kasowanie tego byłoby głupotą i zaprzepaszczeniem kilku lat mojej pracy. Dlatego trwałem w tym, chociaż wiedziałem, że dany blog nie ma już większego sensu i nie pójdę z nim dalej. Czułem, że osiągnąłem swój szczyt, ale bałem się zmian, więc pisałem.

To były najgorsze chwile w mojej blogowej karierze!

Zawsze prędzej czy później zaorałem danego bloga i na jego zgliszczach robiłem coś nowego. Zaczynałem od Konduxa, teraz jestem na Szklanym Samuraju, a po drodze było jeszcze kilka przystanków. Co najdziwniejsze, takie zmiany zawsze wychodziły mi na dobre. Aktualnie mój blog zdaje się mieć więcej sensu niż kiedykolwiek.

Właśnie dlatego pierwszym ważnym słowem dla blogera jest ODWAGA!

Patrząc na każdą dziedzinę życia można zobaczyć, że sukces osiągają ludzie, którzy wychylają się ponad ogół. Tylko osoby ambitne i myślące nieszablonowo potrafią wyjść przed szereg i pokazać, że ich podejście ma sens. Do tego potrzebna jest odwaga!

Mi bardzo często jej brakowało i nadal nie obraziłbym, gdybym dostał jej nieco więcej, ale tragedii nie ma. Kilka razy zaorałem swoje blogi, porzuciłem pewne idee, a oddałem się innym. Nie zawsze trafiłem, czasem pewnie mogłem zrobić coś inaczej, może nawet lepiej, ale moim zdaniem i tak jest dobrze.

Odważne ruchy nie zawsze okażą się trafne, ale lepiej potknąć się 100 razy próbując czegoś nowego, niż cały czas iść dokładnie tak samo jak cała reszta!

Odwaga byłaby jednak niczym, gdyby nie druga kluczowa dla blogera cecha – KONSEKWENCJA!

Przez wszystkie poprzednie akapity pisałem, że wystąpienie przed szereg nie jest łatwe, ale w porównaniu z wytrwaniem w danej decyzji, to bułka z masłem. Co mi po odważnych ruchach, skoro po miesiącu braku sukcesu zrezygnuje się z nich?

No właśnie, dlatego drugim i równie istotnym słowem jest konsekwencja, która pozwoli wytrwać nam w postanowieniach. Musicie pamiętać, że nieszablonowe podejście nie zawsze zaskoczy od razu. Ba, czasem potrzeba na to kilku lat.

Sam ostatnio ruszyłem z projektem „Smartfonowy Stock„, w którym zbieram zdjęcia telefonów. Już kilkukrotnie usłyszałem, że pomysł jest średni i raczej nie chwyci. Patrząc na statystyki mógłbym stwierdzić to samo, ponieważ nie są one jakieś oszałamiające. Ogólnie śmiało mógłbym się poddać i nikt by się tym nie przejął. Ja jednak wierzę, że pomysł będzie procentować z czasem, gdy zdjęć będzie dużo więcej. Mówiąc uczciwie, nie liczę na to, że ludzie masowo zaczną ściągać moje zdjęcia, ale widzę za to kilka innych atutów:

  • Nawiązanie współpracy z fotografami, co podniesie poziom wizualny moich recenzji;
  • Samodoskonalenie swojego warsztatu fotograficznego, poprzez podpatrywanie innych;
  • Ciekawsza oferta dla reklamodawców, gdyż oprócz testu mogą dostać taki foto-wpis.

To tylko kilka zalet, pewnie mógłbym znaleźć i więcej. Istotne jest to, że robię coś więcej niż reszta, dzięki czemu pod tym względem jestem o krok przed nimi. Bycie w czymś pierwszym to również element, o którym nie wolno zapominać. Jeśli za jakiś czas co drugi bloger technologiczny zapragnie mieć swój własny stock ze zdjęciami telefonów, ja i tak będę numerem jeden.

Wytrwanie w danej decyzji jest bardzo trudne i sam poddawałem się wiele razy, czego teraz żałuję. Gdybym z niektórymi decyzjami wytrzymał nieco dłużej, bardzo możliwe, że byłbym teraz dużo bliżej sukcesu. No cóż, nie ma co rozpamiętywać starych czasów, tylko trzeba działać.

Odwaga + Konsekwencja = Interesujący Blog!

Podsumowując chciałbym dodać, żebyście nie bali się wprowadzać nowych rzeczy, ale zawsze warto zebrać jakieś opinie przed ich publikacją. Często brakuje nam dystansu do własnych internetowych tworów i inni ludzie mogą nam zwrócić uwagę na coś, co sami pominęliśmy. Nie warto również trwać przy jakiejś decyzji, jeśli sami w głębi serca stwierdzimy, że nie ma ona sensu.

Blogowanie to zawsze powinna być przede wszystkim pasja, więc róbmy to w co sami wierzymy, a w końcu znajdą się ludzie, którym to się spodoba!


W tekstach z serii #BlogujJakSamuraj będziemy poruszać wszelkie zagadnienia dotyczące blogowanie, pisania i kreatywnego myślenia, zarówno te bardziej techniczne, jak i nieco luźniejsze. Chciałbym polecać Wam też fajne usługi czy miejsca w sieci, gdzie możecie znaleźć pomoc lub narzędzia potrzebne do blogowania. Na początek mam trzech kandydatów, których warto mieć gdzieś z tyłu głowy:

Bracia Write – Oni pomogli mi wznieść bloga na wyższy poziom, chociażby tworząc dla mnie zakładkę współpraca. Nasza współpraca jeszcze się nie zakończyła, a następne efekty niedługo.

JDM.pl – Po latach korzystania z różnych hostingów  zatrzymałem się na dłużej w JDM i najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, że ostatnio sam przedłużyłem usługę na kolejny rok. Jakbyście się decydowali, to polecam zacząć od najtańszego pakietu za 69 złotych rocznie, ponieważ wystarczy on na 10 tysięcy użytkowników, a w razie sukcesu zawsze możesz przejść na wyższą opcję.

Najtańszedomeny.pl – Rozpoczynając blogową drogę wybrałem domenę za 0 u innej firmy i cieszyłem się, że tak oszukałem system. Niestety po roku musiałem zapłacić ponad 120 złotych, co już mniej mi się podobało. W Najtańszych domenach na start za .pl płaci się 12 złotych, a potem płacisz jakieś 60 złotych rocznie, co jest uczciwą stawką. Sam wszystkie moje domeny kupuję właśnie tutaj.

W przypadku JDM i Najtańszych domen wrzuciłem linki afiliacyjne, co oznacza, że dostanę kilka złotych jak wykupicie u nich jakąś usługę.


Zdjęcie: Roberto Nickson (@g) (Unsplash)

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post