SzklanySamuraj.pl

Przy każdej dużej premierze pojawiają się głosy, że producentom odwaliło i ustalają chore ceny za swoje telefony. Często jednak dodawane są gratisy o sporej wartości. Czy w takim razie cena samego smartfona nie mogłaby być niższa?

Już jutro powinniśmy dowiedzieć się co Sony Mobile przygotowało w ofercie przedsprzedaży dla Xperii XZ2. Najbardziej prawdopodobnym gratisem były słuchawki bezprzewodowe, ponieważ nie dość, że Japończycy od kilku generacji oferowali taki dodatek, to w tym roku zrezygnowali ze złącza mini jack. Możliwe jednak, że tym razem pójdą w całkiem innym kierunku i – jak informuje GSMManiak.pl – do najnowszego flagowca dodawana będzie konsola PS4 Slim 500 GB oraz trzy gry PlayLink.

Pomysł fajny, chociaż i tak liczę na jakieś bezprzewodowe słuchawki w zestawie. Można mieć nadzieję, że oferta nie będzie bardzo ograniczona (co już się zdarzało) i konsol starczy dla każdego, kto zamówi ten smartfon w przedsprzedaży. Dziś jednak chciałbym zastanowić się nad tym, czy Sony nie mogłoby po prostu obniżyć ceny Xperii o kwotę jaką trzeba wyłożyć za PS4 Slim? Do takich przemyśleń zainspirował mnie jeden z komentarzy pod tekstem na GSMManiaku:

Xperia XZ2 bez dodatków za 2000 złotych?! BRAŁBYM!

Sam pisałem kilka miesięcy temu, że nie chciałbym wydawać na telefon więcej niż 2000 złotych. Gdyby Xperia XZ2 startowała z takiego poziomu, to nie wiem czy nie zdecydowałbym się na sprzedaż XZ-tki i zakup nowego flagowca. Wiem jednak, że tak się nie stanie i to nawet z kilku powodów.

Przede wszystkim rynek ustala zasady gry, a te wyglądają obecnie tak, że ceny za topowe smartfony dochodzą do niemal 6000 złotych. Nawet tak kochane w naszym kraju Xiaomi prawdopodobnie zwiększy cenę początkową za model Mi 7 (względem Mi 6). To nadal będzie tani flagowiec, ale raczej nie ma co liczyć na kwotę rzędu 2000 złotych. Oczywiście można powiedzieć, że koszty komponentów są dużo niższe niż kwota za produkt końcowy, ale to nie jest wszystko.

Nie chciałbym rozpisywać się o tym, że trzeba byłoby doliczyć koszty marketingu, utrzymania sieci sprzedaży czy rozwoju (chociaż to wszystko prawda), ale nie można zapominać o tym, że przeważnie urządzenia bardziej uznanych marek są dużo bardziej dopracowane.

Tak, w smartfonach Apple’a, Huawei’a czy Samsunga również zdarzają się błędy i to czasem bardzo poważne, ale nadal to są produkty zdecydowanie bardziej dopieszczone niż „chińczyki” kosztujące połowę tego. Nie musicie mi wierzyć, ale testuję dość sporo telefonów z różnych półek i system w tych wyraźnie tańszych smartfonach nie jest tak płynny i kompleksowo ogarnięty jak chociażby u Sony, HTC czy wcześniej wspomnianych marek.

Właśnie dlatego często lepiej kupić coś droższego i korzystać z tego przez dwa-trzy lata, niż kupować „chinola” co rok!

OK, ustaliliśmy już sobie, że na cenę telefonu wpływa kilka czynników oraz sam rynek, ale czy to wszystko? Nadal nie!

Załóżmy, że Sony mogłoby sprzedawać Xperię XZ2 za 2000 złotych i ciągle byłoby na plusie (nawet po doliczeniu wszystkich kosztów). Wątpię, że tak jest, ale nawet jeśli to ani Japończycy, ani żadna inna firma nie zdecyduje się na taki ruch. Powodem znów jest rynek, ale tym razem chodzi o prestiż i klasyfikowanie swoich produktów jako urządzeń segmentu premium. Z całym szacunkiem, ale chyba nikt nie mówi, że takie Xiaomi jest prestiżowe. Za takie marki uznaje się Apple’a, Samsunga oraz producentów, jak HTC czy właśnie Sony. Huawei przez długi czas był traktowany jak pierwszy lepszy chiński brand, ale zaczyna się to zmieniać. Razem z tym ceny idą w górę, przypadek? Nie sądzę!

Gdyby Sony wyceniło Xperię XZ2 na poziomie 2000 złotych, automatycznie prestiż marki spadłby do poziomu takiego Xiaomi. Zapewne powiecie mi, że bralibyście jak szaleni urządzenia Sony za takie pieniądze, ale to nieprawda. Czemu mimo coraz wyższych cen topowe iPhone’y czy przedstawiciele serii Galaxy biją rekordy sprzedaży? Ponieważ to produkty premium, które oprócz świetnych możliwości oferują poczucie korzystania z czegoś topowego. W takich Chinach kupno drogiego telefonu jest również jednym z wyznaczników statusu społecznego i może to brzmieć dla Was głupio, ale tak właśnie jest.

Dlatego Sony woli dodać bardzo drogi dodatek niż obniżyć cenę swojego telefonu…

… i reszta producentów „premium” również woli stosować taką taktykę. To się raczej nie zmieni w najbliższych latach. Niestety.

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post