SzklanySamuraj.pl

Sony znane jest z kilku elementów, a jednym z nich bez wątpienia są ogromne ramki wokół ekranu. Nowe Xperie XA2 również zostały za to skrytykowane, ale czy słusznie?

Po premierze Xperii XA2 oraz XA2 Ultra zdania były bardzo różne. Jakaś część osób momentalnie się zakochała, całkiem sporo – w tym ja – skrytykowało nieco cenę, ale urządzenia oceniło pozytywnie, a wielu ludziom te produkty się po prostu nie spodobały. Każdy ma własne zdanie i ja to szanuję, ale nie lubię gdy ktoś powtarza bezmyślnie utarte slogany, które NIE SĄ PRAWDZIWE. Sztuką jest udowodnienie na faktach czemu dany model przoduje w jakimś rozwiązaniu, a pisanie bzdur zostawmy portalom. Dlatego postanowiłem porównać wymiary oraz ramki nowych Xperii na tle innych urządzeń. Użyłem do tego narzędzia przygotowanego przez Phone Arenę. Najpierw XA2 na tle XA1:

Zanim dorzucę swoje 3 grosze, zobaczcie większych przedstawicieli – XA2 Ultra oraz XA1 Ultra:

Co tutaj widać? No cóż, będąc zupełnie szczerym Sony nie pozbyło się ramek, ale dość mocno je zmniejszyło. To zdecydowanie ruch w dobrą stronę, ponieważ z jednej strony posłuchało klientów, a z drugiej nadal nie sposób pomylić tych Xperii z telefonami innych marek. Jak dla mnie to całkiem dobrym kompromis w średniakach, ale mam dla Was jeszcze jedną ciekawostkę.

Nieco droższym smartfonem jest Samsung Galaxy A8 (2018), który jest średniopółkową odpowiedzią koreańskiej firmy na bezramkowy trend. W obydwóch modelach (powstał jeszcze wariant z plusem, ale on nie trafi do Polski) wyraźnie widać inspirację flagowcami z serii Galaxy S8 oraz maksymalne wykorzystanie przedniego panelu na ekran, prawda?

No niby prawda, ale nie do końca. Najpierw zobaczcie poniższe porównania:

Możecie powiedzieć, że obydwa Galaxy A8 (2018) to smukłe urządzenia z niemal bezramkowym przodem, a Xperie wyglądają przy nich kanciasto (prawda!) i do bezramkowców to im sporo brakuje. Z podobnymi opiniami spotkałem się w sieci (+ informacja o pasach startowych nad/pod ekranem), więc postanowiłem to zweryfikować. Tym razem z pomocą przyszła mi strona GSMArena, gdzie oprócz masy statystyk można zobaczyć jaki jest stosunek ekranu do przedniego panelu. Tak naprawdę to jest obecnie jedyna w pełni obiektywna wartość, która może określić, więc postanowiłem ją wykorzystać.

Porównuje Xperię XA2 z Galaxy A8 (2018), ale ten drugi ma zdecydowanie większy wyświetlacz i wymiary, przez co łatwiej jest osiągnąć mu lepszy rezultat. Pozostała dwójka ma ekrany o takiej samej przekątnej.

Samsung Galaxy A8 (2018) – 75,6%;

Sony Xperia XA2 – 75%;

Samsung Galaxy A8+ (2018) –  75,5%;

Sony Xperia XA2 Ultra – 76,1%.

W pierwszej konfrontacji Samsung wygrywa nieznacznie, ale przepaści nie ma. W drugiej parze jest taka sama różnica, ale już na korzyść Xperii.

Co to tak naprawdę oznacza?

Wcale nie to, że Samsung ma bardziej bezramkowe telefony. Moim zdaniem wniosek jest jeden – Koreańczycy po prostu je sprytniej projektują. Twarde dane pokazują, że różnice w stosunku ekranu do całego przodu są bardzo małe, ale w Xperiach po prostu bardziej je widać. Urządzenia Sony po bokach rzeczywiście nie mają ramek, ale za to nad i pod wyświetlaczem są one wyraźnie widoczne. Lider rynku nie przejmował się tak bocznymi krawędziami, a skupił się na tym co bardziej przykuwa oko, czyli górze i dole urządzenia.

Nie da się również ukryć, że przedstawicielki serii XA2 są po prostu kanciaste, przez co budzą wrażenie bardziej topornych. Ot, cała tajemnica, ponieważ patrząc na fakty to wcale nie jest tak źle, prawda?

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post