SzklanySamuraj.pl

Ostatnio na światło dzienne wyciekły straszne informacje – telefony z Androidem służą tylko do dzwonienia! Cóż, w internecie trzeba szybko przystosowywać się do zmian, więc według tych wytycznych sprawdziłem Xperię M2. 

Normalnie staram się sprawdzać dość kompleksowo testowane telefony. Nie zagłębiam się we wszystkie szczegóły, ale mam nadzieję, że po moich recenzjach już wiecie czy warto brać dany model pod uwagę przy szukaniu czegoś nowego. A co jeśli te wszystkie rdzenie, pamięci czy megapiksele są jedynie bezwartościowym zbiorem cyferek?

Co jeśli jedyne co ma sens to dzwonienie?

Do tej pory uznawałem to za ważny, choć już nie najważniejszy – pisanie skutecznie wypiera rozmawianie przez telefon – element testowanego urządzenia i zawsze gdy było coś nie tak, informowałem. Przeważnie nie musiałem, bo przy dobrym zasięgu już nie pamiętam kiedy miałem z tym jakiś problem, ale co jeśli to dla wielu jest jedyna istotna funkcja smartfona telefonu?

Do takich wniosków doszedłem po analizując dokładniej rewelacje z wpisu:

Znany redaktor serwisu o jabłkach: „Android służy tylko do dzwonienia!” #TechChichot

No dobra, obiecałem Wam również specjalny test, a ja nie lubię dawać ciała (żadnej jego części). Specjalnie dla Was przetestowałem swoją Xperię M2, która niby jest smartfonem, ale dość leciwym i ze współczesnymi urządzeniami nie może się mierzyć. Oczywiście, sprawdziłem tylko jedną funkcję, ponieważ to w końcu sprzęt z Androidem, więc wiele osób i tak nie korzysta z innych rzeczy.

Czy można rozmawiać przez Xperię M2? TAK!

Koniec testu, mam nadzieję, że rozwiałem już Wasze wątpliwości i masowo pobiegniecie do sklepów, żeby nabyć ten wspaniały model. Do dzwonienia nada się wyśmienicie, ale już nie próbujcie korzystać z niego jak ze smartfona. To nie jest dobry wybór…

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post