SzklanySamuraj.pl

To czy ktoś uważa, że jesteś ładna wcale nie zależy od Twojego wyglądu. Dużo ważniejsze są szczegóły, a jeden liczy się najbardziej.

Klaudia zobaczyła go w kawiarni. Był dobrze zbudowanym i nienagannie ubranym blondynem z ogromnymi błękitnymi oczami. Jego uśmiech i wypisaną na twarzy pewność siebie widać było od samego wejścia. Po prostu ideał. Wiedziała, że to może być jedyna szansa na poznanie takiego faceta, ale była nieśmiała więc bała się zagadać. On co prawda też na nią zerkał, ale zawsze gdy spoglądał w jej stronę, odwracała głowę i robiła dziwny grymas. Po którejś z kolei próbie, dał sobie spokój i po prostu wyszedł z kawiarni. Klaudia już nigdy go nie pozna. Straciła szansę, czemu?

Justyna była pewną siebie dziewczyną, która podobała się wielu chłopakom. Doskonale zdawała sobie z tego sprawę, przez co sprawiała czasem wrażenie wyniosłej. Na imprezie u znajomego zobaczyła wysokiego, choć odrobinę zbyt chudego bruneta. Mimo, że nie był w jej typie, miał coś w sobie i nie mogła oderwać od niego wzroku. Wodziła za nim wzrokiem przez pół imprezy i oczywiście – jak to miała w zwyczaju – postanowiła zagadać. Rozmowa była krótka i bardzo dziwna. Szybko ją spławił, a ona nie wiedziała nawet czemu.

Laura była niską szatynką, która nie miała dużego powodzenia wśród płci przeciwnej. Była odrobinę nieśmiała i ubierała się niezwykle skromnie, co tylko potęgowało wizerunek osoby zamkniętej w sobie. W bibliotece zauważyła chłopaka, który wyraźnie ją obserwował. Z grzeczności delikatnie się uśmiechnęła. Nie minęła chwila, a on siedział naprzeciwko z wielkimi maślanymi oczami.

I teraz pytanie, na które pewnie większość z Was już zna odpowiedź. Czemu Laura mimo braku większego zainteresowania z jej strony jako jedyna ma szansę na nową znajomość? Dokładnie, liczy się…

Uśmiech!

Nic odkrywczego, ale nie jestem w stanie zliczyć ile dziewczyn zapomina o tej prostej czynności. Klaudia nie uśmiechała się wcale, a za to Justyna patrzyła się cały czas na spotkanego faceta. Żadna z tych dróg nie jest dobra. To Laura, skromnym uśmiechem zainteresowała nieznajomego. Zwykłym uśmiechem.

To on, nawet najprostszy z możliwych, potrafi zdziałać cuda i sprawić, że zupełnie niewyróżniająca się osoba staje się wyjątkowa. Sam wiele razy nie mogłem odwrócić wzroku od dziewczyny, która kompletnie nie była w moim typie, ale miała uśmiech wart miliony.

Dla wielu to nieistotny szczegół, ale uśmiech jest cholernie ważny. To on sprawia jak odbiera nas druga strona. Nie musimy mieć idealnie białych zębów czy nienagannego zgryzu, żeby zadziałał. Musi być szczery i przyjazny. Żadnego gapienia się czy odwracania wzroku.

Dlatego to głównie apel do dziewczyn (chociaż pewnie facetom też nie zaszkodzi), uśmiechajcie się. Ja gdybym zobaczył mój ideał idący z naprzeciwka, ale z miną jakby zjadła kosz cytryn to pewnie bym odpuścił. Za to chętnie zawsze porozmawiam z uśmiechniętymi osobami. Tych pozytywnych jest nadal zbyt mało, więc nie bądźmy jednymi z nich!

Zadanie na ten tydzień: Uśmiechnij się do kogoś. Mogą to być znajomi, nie musisz od razu iść do centrum handlowego i próbować kogoś poderwać. Temu komuś zrobi się lepiej, a i Tobie będzie przyjemniej. 100% sprawdzony sposób!


Zdjęcie: Antonioguillem

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

View Comments

There are currently no comments.

Next Post