SzklanySamuraj.pl

Opowiem Wam bajkę jak motyw wybierałem i długo szukałem, chociaż na początku żadnego nie chciałem, to jeden szczerze pokochałem. 

Dawno, dawno temu, a tak właściwie to jakieś 2 tygodnie wcześniej znalazłem motyw, który mnie zauroczył. Nie była to łatwa droga, ponieważ u mnie z wybieraniem szablonu na bloga, jest trochę jak z miłością. Musi mnie coś tam ukłuć w sercu, ponieważ inaczej nie zmienię. Zanim jednak do tego dojdziemy opowiem Wam jak to wyglądało.

Przy zamykaniu Konduxa miałem sporo dylematów o tym, w którym kierunku wizualnym powinienem pójść. Mogłem wybrać motyw, który widzieliście jeszcze kilka dni temu na tym blogu lub zdecydować się na nieco bardziej magazynowy wybór goszczący na wcześniejszym Szklanym Samuraju. Wybrałem ten, który moim zdaniem bardziej eksponował treść, ponieważ to był, jest i będzie dla mnie najważniejsze. Nawet jeśli ta decyzja oznaczała, że część treści będzie wyglądać mniej atrakcyjnie niż na drugim szablonie, to ogólnie byłem z tego zadowolony. Mimo tego mam też pewne hobby, które uskuteczniam jak tylko mam kilka minut wolnego i szukam inspiracji. Mianowicie…

Lubię przeglądać motywy na bloga!

Nie jest istotne to, czy zmieniałem wygląd bloga rok temu, czy kilka dni wcześniej. Lubię ładnie wyglądające strony i chociaż sam specjalistą nie jestem – a Szklany Samuraj zapewne ma jeszcze kilka rzeczy do poprawy – to mam jakiś tam gust i swoją wizję tego, jak powinno wyglądać moje miejsce w sieci. Nie zawsze jest ono modne, nie zawsze jest ono jednym z najładniejszych, ale zawsze trafia ono w mój gust. To jest dla mnie najważniejsze, ponieważ jak tylko czuję potrzebę zmian to muszę to zrobić, inaczej nie mogę pisać. Dostaję twórczej blokady i moje wpisy nie są takie jakbym chciał, oczywiście jeśli w ogóle powstają. Dlatego już od roku szukałem szablonu, który zastąpi ten widniejący na blogu od stycznia tego roku. A skoro on już miał prawie rok to postanowiłem zrobić Wam – i oczywiście sobie – mały prezent na Mikołajki. Nowy blog stoi już od soboty. Zmieniłem jego wygląd, ponieważ…

Poczułem, że to jest odpowiedni motyw!

Przeglądałem w ciągu tego roku setki szablonów, a kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt przypadło mi do gustu. Nie wprowadzałem jednak żadnych zmian, ponieważ żaden z motywów nie wywołał we mnie tego efektu, który opisywałem wcześniej. Żaden z nich nie wprowadził we mnie blokady twórczej, którą mogła przerwać jedynie zmiana wyglądu. Dopiero temu się udało i jak tylko go zobaczyłem, to wiedziałem, że w ciągu kilku lub kilkunastu dni będę musiał w niego zainwestować. Nie było żadnego „ale”, po prostu byłem pewien, że to jest ten szablon, który zagości na moim blogu w 2016. Dlatego z dumą mogę ogłosić, że…

Szklany Samuraj ver. 3.0 – 100%

Łącząc Konduxa i Szklanego Samuraja wiedziałem, że zmiana wizualna będzie kolejnym krokiem, który uzupełni wersję 3.0. Pierwsza była ponad rok temu, gdy startowałem z tym projektem, a druga na początku 2015, ponieważ wtedy przeszedł on na swoje. Wersja 3.0 wystartowała podczas fuzji z Konduxem, a teraz jest już pełna i wykonana niemal w 100%. Piszę niemal, ponieważ zapewne znajdą się jeszcze jakieś błędy w motywie i sam ich wszystkich nie wyłapię. Jak jakiekolwiek znajdziecie to będę wdzięczny za zwrócenie mi uwagi, ponieważ do końca roku chciałby, żeby ten blog był dopracowany do granic możliwości. Ja pewnie będę się jeszcze bawić jego możliwościami, ale dzięki Wam będzie lepiej. A musi być, ponieważ chcę stawiać na…

Treść, treść, treść!!!

To był, jest i będzie element, na który chcę stawiać w pierwszej kolejności, ale same literki są tylko częścią tego, co rozumiem pod pojęciem „treść”. Liczy się też to, jak ona się prezentuje, ponieważ słabym wyglądem można wszystko zepsuć. Sam często odpuszczam sobie blogi, które są dla mnie odpychające. Może i to jest krzywdzące dla niektórych blogerów, ale nie mam czasu na czytanie brzydkich stron. Niestety. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie przykłada się do strony wizualnej, to ja nie muszę poświęcać mu swojej uwagi. Pewnie przez to tracę wiele ciekawych wpisów i nie poznaję dziesiątek fascynujących osób, ale czasem tak po prostu bywa.

Ja chcę na tym blogu połączyć dobrą treść ze świetnym wyglądem i mam nadzieję, że ten motyw mi to umożliwia. Strona główna prezentuje się dość prosto i nie ma tylu bajerów, ale to moim zdaniem zaleta. Czasem po licznych przygodach z magazynowymi motywami warto wrócić do korzeni blogowych i postawić na coś mniej skomplikowanego, tylko w lepszym wydaniu. Teraz tak jest, a przynajmniej taką mam nadzieję. Co do ilości tekstów to będzie z tym różnie, ale polecam zaglądać tutaj codziennie.

No to jak Wam się podoba?


Zdjęcia: Dustin Lee

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post