SzklanySamuraj.pl

W ostatnich dniach testuję małą i topową nowość Sony, czyli Xperię Z5 Compact. Czy w czasach phabletów ma ona sens?

Odpowiedź na tytułowe pytanie nie jest prosta i zależy od indywidualnych preferencji. W ostatnim czasie sprawdzałem dwa 5,5-calowe smartfony (Honor 6+ oraz LG G3) i przesiadka na Xperię Z5 Compact było początkowo niemal traumatyczna. Smartfon Sony ze względu na swój mały rozmiar (4,6-calowy ekran) sprawiał wrażenie zabawki, a nie urządzenia podobnego do poprzednich. Oczywiście to odczucie mija po kilku chwilach i jeśli ktoś lubi małe urządzenia to będzie zachwycony.

Z5 Compact jest wykonana nieco inaczej niż jej poprzedniczka – czyli Xperia Z3 Compact – i zmiany są moim zdaniem na plus. Zastosowanie matowego szkła na tylnym panelu sprawia, że nie jest on tak śliski, a dodatkowo nie łapie odcisków palców. Poza tym po prostu wygląda bardzo dobrze. Więcej kontrowersji budzi ramka, która w tym przypadku jest wykonana z tworzywa sztucznego i nieco wystaje z bryły urządzenia (przód oraz tył). Moim zdaniem jest to dobry ruch, ponieważ jedynie wygląda ona masywniej, ale w dotyku nie czuje się, że jest ona grubsza niż u poprzedniczki. To nadal bardzo kompaktowy telefon, który dzięki nowym rozwiązaniom lepiej leży w dłoni. Patrząc na modele w sklepie nie byłem przekonany do takich zmian, ale teraz rozumiem czemu zostały wprowadzone i bardzo mi się one podobają. Szczególnie, że dodano też nowości wizualne z Xperii Z3+ jak chociażby głośniki na krawędziach smartfona.

O wydajności na razie ciężko jest mi coś więcej napisać, ponieważ ta Xperia po prostu działa tak, jak można od niej tego oczekiwać. Wszystko włącza się bardzo szybko, nic się nie zacina, a przegrzewania nie zauważyłem. Nieco więcej uwag mam do czytnika linii papilarnych, który czasem działa idealnie, a czasem w ogólnie nie reaguje. Nie wiem czemu tak się dzieje, ponieważ naciskam przeważnie tak samo, a nie mam mokrego lub brudnego palca. Może to tylko kwestia wprawy, a może on nie zawsze dobrze czyta mój odcisk.

Jeszcze więcej uwag mam do przycisków fizycznych na bocznej krawędzi urządzenia. Ten od włączania oraz aparatu znajdują się w dobrym miejscu, ale umiejscowienie głośności to – delikatnie mówiąc – śmiech na sali. Należy pamiętać, że Xperia Z5 Compact jest bardzo małym – jak na dzisiejsze standardy – telefonem, a na dodatek klawisze głośności są w jego dolnej połowie. Trzymając smartfona normalnie dotknięcie ich jest bardzo niewygodne, a powiem nawet, że bez odpowiedniej gimnastyki niemożliwe. Nie wiem kto za to odpowiadał, ale prawdopodobnie jest karłem nieprzekraczającym metra wysokości i ma niezwykle małe dłonie. Albo Sony po prostu zleciło zaprojektowanie tego elementu jakiemuś 8-latkowi.

Oczywiście standardowo wrzucam kilka pierwszych zdjęć zrobionych tą Xperią:

Podsumowanie tych pierwszych wrażeń będzie łatwe. Sony Xperia Z5 Compact to świetny telefon i jeśli ktoś lubi tak małe urządzenia to będzie zachwycony. Sam nie wiem czy to jest telefon dla mnie. Jeszcze jakiś czas temu seria Compact wydawała mi się idealna, ale teraz jest ona nieco mała i nie wiem czy nie wolałbym wziąć zwykłej Z5 z 5,2-calowym wyświetlaczem. Pewnie będę mógł odpowiedzieć na to pytanie dopiero po testach większego wariantu. Mała Zetka na razie pokazała mi, że Sony idzie w dobrą stronę.

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało zadawajcie je w komentarzach i odpowiem na nie od razu lub w recenzji.

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post