SzklanySamuraj.pl

Sony Xperia Z5 to flagowy smartfon japońskiej firmy, który wygląda fenomenalnie, ale czy działa równie dobrze? I co ważne, czy jego cena nie jest przesadzona?

Test Xperii Z5 miał pojawić się na blogu już dawno, ale zawsze coś stawało mi na drodze i nie mogłem go skończyć. Poza tym doszedłem do wniosku, że spokojnie mógłbym przepisać większość rzeczy z recenzji Xperii Z5 Compact i w sumie nadal byłby to rzetelny test. Topowa Zetka to po prostu większa wersja Compacta i tyle. W tym nie ma niczego głębszego. Jeśli lubisz Sony i szukasz mocnego telefonu, ale Xperia Z5C jest dla Ciebie za mała to bierz Z5. Będziesz zadowolony, ponieważ to po prostu dobry sprzęt.

Telefon dostałem do testów od Sony Mobile Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

Mimo tego, czuję się zobowiązany napisać kilka słów o tym modelu, ponieważ warto.

Specyfikacja

  • 5,2-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli), 424 ppi;
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 810;
  • 3 GB pamięci RAM;
  • 32 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 23-megapikselowy aparat główny;
  • 5,1 mpix na przednim panelu;
  • bateria o pojemności 2900 mAh;
  • wodoszczelność potwierdzona certyfikatem IP68;
  • wymiary: 146 x 72 x 7,3 mm;
  • waga: 154 gramów.

Jedna z najpiękniejszych?

Jeśli czytasz mnie uważnie nie od wczoraj, to wiesz, że jestem fanem Sony. Mimo tego, że cieszę się z premiery serii X i zmian w wyglądzie – japońskie produkty potrzebowały mocnego odświeżenia – to nadal podoba mi się seria Z. Prezentuje się ona wyśmienicie, a zastosowanie matowego szkła na tylnym panelu jest również praktyczne.

Poza tym przyszła do mnie wersja złota, która jest chyba najładniejszą ze wszystkim. Napisałem nawet o jej wyglądzie specjalny wpis, w którym przyrównałem ją do pięknej kobiety. Ciężko jest znaleźć smuklejszy telefon, który wykonany jest tak dobrze. Oczywiście można się obawiać, że szkło przy upadku zostanie wzbogacone o pajęczynkę, ale taka jest niestety cena stawiania na wygląd. Na obronę Zetki mogę powiedzieć, że podczas kilkutygodniowych testów nic się jej nie stało.

Jeśli uwielbiasz piękne smartfony, to jeszcze ładniejsza jest Xperia Z3+.

Wspomnę tylko, że jakość obudowy stoi na najwyższym poziomie i podczas testów nic nie trzeszczało, ani nie skrzypiało.

WP_20160202_10_45_11_Pro

Wygląda dobrze, ale jak działa?

Tutaj mógłbym zrobić kopiuj wklej z testu małej Zetki, ponieważ ma ona te same zalety oraz wady. Podczas normalnego korzystania nie ma z nią żadnych problemów i żaden użytkownik nie będzie raczej narzekać. Piszę „raczej”, ponieważ jest to telefon z Androidem i zawsze mogą przydarzyć się jakieś problemy, ale ja ich nie napotkałem.

Ten model jest również dobrym wyborem dla fanów gier, ale trzeba liczyć się ze zwiększeniem temperatury. Po dłuższej sesji zabijania potworów w ulubionej produkcji będzie ona odczuwalna, ale nigdy nie miałem z tym większym  problemów.  W kwestii mocy warto również rzucić okiem na garść benchmarków:

Jednym z dodatków jest czytnik linii papilarnych, który jak działa, to sprawdza się świetnie, ale nie zawsze „wyłapywał” mój palec za pierwszym razem. Pod tym względem dużo bardziej przypadł mi do gustu Honor 7, ale on ma dużo większy czytnik, przez co łatwiej jest go używać. Zaletą Xperii jest za to jego umiejscowienie, które wydaje się być bardziej intuicyjne.

Od zawsze mocnym punktem Xperii były baterie i tym razem nie jest inaczej. Cały dzień normalnego używania nie jest żadnym problemem, ale należy pamiętać, że to bardzo zależy od tego co się robi. Korzystając koło 2 godzin z nawigacji, robiąc dziesiątki zdjęć i jednocześnie nie porzucając powiadomień, bateria spadała w mgnieniu oka i musiałem ratować się powerbankiem. Jednak, gdy korzystałem dużo mniej, to nie musiałem nerwowo szukać wieczorem ładowarki. Kilka moich testów przedstawia się następująco:

  • ładowanie 0-100% – niecałe 3 godziny;
  • Benchmark Citadel (1h) – 36%;
  • Oglądania Youtube’a (1h) – 25%.

Poza tym zawsze rzucam okiem na testy baterii przygotowane przez GSMArenę. Sony Xperia Z5 osiągnęła w tym sprawdzanie 73 godziny. Dla porównania warto dodać resztę Zetek:

  • Sony Xperia Z3 – 85h;
  • Sony Xperia Z3 Compact – 101h;
  • Sony Xperia Z3 Plus – 65h;
  • Sony Xperia Z5 Compact – 86h;
  • Sony Xperia Z5 Premium – 66h.

Aparat

W tej Xperii ważnym elementem jest aparat, który według Sony (i nie tylko) jest najlepszy na świecie. Przypomnę, że jest to 23-megapikselowy sensor Exmor RS z przesłoną f/2.0, matrycą w rozmiarze 1/2.3, 5-krotnym bezstratnym zoomem, nową stabilizacją obrazu, najszybszym hybrydowym autofocusem na świecie (0,03 sekundy) oraz ISO 12800 i nagrywaniem filmów 4K. Oczywiście został on uzbrojony w liczne tryby, ale ja – podobnie jak większość osób – korzystałem najczęściej z automatu.

Jak w takim razie wychodziły zdjęcie? Moim zdaniem dość dobrze, ale pod warunkiem, że jest odpowiednie światło. Hybrydowe ostrzenie nie zawsze było tak błyskawiczne, jak obiecuje Sony, ale przeważnie działało bez zarzutu. Nadal mam sporo zastrzeżeń do fotek przy gorszym świetle, które często mają żółtawą poświatę i brak im szczegółów. Zdaję sobie sprawę, że to tylko smartfon, ale jednak ma być najlepszy na świecie.

Brakowało mi również trybów znanych chociażby z Honora 7. Korzystałem w ostatnich miesiącach nie tylko z Zetek, ale również topowej Lumii 950 i najprzyjemniej zdjęcia nocne robiło mi się właśnie chińskim telefonem, który kosztuje dużo mniej niż konkurenci. Może i nie potrzebuję trybu upiększania twarzy, który nienaturalnie powiększa oczy, przez co wyglądamy jak żywcem wyciągnięci z kiepskiej mangi, ale malowanie światłem na Honorze było dużo przyjemniejsze, a to już przydatna funkcja.

Podsumowanie

Sony zrobiło bardzo rozsądny krok pokazując serię Z5. Ten model jest mocny, ma ciekawe funkcje, dość dobry aparat i może się podobać. Dodatkowo jest wyborem dla ludzi, którzy cenią sobie czas pracy i nie gonią na cyferkami, a ekran 2K nie jest im potrzebny. Bez wątpienia ta Zetka ma dużo zalet, ale nadal cena jest dość wysoka. Patrząc na oferty sklepów trzeba przygotować co najmniej 2300 złotych, a za taką kwotę wybór smartfonów jest ogromny i Z5 niekoniecznie jest najciekawsza. Samsunga Galaxy S6 można dostać za 400 złotych taniej i szczerze mówiąc wybranie Xperii byłoby przejawem ogromnej miłości do Sony. Japończycy mają co prawda średnio najdroższe urządzenia na rynku Androida, ale sprzedają ich bardzo mało. Przydałby się większy kompromis.

WP_20160202_10_47_19_Pro

Poza tym Sony samo dało do zrozumienia, że będzie mieć coś lepszego w swojej ofercie, czyli serię X, która zastąpi Zetki. „Iksy” wprowadzają dużo więcej zmian i szczerze mówiąc mnie bardziej do siebie przekonują.

Xperia Z5 to bardzo dobry smartfon i warto go kupić, ale tylko jeśli trafi się jakąś świetną okazję cenową. Bez tego konkurenci oferują więcej i taniej.


A jeśli wpis Ci się spodobał i chcesz być na bieżąco to zostaw lajka. Dzięki!

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post