SamurajMedia.pl

Jak wiecie uwielbiam edycje specjalne smartfonów, ale muszą one być dobrze przygotowane. Brytyjski oddział Vodafone właśnie zapowiedział Xperię Z5 Bond Edition, ale czy warto się nią interesować?

Zanim odpowiem na to pytanie muszę przypomnieć Wam Xperię T, która swego czasu była flagowcem, który w Orange doczekał się wersji specjalnej. Po jej premierze napisałem, że nie ma ona dla mnie sensu, ponieważ edycja specjalna oznaczała jedynie dodatkowe materiały z planu, tapety i motywy na telefonie. Fajny dodatek, ale dla mnie unikalność musi oznaczać rzeczywiście coś wyjątkowego, a nie garść materiałów, które mogę w kilka minut znaleźć w sieci. W przypadku Xperii Z5 Bond Edition jest trochę lepiej, ale tylko trochę.

Nadal najistotniejsze są dodatkowe materiały jak tapety, motywy czy filmy zza kulis, ale dodatkowo Sony oferuje unikalny blog Moneypenny. Oczywiście to wszystko szybko pojawi się w sieci, ale to nie koniec dodatków. Poza tym wśród kupujących w przedsprzedaży zostanie wylosowanych 50 przejażdżek Astonem Martinem, a biorąc Xperię w specjalnym abonamencie dostaje się zniżkę na Sony Action Cam. Zamawiać ją można od jutra i gdybym mieszkał w Anglii to raczej nie zdecydowałbym się na ten wariant (no chyba, że byłby tańszy niż normalna Z5).

bond-phone-z5-2 (1)

Dodatków jest wprawdzie trochę więcej niż w przypadku Xperii T, ale nadal to zwykła Zetka z fajnymi tapetami i obrazkami. Dla chcących kupić Action Cama czy też szczęśliwców, którzy wygrają jazdą Astonem to na pewno świetna oferta, ale większość dostanie tylko dodatkowe materiały, czyli trochę bieda. A szkoda, bo potencjał po raz kolejny był ogromny.

Dodanie na tylnym panelu napisu 007 lub loga Spectre dodałoby wartości tej edycji (podobnie zrobiono w Sony Xperia J1 Compact Metal Gear Solid V: The Phantom Pain Edition), a nie wspominam już o całej serii gadżetów i unikalnym kolorze jak w Xperii A: Hatsune Miku Edition. Wiem, że będę się powtarzać, ale takie edycje specjalne mnie nie przekonują, ponieważ są mało wyjątkowe. Nie raz pisałem, że dodanie chociażby numeru produkcji danego egzemplarza na obudowie byłoby super. Niestety nadal, ani Sony, ani żaden z partnerów na to nie wpadli. Może kiedyś, ale czy wtedy jeszcze będę takim fanem, żeby kupować Xperie?


Źródło: Vodafone via xperiablog.net

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

View Comments

There are currently no comments.

Next Post