Sony Xperia Z3 – ciągle mocna i nadal piękna, ale czy cały czas sensowna?

Sony Xperia Z3 – ciągle mocna i nadal piękna, ale czy cały czas sensowna?

Sony Xperia Z3 to aktualny flagowiec japońskiej firmy. Mimo kilku miesięcy na karku jest to nadal bardzo mocne urządzenie, które pod wieloma względami wygrywa z konkurencją. Czy ciągle warto się nią zainteresować?


Ciężko jest mi opisywać Xperię Z3, ponieważ dwa tygodnie użytkowania topowego telefonu to wcale nie tak dużo. Każdy flagowiec jest dopracowany do granic możliwości i z każdej strony atakują nas jego zalety. Tak miałem w przypadku Zet3, która przez pierwsze dni była moim oczkiem w głowie i dosłownie wszystko mi się w niej podobało. Potem zacząłem patrzeć na nią bardziej obiektywnie, ale nie spodziewajcie się, że ta recenzja taka będzie. To jest moje wyjątkowo subiektywne zdanie na jej temat, ale w całości uczciwe i rzetelne. Jeśli o czymś nie wspomniałem to albo tego nie sprawdziłem albo nie było to dla mnie istotne. Oczywiście możecie zadawać pytania w komentarzach i postaram się na wszystkie odpowiedzieć.

Telefon dostałem do testów od Sony Mobile Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

Zanim przejdziecie do recenzji chcę jeszcze napisać, że nie zamierzam tutaj wrzucać wyników benchmarków czy testów sprawdzających co do sekundy wydajności baterii lub czas uruchamiania się urządzenia. Takich testów jest już w sieci sporo, a ja skupiłem się na tym czy po kilku miesiącach od premiery nadal warto zainteresować się Xperią Z3.

Specyfikacja

– 5,2-calowy ekran o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli),

– 4-rdzeniowy Snapdragon 801

– 3 GB pamięci RAM

– 16 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD

– 20,7-megapikselowy aparat główny

– 2,2 mpix na przednim panelu

– bateria o pojemności 3100 mAh

– wodoszczelność potwierdzona certyfikatem IP68

– wymiary: 146 x 72 x 7.3 mm

– waga: 152 gramy

Obudowa, wygląd i wyświetlacz

Swoje pierwsze wrażenia już opisywałem (Xperia Z3), więc oczywiście polecam rzucenie okiem na tamten wpis, ale warto dodać tutaj kilka słów o wyglądzie i wykonaniu tego urządzenia, ponieważ nawet po kilku miesiącach od premiery pod tymi względami jest to jedno z najlepszych urządzeń na rynku. Telefon już od pierwszego kontaktu daje nam jasno do zrozumienia, że mamy do czynienia z produktem klasy premium. Zarówno metalowa ramka jak i szklane panele nie tylko prezentują się znakomicie, ale dzięki takiemu wykonaniu telefon świetnie leży w dłoni. Rozmiary Xperii Z3 (146 x 72 x 7.3 mm) również mi nie przeszkadzały, chociaż na co dzień korzystam z minimalnie mniejszego urządzenia. Nie da się ukryć, że konkurencja umie robić mniejsze ramki wokół ekranu, ale tutaj nie jest źle pod tym względem. Pod względem wykonania i budowy śmiało można traktować Zet3 jako jeden z najlepszych smartfonów na rynku.

Sony moim zdaniem dobrze zrobiło, że zainwestowało w połączenie metalu i szkła. Jak już wspominałem wpływa to pozytywnie nie tylko na wykonanie urządzenia, ale moim zdaniem Zet3 jest po prostu ładna. Jest to oczywiście bardzo subiektywne zdanie i pewnie wiele osób będzie stawiać produkty konkurencji wyżej, ale nie można odmówić tej Xperii elegancji. Zdecydowanie jest to dobry wybór dla osób, które sobie niesamowicie cenią ten element, a smartfon ma być nie tylko narzędziem, ale również pięknym akcesorium. Oczywiście przez zakupem warto przejść się do sklepu i spędzić chwilę z tym modelem, żeby ocenić na żywo czy będzie on nam pasować.

Xperia Z3 ma 5,2-calowy ekran o rozdzielczości FullHD, który został wykonany w technologii IPS. Sony po latach upierania się, że wyświetlacze TFT są najlepsze zrozumiało, że większość osób za nimi nie przepada. Dlatego postawienie kolejny już raz na IPS jest bardzo dobrym wyborem. Kąty widzenia, jasność i odwzorowanie kolorów są na poziomie jaki możemy oczekiwać od flagowca. Ciężko jest mi tutaj coś dodać, ponieważ przez okres moich testów nie miałem żadnych zarzutów do wyświetlacza, sprawował się znakomicie.

Szybkość działania

Za szybkość działania odpowiada Snapdragon 801 oraz 3 GB pamięci RAM. Przez całe dwa tygodnie nie zauważyłem, żeby telefon chociaż na chwilę zwolnił. Korzystam jak wiecie na co dzień z Xperii M2, która jest typowym średniakiem, ale przeważnie nie mam zarzutów do jej działania. Przez cały czas żyłem w błogiej nieświadomości, że jest to dobra wydajność, dopóki nie zobaczyłem jak działa Z3…

Nawet najprostsze czynności są szybsze i płynniejsze. Zaczynając od uruchamiania menu czy poszczególnych funkcji, a kończąc oczywiście na zaawansowanych grach. Sprawdzałem Zet3 na wielu zaawansowanych tytułach i ani razu nie spotkałem się ze spadkami wydajności czy płynności. Oczywiście teraz na rynku są już nowsze procesory, ale moim zdaniem jeśli nie jesteście gadżeciarzami, którzy chcą mieć najnowsze podzespoły to Z3 w 100% wystarczy do wszystkich zadań.

Jeśli chodzi o wydajność smartfona to warto wspomnieć o wersji systemy, który miałem w nim zainstalowany.  Ja korzystałem jeszcze z modelu pracującego na Androidzie 4.4 KitKat, więc nie poznałem z autopsji jak sprawdza się Lollipop od Sony. Muszę przyznać, że tym elementem byłem bardzo zawiedziony. KitKat na Xperiach działa sprawnie i wygląda moim zdaniem dobrze, ale czytając różne komentarze w sieci mogę śmiało powiedzieć, że jestem odosobniony jeśli chodzi o zdanie na temat wizualnej strony tej nakładki. Nie jest ona odbierana zbyt dobrze i można to zrozumieć, ponieważ w niczym nie przypomina nowoczesnych rozwiązań konkurencji. Brak zmian od dłuższego czasu również nie jest dla niej korzystny. Warto pamiętać, że aktualizacja się już zaczęła i Lollipop jest już nieco przyjemniejszy dla oka.

Bateria

Dwa tygodnie to wbrew pozorom bardzo mało czasu na sprawdzenie baterii smartfona. Szczególnie zaawansowanego, który kusi swoimi funkcjami. Przy normalnym użytkowaniu można śmiało zaufać Sony o dwudniowej baterii. Nawet przy dość intensywnym korzystaniu ze smartfona nie zdarzyło mi się go rozładować w ciągu jednego dnia. Oczywiście jeśli się uprzemy jest to możliwe, wystarczy włączyć filmy czy gry i korzystać z nich non stop. Sprawdziłem również jak Z3 radzi sobie pod względem baterii z odtwarzaniem filmów na YouTube. Test mój zacząłem 15:55 i telefon rozładował się dopiero o 2:30 (nieprzerwane odtwarzanie filmów), co daje nam 10 godzin 35 minut.

Aparat

W przypadku telefonów Sony to aparat ma być elementem, który nas przekona do ich zakupu. Warto rzucić w tym wypadku na ranking DxOMark, dzięki któremu możemy zobaczyć jak wypada ten model na tle konkurencji. Jest bardzo dobrze i tylko kilka telefonów na rynku robi ładniejsze zdjęcia. To najlepiej świadczy o tym, że Japończycy wiedzą jak zrobić fajny aparat. Jestem w stanie nawet zaryzykować stwierdzenie, że jeśli mamy zwykły aparat i nie jesteśmy profesjonalistami to Xperia Z3 w zupełności nam wystarczy. Ja korzystam z M2, która ma robi przeciętne zdjęcia, ale Zet3 to już zupełnie inna liga.

DSC_0052

Do gustu szczególnie przypadła mi opcja wyostrzania niektórych elementów zdjęcia, przez co reszta jest rozmazana. Jeśli chwilę się tym pobawimy to możemy osiągnąć znakomite ujęcia. Żałuję, że podobnych efektów nie mogę osiągnąć w swoim smartfonie, ponieważ moim zdaniem jest to najlepsza funkcja tego aparatu. Dla wszystkich fanów Instagrama jest ona obowiązkowa. Muszę również dodać, że przy dobrym świetle aparat w Z3 robi znakomite zdjęcia. Kolory są naturalne, ostrość dobra, a szczegóły również na odpowiednim poziomie.

Nie mogę jednak pominąć faktu, że nie jest to idealny aparat. Znalazłem podczas moich testów dwa minusy, które mniej lub bardziej mi przeszkadzały. Pierwszym jest nagrywanie w rozdzielczości 4K, które sprawia, że telefon bardzo się grzeje. Wątpię, żeby ktoś chciał nim regularnie kręcić filmy mające po kilkadziesiąt minut w takiej rozdzielczości, ale jeśli dla Was jest to istotne to musicie o tym wiedzieć. Drugim minusem są zdjęcia nocne i ogólnie ujęcia przy słabym oświetleniu. Z nimi jest trochę loteria, ponieważ mogą wyjść całkiem przyzwoicie, ale równie dobrze mogą wyjść bardzo słabo. Nie raz zdarzało mi się, że kolory były bardzo przekłamane, a ostrość takich ujęć budziła wiele do życzenia. Widać w tej kwestii jest jest trochę pracy przed inżynierami Sony.

 

Podsumowanie

Premierę tej Xperii śledziłem z wypiekami na twarzy i dobrze pamiętam, że byłem nią zawiedziony. Prawie tak bardzo jak Z4. Nie chodziło o to, że jest to zły telefon, ale po prostu był i nadal jest bardzo odtwórczy. To tylko trochę lepsza Xperia Z2, a subtelne zmiany nie zostaną zauważone przez większość osób. Ja zdania nadal nie zmieniłem, ale muszę Xperii Z3 przyznać, że jest świetnym telefonem. Lepszym niż Z2 i moim zdaniem ładniejszym, choć bardzo podobnym.

Xperia Z3 jest ewolucją, a nie rewolucją w stosunku do poprzedniego modelu, ale to może nie mieć znaczenia dla zwykłych ludzi. Ja przyglądam jej się uważniej, ponieważ lubię telefony Sony już od wielu lat. Gdyby ktoś mnie spytał czy Z3 jest fajnym telefonem i warto się nią zainteresować to bez zająknięcia powiedziałbym, że tak. To znakomity smartfon, który sam chętnie zatrzymałbym na dłużej niż 2 tygodnie. W trakcie moich testów nie byłem w stanie wyłapać wad tego telefonu. Każda osoba, która go kupi powinna być zadowolona jeszcze przez dłuższy czas. Sony musi jedynie trochę przyspieszyć z aktualizacjami.

Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że ten model nawet po kilku miesiącach od premiery nadal jest ciekawym wyborem na rynku. Wadą jest jedynie moim zdaniem cena. Wersję dual SIM w sklepach można dostać za około 2300 złotych co jest moim zdaniem bardzo dużą przesadą na flagowca z kilkumiesięcznym stażem. Szczególnie jeśli spojrzymy na wariant z jedną kartą SIM, którego ceny w sklepach zaczynają się od około 1700 złotych. Xperia Z3 to świetny smartfon i sam chętnie bym go kupił, ale uważam, że cena jest trochę za wysoka. Mam nadzieję, że szybko zobaczymy następce tego modelu i Zet3 będzie dużo atrakcyjniejsza. Wtedy sam wezmę ją pod uwagę, gdy będę szukać telefonu dla siebie. A jeśli zamierzacie szukać używanych modeli lub nowych, ale nie w sklepach i cena będzie Wam odpowiadać to bez zająknięcia polecam Wam ten telefon.

P.S. Wodoszczelności nie sprawdzałem, chociaż kilka razy się zastanawiałem czy nie obejrzeć ulubionego serialu pod prysznicem…