Sony Xperia Z3+ (Plus) – smartfon, który nie ma sensu, a mimo tego jest bardzo fajny! [test]

Sony Xperia Z3+ (Plus) – smartfon, który nie ma sensu, a mimo tego jest bardzo fajny! [test]

Sony Xperia Z3+ (Plus) to smartfon, którego mocno krytykowałem w licznych tekstach, ale czy rzeczywiście jest to takie złe urządzenie? A może pozytywnie zaskakuje?

Telefon dostałem do testów od Sony Mobile Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

Jak wiecie po moich pierwszych wrażeniach przez jakiś czas korzystałem z Xperii Z3+ (Plus). Przez długi czas zastanawiałem się jak podejść do opisania tego modelu, ponieważ jest on na tyle podobny do testowanej przeze mnie Xperii Z3, że pełna recenzja mogłaby być w wielu punktach po prostu przepisana. Dlatego stworzyłem jej nieco krótszą wersję i odnosiłem się do wcześniejszego modelu

Specyfikacja

  • 5,2-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHd (1920 x 1080 pikseli)
  • 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 810
  • 3 GB pamięci operacyjnej RAM
  • 32 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD
  • 20,7-megapikselowy aparat główny
  • 5,1 mpix na przednim panelu
  • bateria o pojemności 2930 mAh
  • łączność LTE Cat6
  • Android 5.0 Lollipop
  • opcjonalnie Dual SIM
  • certyfikaty IP65/IP68
  • wymiary: 146 mm × 72 mm × 6.9 mm
  • waga: 144 gramy

Obudowa, wygląd i wyświetlacz

Oczywiście w tym miejscu warto zajrzeć do pierwszych wrażeń, ponieważ tam już się wypowiadałem o tym urządzeniu, ale tutaj nieco rozwinę to jak prezentuje się Xperia Z3+ na tle zwykłej trójki. W kwestii wykonania moim zdaniem nie ma drastycznych zmian. Szkło według zapowiedzi jest mniej śliskie, ale ja odniosłem wręcz odwrotne wrażenie. Port USB przeniósł się na dół urządzenia i został odsłonięty, a ramka jest nieco inna. Zmieniło się także położenie głośników, które zostały przesunięte bliżej krawędzi smartfona. Model Z3+ nadal jest bardzo solidny i pod tym względem jest to po prosty produkt w każdym względzie premium.

Jak czytacie w budowie nie ma pozornie drastycznych zmian, ale powodują one, że Xperia Z3+ jest urządzeniem dużo ładniejszym niż zwykła trójka. Powiem więcej, jest to moim zdaniem najpiękniejszy smartfon jaki kiedykolwiek widziałem i gdybym miał kierować się głównie tym elementem, to ten model byłby bez wątpienia na szczycie mojej technologicznej listy marzeń. Pod tym względem Sony się niesamowicie postarało i za to należą się gratulacje.

Wydajność

Dużo mniej sensu jest w przypadku tego podpunktu. O samej wydajności nie ma za wiele co pisać, ponieważ jest to flagowiec z najmocniejszym procesorem Qualcomma i większość rzeczy – czy to podczas normalnej pracy, czy to podczas grania – działa po prostu tak jak tego można oczekiwać. Jeśli miałbym oceniać to jak smartfon sprawuje się w większości przypadków nie mógłbym napisać niemal nic złego, ale niestety idealnie nie jest.

Po pierwsze telefon ma Snapdragona 810, co oznacza, że się grzeje. Cieszę się, że dostałem model z odpowiednimi aktualizacjami, ponieważ z tego co wiem wersja, testowa – którą dostały redakcje przed wejściem na rynek –  była prawdziwym piecykiem. Z moją nie było tak źle, ale niestety dobrze też nie było. Podczas normalnego korzystania wzrost temperatury nie był duży i tylko czasem można było to odczuć. Niestety im bardziej zaawansowane czynności, tym gorętsza była Xperia Z3+. Grając w gry było gorąco, podobnie jak podczas nagrywania filmów 4K (po 10 minutach aparat się wyłączył). Co więcej w Xperii Z3 nie wyskakiwały mi żadne błędy, ale w modelu Z3+ kilka razy mi się to zdarzyło. Nie wiem skąd to wynikało, ale tak się po prostu działo. Czasem trzeba było zrestartować telefon, czasem poczekać.

Ogólnie nie narzekałem na wydajność oraz stabilność tego smartfona i bez problemu mógłbym z niego korzystać na co dzień, ale błędy bywały irytujące.

Bateria

Smartfony Sony znane są z tego, że pracują dwa dni na jednym ładowaniu i Xperia Z3+ również pod tym względem nie jest złe, ale… Moim zdaniem wypada trochę słabiej niż standardowa Zetka. Jest to tylko moje prywatne odczucie, które potwierdzają badania gsmarena.com, gdzie Z3 ma 85 godzin w ich teście, a Z3+ tylko 65 godzin. Porównując do reszty rynku nie jest źle, ale Sony przyzwyczaiło do czegoś więcej i to jest ogromny minus tego modelu. Garść konkretniejszych wyników macie poniżej:

  • Zaawansowane gry (15 minut) – 8% baterii
  • Chrome (15 minut) – 5% baterii
  • Youtube (15 minut) – 4% baterii

Aparat

W kwestii możliwości fotograficznych jest moim zdaniem wprost przeciwnie, niż w przypadku baterii. Potwierdzają to testy DXOMark, w których Xperia Z3+ uzyskała nieznacznie lepsze noty niż zwykła Zet trójka. Ciężko jest mi napisać tutaj coś więcej, ponieważ to nadal jest jeden z najlepszych aparatów na rynku, szczególnie jeśli ktoś ma chociaż odrobinę wiedzy i pobawi się ustawieniami manualnymi. Nigdy nie byłem w dobry w ocenianiu robionych zdjęć (ani ich robieniu), więc dodam tylko, że kolory przeważnie są dobrze odwzorowane, a jedynie przy słabym świetle aparat radzi sobie przeciętnie. Czasem musiałem powtarzać zdjęcie i mogło ono – mimo takich samych warunków – wyglądać zupełnie inaczej, ale to była na automacie. Fotki przykładowe macie poniżej:

Podsumowanie

Jeśli uważnie śledzicie moje wpisy to wiecie, że według mnie Xperia Z3+ jest najbardziej bezsensownym produktem w historii Sony Mobile i nadal się z tym zgadzam, ale… Tak jest tutaj pewne ale, ponieważ ma ona też szereg zalet. Jest moim zdaniem piękna i dla estetów ciężko o lepszy wybór. Poza tym jest to flagowiec w każdym calu i gdyby nie grzanie się oraz wyskakujące błędy to mało mógłbym jej zarzucić. To zdecydowanie kawał dobrego sprzętu, który niestety pojawił się w złym dla siebie czasie i udana Xperia Z3 oraz jeszcze gorąca (i to nie z powodu Snapdragona 810) Xperia Z5 są lepszymi wyborami.

Zawsze w takich sytuacja zadaję sobie pytanie czy ja kupiłbym dany telefon i tutaj – czego możecie się nie spodziewać – powiedziałbym tak, tylko w tym przypadku też jest jedno „ale”. Xperia Z3+ musiałaby kosztować nie więcej niż Z3, a to raczej nie nastąpi w najbliższym czasie. Ostatnio napisał do mnie ktoś, że może kupić ten model za około 1000 złotych i moim zdaniem za takie pieniądze to świetna oferta. Niestety więcej niż za zwykłą Zet3 (sensowna cena to dla mnie ok. 1200 złotych) po prostu bym nie dał, bo wraz z lepszym wyglądem i aparatem idzie tez słabsza bateria, co jest sporym minusem.