SzklanySamuraj.pl

Sony na targach MWC w Barcelonie pokazało dwa nowe urządzenia: Xperię XZ2 oraz Xperię XZ2 Compact. To one mają być tym nowym początkiem japońskiego producenta, ale czy udanym? No cóż, nie do końca. 

Początkowo chciałem stworzyć dwa wpisy o nowościach Sony, ale ostatecznie stwierdziłem, że to nie ma większego sensu. Nie chcę sztucznie nabijać sobie odsłon, a te modele są do siebie tak podobne, że spokojnie załatwię je za jednym razem. Szczególnie, że dwa razy musiałbym narzekać na to samo, a nawet moja do głębi przeżarta malkontenctwem dusza nie jest aż tak kreatywna i zepsuta.

Zacznijmy oczywiście od specyfikacji, a na pierwszy ogień niech pójdzie Sony Xperia XZ2:

  • 5,7-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD+ (2160 x 1080 pikseli);
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 845;
  • 4 GB pamięci RAM;
  • 64 GB pamięci wbudowanej + MicroSD;
  • 19-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0;
  • 5 Mpix na przednim panelu, f/2.2;
  • bateria 3180 mAh;
  • Dual SIM;
  • wodoszczelność potwierdzona certyfikatami IP65/IP68;
  • czytnik linii papilarnych;
  • Android 8.0 Oreo;
  • USB typu C;
  • wymiary: 153 x 72 x 11,1 mm;
  • waga: 198 gramów.

No i mniejsze z tej dwójki, czyli Xperia XZ2 Compact:

  • 5-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD+ (2160 x 1080 pikseli);
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 845;
  • 4 GB pamięci RAM;
  • 64 GB pamięci wbudowanej + MicroSD;
  • 19-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0;
  • 5 Mpix na przednim panelu, f/2.2;
  • baterii 2870 mAh;
  • Dual SIM;
  • wodoszczelność potwierdzona certyfikatami IP65/IP68;
  • czytnik linii papilarnych;
  • Android 8.0 Oreo;
  • USB typu C;
  • wymiary: 135 x 65 x 12,1 mm;
  • waga: 168 gramów.

Większe, dłuższe i mniej kanciaste!

Oczywiście najpierw w oczy rzuca się wygląd nowych smartfonów Sony, który jest wyraźnie inny niż w poprzedniczkach, ale z drugiej strony ma w sobie coś z japońskiej marki i łatwo odgadnąć, że to Xperia. Szczególnie jeśli mówimy o przednich panelach, które mają mniejsze ramki nad i pod ekranem, a po jego bokach jest ich jeszcze mniej. Seria XZ2 zdecydowanie nie może być nazywana bezramkową, ale już samolot nie wyląduje na tych psach startowych (no chyba, że jakiś mały).

No właśnie, zaraz po ramkach w oczy rzuca się ekran, który ma proporcje 18:9 i rozdzielczość FullHD+, czyli 2160 x 1080 pikseli. W przypadku większego modelu raczej nie ma zaskoczenia, ale i mniejszy z telefonów ma taką samą rozdzielczość. To duża zmiana względem Xperii XZ1 Compact (i całej reszty poprzedniczek tej serii), gdyż od zawsze Sony stawiało w nich na zwykłe HD.

Czy to dobrze? Ciężko jednoznacznie powiedzieć. Większość użytkowników i blogerów będzie zadowolona, ponieważ to w końcu mały, bo mały, ale jednak flagowiec i 720p trochę nie przystoi, ale dla mnie taka wartość była w zupełności wystarczająca, a przy okazji czas pracy na jednym ładowaniu mógł być dłuższy. Patrząc z tego punktu widzenia trochę szkoda, ale tak jak wspomniałem większość osób się ucieszy, a ponadto obydwa smartfony urosły, co również wymusiło zmianę rozdzielczości w wersji Compact.

Xperia XZ2 ma 5,7-calowy panel, a wariant Compact doczekał się 5-calowego panelu!

Nazwijcie mnie marudą, ale nie podobają mi się te zmiany. Przez ten zabieg smartfony są zauważalnie wyższe i grubsze, a na plus zaliczyć można jedynie szerokość. Dzięki temu oraz zaokrąglonemu tyłowi (do którego wrócimy) powinny one lepiej leżeć w dłoniach, ale dosięgnięcie do górnej krawędzi będzie bardziej problematyczne. Szczególnie bolesne może to być w małym flagowcu, który jednak kusił ludzi swoimi rozmiarami.

Xperia XZ1 vs Xperia XZ2: 148 x 73,4 x 7,4 mm vs 153 x 72 x 11,1 mm;

Xperia XZ1 Compact vs Xperia XZ2 Compact: 129 x 64 x 9,3 mm vs 135 x 65 x 12,1 mm.

Tył jest szklany, wyprofilowany i… brzydki!

Lubię kanciasty wygląd Xperii, chociaż już od jakiegoś czasu zdawałem sobie sprawę, że jakaś zmiana musi nastąpić, inaczej Sony byłoby niszową marką dla fanów. No i ona nastąpiła, ale mnie nie do końca przekonuje. Jeszcze przednie panele są całkiem w porządku, ale tyły… no cóż. Moim zdaniem są brzydkie.

XZ2 Compact nie jest jeszcze taki zły, chociaż wygląda co najwyżej przeciętnie i dla mnie prezentuje się jak pierwszy lepszy chiński produkt. Niestety większy z modeli nie zasługuje nawet na miano „taki sobie”, ponieważ ułożenie aparatu i diody doświetlające prezentuje się tragicznie. Może jestem zbyt surowy, ale patrząc na plecki XZ2 mam nieodparte wrażenie, że to jakiś nieudany projekt, a jego twórca wyleciał z firmy zaraz po jego publikacji.

No i czytnik wylądował na pleckach. Po premierze serii XA2 mogliśmy się tego spodziewać, ale i tak szkoda, że tak charakterystyczne rozwiązanie Sony zostało zmienione.

Bebechy są świetne, ale…

Jeśli chodzi o bebechy to w wielu miejscach jest bardzo dobrze, ponieważ obydwie Xperie mają Snapdragona 845, 64 GB pamięci wbudowanej oraz większe niż u poprzedniczek baterie. Wyświetlacze nadal wykonane są w technologii IPS, co można uznać za plus, jak i minus. Chętnie zobaczyłbym OLED-y, ale wiem, że pod tym względem nie można się czepiać Sony, ponieważ panele w ich smartfonach zawsze dawały radę.

Nie sposób nie wspomnieć o aparacie, który teraz będzie nagrywać filmy super slow motion w 960 klatkach na sekundę, ale w FullHD! Jeśli jasność takich nagrań będzie większa to chyba się zakocham. Ponadto nagrania 4K będzie można rejestrować w HDR, co w dużym uproszczeniu oznacza lepsze kolory. Dopełnieniem świetnych możliwości muzycznych będą frontowe głośniki stereo S-Force, które mają być głośniejsze niż w serii XZ1. To również bardzo pożądana zmiana, ponieważ do jakości audio nie mogłem się w poprzedniczkach przyczepić, ale już głośność nie była największa.

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie znalazł kilku rzeczy, które nie do końca mi pasują.

Pamięci RAM jest w obydwóch smartfonach po 4 GB i jeszcze jakiś czas temu uważałbym taką wartość za całkowicie wystarczającą, ale cóż, taki urok Androida, że im więcej pamięci operacyjnej, tym lepiej. Gdyby Sony zdecydowało się na 6 GB to na pewno bym nie nie obraził. Chwilę wcześniej wymieniałem możliwości wideo serii XZ2 jako atut tego urządzenia, ale jednocześnie nie dostaliśmy specjalnie info o tym czy coś się poprawiło w kwestii fotografii. Co prawda nie było źle w poprzedniczkach, ale do najlepszych urządzeń na rynku sporo brakowało. No i nie ma podwójnej matrycy, a na to czekali chyba wszyscy fani Sony.

Ehh… nie ma również złącza mini jack. Pisałem ostatnio, że jest to bardzo prawdopodobne rozwiązanie i cóż tak się właśnie stało. Miałem cichą nadzieję, że to tylko plotki. Kupując nową Xperię, trzeba mieć w zanadrzu słuchawki bezprzewodowe. Wielka szkoda, ponieważ Japończycy wydawali się pod tym względem rozsądni.

Czy Xperia XZ2 Compact jest równie flagowa co XZ2? Nie do końca…

Xperia XZ2 Compact tylko na pierwszy rzut oka jest małym flagowcem, któremu niczego nie brakuje względem dużej siostry. Niestety wpisuje się ona w bardzo zły trend i ma kilka dość istotnych braków. Nie uświadczymy w niej silniczka wibracyjnego, który dostosowuje się do muzyki lub gier i wprawia w drgania telefon, co ma zwiększyć przyjemność z konsumpcji multimediów. Brak w niej również ładowania bezprzewodowego, a tylne plecki nie są szklane, tylko plastikowe.

To całkiem sporo zmian i chociaż Compact zasługuje na miano małego flagowca, to jednak użytkownicy większej Xperii XZ2 mogą być bardziej zadowoleni.

Podsumowując… jest OK i tylko OK?

Nowy wygląd o nazwie Ambient Flow na początku mnie nie przekonywał, ale z każdym kolejnym obejrzanym filmem i zdjęciem, chyba lubię go coraz bardziej. Zmniejszenie ramek również należy zaliczyć na plus, a topowe podzespoły nie budzą wątpliwości, że mamy do czynienia z flagowymi produktami.

Niestety zniknął mini jack, a same telefony urosły, co nie każdemu musi odpowiadać. Boli mnie również fakt, że nie zastosowano podwójnych aparatów, ponieważ to mogłoby znacząco podnieść możliwości fotograficzne tych telefonów, a tak to pewnie będą one tylko nieco lepsze. Chciałbym w końcu kupić Xperię z myślą, że mam prawdziwego foto-wymiatacza.

Ogólnie nie wiem czy moim następnym telefonem będzie coś z tej serii. Wydaje mi się, że ta rewolucja w wykonaniu Sony jest trochę słaba. XZ2 jest dla mnie za duża, a XZ2 Compact nie ma wszystkich flagowych rozwiązań, co trochę by mi doskwierało. Nie mogę się już doczekać aż trafią w moje ręce i będę mógł je sprawdzić, ale czy wydałbym na nie swoje pieniądze?

Na tą chwilę, szczerze wątpię…


Smartfony trafić mają na rynek w kwietniu, a od 12 marca ruszy przedsprzedaż Xperii XZ2.

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post