SzklanySamuraj.pl

Sony zaprezentowało właśnie dwa superśredniaki, które zdają się poprawiać niedoskonałości poprzedniczek: Xperia XA2 oraz XA2 Ultra. Tylko czy to wystarczy, żeby odniosły sukces?

Oprócz nowych modeli z serii XA1, Japończycy zaprezentowali również nieco tańszą Xperię L2.

Bez zbędnego przedłużania, zobaczmy czym japońska marka chce przekonać do siebie klientów. Zacznijmy mniejszego z urządzeń

Xperia XA2

  • 5,2-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli);
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 630;
  • 3 GB pamięci RAM;
  • 32 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 23-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0;
  • 8 Mpix na przednim panelu, przesłona f/2.0;
  • bateria o pojemności 3300 mAh + szybkie ładowanie Quick Charge 3.0;
  • USB typu C;
  • NFC;
  • Dual SIM;
  • czytnik linii papilarnych;
  • Android 8.0 Oreo;
  • wymiary: 142 x 70 x 9,7 mm;
  • waga: 171 gramów.

Większa siostra jest bardzo zbliżona, ale ma doczekała się kilku zmian i to nie tylko ekranu.

Xperia XA2 Ultra

  • 6-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli);
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 630;
  • 4 GB pamięci RAM;
  • 64 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 23-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0;
  • podwójny: 16 Mpix na przednim panelu z przesłoną f/2.0 oraz 8 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu i jasnością na poziomie f/2.4;
  • bateria o pojemności 3580 mAh + szybkie ładowanie Quick Charge 3.0;
  • USB typu C;
  • NFC;
  • Dual SIM;
  • czytnik linii papilarnych;
  • Android 8.0 Oreo;
  • wymiary: 163 x 80 x 9,5 mmm;
  • waga: 221 gramów.

Ewolucja, ewolucja, ewolucja!

Przy zeszłorocznej premierze obydwóch Xperii XA1 stwierdziłem, że to prawdziwe fotograficzne super-średniaki, a mój test mniejszego z modeli w dużym stopniu to potwierdził. Nie jest to co najlepszy foto-telefon na rynku, ale względem bezpośrednich konkurentów radzi sobie bardzo dobrze, a na dodatek tym modelem zrobiłem jedno z moich ulubionych zdjęć z zeszłego roku.

Teraz powinno być jeszcze lepiej, ponieważ poprawiono dobrze znaną matrycę i dodano do niej nowe funkcje (ISO 12800, 4K czy slow motion w 120 klatkach na sekundę). Pod tym względem nie martwię się o te modele, a patrząc na przód nie kryję swojej radości.

Do mniejszego wrzucono 8-megapikselowy i 120 stopniowy obiektyw, dzięki któremu zdjęcia powinny prezentować się co najmniej dobrze, a szeroki kąt umożliwi uchwycić na nich jeszcze więcej. Jeszcze ciekawiej jest w przypadku Xperii XA2 Ultra, gdyż prócz takiej samej matrycy, umieszczono drugą – 16 Mpix. Co ciekawe ma on optyczną stabilizacją obrazu, a to jest raczej niespotykane na tej półce cenowej. Wolałbym co prawda podwójny aparat na tylnym panelu, ale od czegoś trzeba zacząć, więc nie narzekam. Oczywiście na przodzie znalazło się miejsca dla diod LED.

Sony postawiło na Qualcomma, większe baterie i czytniki linii papilarnych!

Tak mógłbym podsumować najważniejsze zmiany w nowych Xperiach. Zamiast MediaTeków, wykorzystano Snapdragona 630, co ma wiele plusów. Nie dość, że jest to świetny procesor, to jeszcze miliony ludzi stracą argument, że nie kupują średniaków Sony, ponieważ nie mają układu tej firmy. Tak, to dość popularna opinia.

Japończycy w końcu zrozumieli, że odchudzanie telefonów na siłę nie zawsze jest dobrym kierunkiem rozwoju, a całkiem sporo użytkowników może chcieć czegoś przeciwnego. Nowe Xperie nie należą ani do najlżejszych, ani do najcieńszych, ale za to mogą pochwalić się bardzo dużymi ogniwami. Cóż, Xperia XA1 miała 2300 mAh, więc postęp jest ogromny.

Ostatnią z dużych zmian jest dodanie czytnika linii papilarnych, który nazywa się One Touch. Brakowało go w pierwszych urządzeniach z serii XA1, a dostała go dopiero XA1 Plus. Dobrze, że Sony zdecydowało się na ten dodatek, ale nie wiem czy wrzucenie go na plecki będzie dobrym pomysłem. Moim zdaniem nie, ale z ostateczną oceną wstrzymam się do pierwszych testów.

Taką ewolucję to ja lubię!

Nazwijcie mnie fanboy’em, ale cholernie podobają mi się obydwie Xperie XA2. Nie wiem czy będzie mi odpowiadać wykonanie, ponieważ pierwsi recenzenci wspominają o metalowej ramce i pleckach z tworzywa sztucznego (mniejszy model), a Sony sugeruje metal również na tyle (przynajmniej przy większym modelu):

Odblokowywanie telefonu jest niezwykle proste z wbudowanym w tylną metalową obudowę czujnikiem linii papilarnych One Touch.

Jeśli to również będzie różnić obydwa urządzenie, to trochę będę zawiedziony, ale z opinią muszę zaczekać do testów. Poza tym telefony wyglądają całkiem dobrze. Ramek po bokach niemal nie ma, a ten na górze/dole je zmniejszono, więc to coś dla fanów Xperii, ale jednak z pewnymi zmianami. Moim zdaniem wizualnie jest w porządku, ale to już sami możecie ocenić po zdjęciach/filmach.

Kiedy i za ile?

Sony Xperia XA2 została wyceniona na 1499 złotych, a na model XA2 Ultra będziecie musieli przygotować 1899 złotych. Przedsprzedaż rusza już od 9 stycznia. Decydując się na taki zakup możecie liczyć na zestaw słuchawkowy SBH24.

Zawsze przy premierze bardzo ważna jest cena i tym razem nie będzie inaczej. Moim zdaniem mogłoby być nieco taniej, szczególnie w przypadku większego modelu. Za 1899 złotych można kupić bardzo wiele ciekawych urządzeń, z zeszłorocznymi i nawet kilkoma tegorocznymi flagowcami na czele, więc Xperia niekoniecznie będzie najlepszym wyjściem. No i Ultra ma mocnego konkurenta w postaci Huawei’a Mate’a 10 Lite (oraz Honora 7X), który jest kilkaset złotych tańszy.

Mi bardziej do gustu przypadła Xperia XA1 (głównie ze względu na wielkość, chociaż podwójny aparat kusi) i mam nadzieję, że jej cena szybko spadnie. Byłby to idealny telefon dla wielu moich znajomych, ale żebym mógł go jednoznacznie polecić jako najlepszego, musi być trochę tańszy.

No cóż, Sony się chyba postarało, a może to tylko moje zdanie?


A na koniec łapcie kilka filmów o Xperiach:

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post