SzklanySamuraj.pl

Sony Xperia M4 Aqua to bez wątpienia świetnie telefon i dobry przykład rozsądku Sony. Niestety ma jedną wadę, ale możliwe że nawet jej nie zauważysz.

Telefon dostałem do testów od Sony Mobile Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

Sony Xperia M4 Aqua to jeszcze jakiś czas temu był dla mnie idealny przedstawiciel średniej półki, który w rozsądnej cenie oferował bardzo przyzwoite podzespoły. Nadal jest to bez wątpienia świetny smartfon, ale mam on jeden poważny minus – nie jest Xperią M5. Do tego jeszcze wrócę na końcu tego tekstu, bo dzisiaj królową jest Xperia M4 Aqua i chciałbym skupić się na tym co oferuje ten smartfon. Zanim zaczniecie czytać warto zapoznać się z dwoma tekstami:

 – Sony Xperia M4 Aqua – Królowa średniej półki… (pierwsze wrażenia) – Mój model miał od początku 3,04 GB wolnego miejsca, co nie jest porażającą ilością.

 – Czy Sony Xperia M4 Aqua jest wodoszczelna? Sprawdziłem to!

Specyfikacja

  • 5-calowy ekran IPS o rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli), 294 ppi;
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 615;
  • 2 GB pamięci RAM;
  • 8 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 13-megapikselowy aparat główny;
  • 5 mpix na przednim panelu;
  •  bateria o pojemności 2400 mAh;
  •  wodoszczelność potwierdzona certyfikatem IP68;
  •  wymiary: 145,5 x 72,6 x 7,3 mm mm;
  •  waga: 136 gramów.

Obudowa, wygląd, wyświetlacz

Sony Xperia M4 Aqua to świetny sprzęt, którego wydajność wystarczy większości osobom, ale bardzo duża różnica jest jeśli chodzi o wykonanie w stosunku do flagowej serii Z. Mimo, że M4 wygląda znakomicie i na pierwszy rzut oka można ją pomylić z topową linią smartfonów Sony to już pierwszy dotyk rozwiewa wszelkie wrażenia. W tym modelu króluje tworzywo sztuczne, dobrej ęjakości i świetnie wyglądające, ale to nadal tylko tworzywo sztuczne, czyli najzwyczajniejszy plastik. Pierwsze dni smartfon w moich rękach wyglądał fenomenalnie, ale niestety z każdym kolejnym dniem szybko tracił swoje walory wizualne. Ja nie jestem osobą, która specjalnie niszczy telefony czy też wystawia je na ponadprzeciętne warunki, ale też nie dmucham na nie jak na jajko. Korzystam ze swoich urządzeń tak samo, czy to zwykłych czy testowych. Xperię M4 Aqua wziąłem ze sobą na obóz i niemal cały wyjazd spędziła w mojej kieszeni. Niestety to było dla niej za dużo, ponieważ po testach tylny panel wyglądał po prostu słabo. Dlatego jeśli chcecie kupić tę Xperię to wyjścia są dwa: albo obchodzić się z nią bardzo delikatnie albo kupić sobie pokrowiec czy też inne folie ochronne. Inaczej tylny panel będzie prezentować się tragicznie nawet po kilku dniach, tygodniach lub miesiącach. Wiem to doskonale, ponieważ moja Xperia M2 po kilku miesiącach pod względem wizualnym wygląda beznadziejnie.

Jeśli chodzi o wygodę użytkowania tego 5-calowego smartfona to nie mogę mu nic zarzucić. Ja jestem przyzwyczajony do takich telefonów, więc dla mi bardzo komfortowo korzystało się z M4 Aqua. Przez całe testy, ani razu nie miałem problemów ze zrobieniem czegokolwiek na tym smartfonie, ale oczywiście to zależy od wielkości dłoni. Dla kogoś mniejszego lepszym wyborem będzie zapewne Xperia Z3 Compact. Muszę też wspomnieć, że jeśli będziecie trzymać w pokrowcu ten model to będzie to przez długi czas jeden z najładniejszych i najbardziej eleganckich przedstawicieli średniej półki jaki mieliście w rękach. Tylko czy jest sens kupować telefon kierując się wyglądem i potem popsuć go pokrowcem? Sami zdecydujcie.

Jak już wspomniałem smartfon ten ma 5-calowy wyświetlacz wykonanych w technologii IPS o rozdzielczości HD, czyli wyświetla 1280 x 720 pikseli. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie 294 ppi, czyli ciężko jest dostrzec pojedyncze punkty na wyświetlaczu, a na pewno nie będą one widoczne podczas codziennego używania. Nie raz już Wam pisałem, że nie jestem maniakiem zwiększenia rozdzielczości na siłę. W przypadku flagowców mogę zrozumieć chęć bycia na topie, ale w przypadku średniaków rozsądek powinien brać górę i w tym wypadku właśnie tak jest. 5 cali i rozdzielczość HD to połączenie świetnie i zadowoli zdecydowaną większość użytkowników. Warto też wspomnieć o ekranie IPS, który jest już standardem w smartfonach Sony. Dzięki takiemu rozwiązaniu zarówno jasność jak i kąty widzenia są bardzo dobre. Mocna średnia półka, bardzo mocna.

Szybkość działania

8-rdzeniowy Snapdragon 615 oraz 2 GB pamięci RAM to moim zdaniem specyfikacja wystarczająca do płynnej pracy na smartfonie z Androidem. Korzystając z tego modelu chyba nigdy nie zabrakło mi mocy, ale zdaję sobie sprawę, że granie w najbardziej wymagające tytuły może okazać się dość bolesne. Jeśli jednak Waszym priorytetem nie są super zaawansowane gry jak chociażby GTA San Andreas, to bez problemu moc obliczeniowa tego smartfona Wam wystarczy. Ja nie przypominam sobie, żebym podczas codziennego użytkowania narzekał na lagi czy miał jakieś problemy.

Smartfony z Androidem są krytykowane za lagowanie i częste wieszanie się systemu, ale dotyczy to coraz mniejszej grupy urządzeń. Oczywiście produkty z niskiej półki nadal takie będą, ale 2 GB pamięci RAM to wystarczająca ilość, żeby nie denerwować się na wydajność pracy. Ogólnie średnia półka smartfonów z Androidem (900-1500 złotych) jest już na tyle dobra, że spokojnie wystarczy większości użytkownikom i śmiało można brać ją pod uwagę przy zakupie nowego urządzenia.

Bateria

Z baterią – jak to w smartfonach Sony – nie jest źle i chyba nigdy nie musiałem ładować telefonu przed końcem dnia, nawet gdy korzystałem z niego dość intensywnie. Nie jest to ten sam poziom co w Xperii Z3 Compact, ale zaryzykowałbym stwierdzenie, że urządzenia z tej samej półki cenowej miałyby ciężką przeprawę z tą Xperią.

Aparat

Aparat już od jakiegoś czasu jest jedną z najważniejszych funkcji w moim smartfonie. Ten, który mam w Xperii M2 nie dość, że od początku nie należał do najlepszych, to jest teraz tak porysowany, że zdjęcia są całe zamglone i uchwycenie nim czegokolwiek w dobrej jakości jest niewykonalne. Dlatego bardzo cieszę się z zakupu Lumii 640, która od jakiegoś czasu służy mi do robienia zdjęć, gdyż jest po prostu pod tym względem dobra. Niestety bywa to czasem irytujące, gdy robię zdjęcie Lumią, a potem przenoszę ją na Xperię, żeby gdzieś je wykorzystać. Gdy w mojej kieszeni spoczywała Xperia M4 Aqua nie miałem tego problemu, ponieważ aparat sprawował się świetnie. Oczywiście jeśli macie Xperię to znajdziecie wszystkie funkcja dobrze znane z tych modeli jak chociażby mój ukochany HDR. Dla fanów selfie również będzie to dobry wybór. Oczywiście zdjęcia oddają więcej niż tysiąc słów, więc sami zobaczcie jakie fotki uchwyciłem M4 Aqua:

Podsumowanie

Sony Xperia M4 Aqua to bez wątpienia świetny smartfon, a zaraz po premierze nazwałem go królem średniej półki i jeszcze półtora miesiąca temu podtrzymałbym te słowa. Moje pierwsze wrażenia także były pozytywne, ale niestety dla tego modelu potem stała się rzecz straszna. Sony pokazało Xperię M5 i wszystko się posypało jak domek z kart. Opisywany tu model nadal był to po tej premierze świetny, ale M5 była po prostu lepsza pod każdym względem, a również celowała w średnią półkę. Trochę droższą, ale nadal dość podobną. Jedynym ratunkiem jest ograniczona dostępność tego modelu, ale ja teraz nie wziąłbym M4 właśnie ze względu na to, że wiem o istnieniu następczyni.

WP_20150810_14_11_15_Pro

Trochę inaczej sprawa wygląda dla przeciętnego użytkownika, ponieważ Xperia M4 Aqua to kawał porządnego sprzętu i w ostatnich dniach już dwukrotnie polecałem ją moim znajomym. Jeśli ktoś szuka telefonu w takim rozmiarze, który świetnie wygląda, robi dobre zdjęcia, ma przyzwoitą baterię i działa tak jak powinien to ten model jest doskonałym wyborem. Na tej półce cenowej można moim zdaniem wybierać właśnie M4 Aqua lub coś starszego z wyższej półki cenowej. Jeśli chodzi o wady to oczywiście muszę powiedzieć o tym, że plastik rysuje się jak diabli i ilość wolnego miejsca może nie być dla wielu zadowalająca (dla mnie nie jest). Przydałby się 16 GB wariant w Polsce. Poza tym ciężko jest napisać coś negatywnego o tym modelu. Nie kupiłbym go teraz, ale dla przeciętnego użytkownika ta Xperia będzie idealna.

Muszę też dodać kilka słów o tym, że Sony odrobiło zadanie domowe i ten model był chyba pierwszym, który mi to pokazał od dłuższego czasu. Po jego premierze zacząłem wierzyć, że Xperie nie znikną z rynku, a nawet jest jakiś pomysł na podejście do tej branży. Potem co prawda trochę to życie zweryfikowało (tzn. Xperia Z3+), ale ogólnie widać światełku w tunelu. Jeśli Japończycy trochę popracują nad marketingiem i postarają się jeszcze powalczyć cenami to mocna-średnia półka może należeć do nich!

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post