SzklanySamuraj.pl

Kilka dni temu na moim biurku wylądowała Xperia M4 Aqua i śmiało mogę teraz o niej napisać kilka słów. Jest ciekawa, ale niektóre elementy dobitnie pokazują, że to nie Zetka. 

Zanim zacznę się o niej rozpisywać podrzucam Wam krótki film z unboxingu tej Xperii. Jeśli chcielibyście takich więcej to dajcie znać w komentarzach.

Sony Xperia M4 Aqua UnboxingUnboxing Xperii M4 Aqua!P.S. Chcecie test wodoszczelności?

Posted by Szklany Samuraj on 16 lipca 2015

Co prawda to są pierwsze wrażenia, ale zacznę od elementu, który w ostatnich tygodniach był najbardziej gorący jeśli chodzi o ten model. Gdy Xperia M4 Aqua trafiła na rynek to od razu przykuła moją uwagę i nawet teraz mogę powtórzyć moje słowa, że jest to królowa średniej półki. Niestety na nasz rynek trafiła wersja z 8 GB pamięci wbudowanej RAM i według pierwszych informacji wolnej przestrzeni było niecałe 1,3 GB! Jest to ilość śmieszna jak na dzisiejsze czasy, ale na szczęście nie jest tak źle z tym smartfonem. Mój model miał od początku 3,04 GB wolnego miejsca. Nadal nie jest to porażająca ilość, ale tragedii nie ma. Gdybyście jednak szukali tego smartfona to zdecydowanie lepszym wyborem wydaje się wariant z 16 GB pamięci wbudowanej.

Przejdźmy do pierwszych wrażeń. Xperia M4 Aqua na pierwszy rzut oka prezentuje się doskonale. Nawiązuje swoim wyglądem do Zetek i ciężko jest stwierdzić nie dotykając smartfona, że zamiast szkła został użyty plastik. Wizualnie to majstersztyk i na tej półce cenowej ciężko jest znaleźć coś ładniejszego. Nawet w porównaniu do Zetek jak Z3 Compact czy Z3, można śmiało stwierdzić, że M4 Aqua wygląda znakomicie. Problem pojawia się po jakimś czasie, ponieważ M4 odziedziczyła niestety ogromna wadę mojej M2. Mianowicie plastik rysuje się jak diabli i już po kilku dniach zauważycie pierwsze rysy, a po tygodniach czy miesiącach tylny panel będzie wyglądać tragicznie. Ja korzystam z telefonów normalnie, ale w przypadku M4 Aqua już po pierwszych dniach było widać ślady użytkowania.

Drugą ważną kwestią w pierwszych wrażeniach jest wygoda użytkowania samego smartfona. Jeśli chodzi o urządzenie to wygodnie trzyma się je w ręce, przyciski maja odpowiedni skok, a ramki nie stanowią dla mnie żadnego problemu. Mniej ciekawie jest w przypadku systemu, gdy jest on w większości zapełniony. Ja nie korzystałem z karty MicroSD, a robiłem dość sporo zdjęć przez co wolna pamięć szybko spadła do kilkuset MB. Wtedy dało się odczuć spadek płynności działania urządzenia, dlatego wszystko sprowadza się do tego, że lepszym wyborem jest 16 GB wariant.

Dokładny test pojawi się niedługo, ale jeśli miałbym ocenić pierwsze dni z tym smartfonem to jestem z niego bardzo zadowolony. Aparat jest moim zdaniem bardzo zadowalający jak na średnią półkę i przy zmianie telefonu na pewno wezmę go pod uwagę. Jest to zdecydowanie solidny model za +/- 1300 złotych, a jeśli nie przeszkadza Wam korzystanie z pokrowców to przez długie miesiące zachowa on nienaganny wygląd. Mnie ten telefon zaskoczył pozytywnie przy pierwszym kontakcie i mogę śmiało powiedzieć, że „Sony umie w średnią półkę”.

Oczywiście jeśli macie jakieś konkretne pytanie to zadawajcie je w komentarzach.

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post