SzklanySamuraj.pl

Zbliża się dzień dziecka i jeśli macie dzieci to jednym z pomysłów na prezent może być smartfon. Co wybrać, żeby pociecha była zadowolona, a portfel specjalnie nie ucierpiał?

Przede wszystkim muszę wspomnieć o tym, że smartfon dla dziecka to dla mnie urządzenie do komunikacji z rodzicami, zrobienia zadowalających zdjęć ze szkolnych wycieczek oraz okazjonalnego grania lub wejścia na portale społecznościowe. Tak, mógłbym w tym zestawieniu wrzucić ze dwa średniaki, jakiegoś iPhone’a i eSkę od Samsunga, ale kompletnie mijałoby się to z celem. Takie telefony bardziej nadawać się będą dla nastolatków, chociaż sam nie wiem czy kupiłbym dla syna/córki coś droższego niż 1000 złotych (dla siebie nie chciałbym nigdy wydać więcej niż 2000 złotych!).

Moim zdaniem telefon dla dziecka nie powinien kosztować więcej niż 600 złotych i nie można być również za duży, więc górną barierą jest dla mnie 5,4 cala. Poza tym mają to być po prostu najlepsze produkty spełniające te wymagania. Zacznijmy!

Xiaomi Redmi 4A

To jest przykład taniego, ale w miarę mocnego (jak na tę półkę cenową) urządzenia, które jest również dość dobrze wykonane. 5-calowy ekran oraz bateria przekraczająca 3000 mAh to kolejne zalety Redmi 4A i chyba właśnie dlatego jest to produkt idealny na początek.

Cena: ok. 400 złotych.

Meizu M6

Pisałem ostatnio, że z jakiegoś dziwnego powodu ciągnie mnie do marki Meizu, więc pewnie dlatego wrzucam tutaj model M6. Patrząc na specyfikację wszystko wydaje się być w porządku (MediaTek całkowicie wystarczy), a na dodatek uwagę dziecka na pewno przyciągnie niebieski kolor obudowy. To może być drobnostka, ale sam również kieruję się wyglądem przy wyborze telefonu, a co dopiero dużo młodszy użytkownik.

Cena: ok. 500 złotych.

Lenovo K5 Plus

Model ten ma już Snapdragona 615, czyli w dużym uproszczeniu układ ze średniej-wyższej półki. Ponadto rozdzielczość FullHD sprawi, że oglądanie filmów czy granie będzie większą przyjemnością. Wisienką jest 5-calowy panel oraz 2 GB RAM. Małym minusem jest bateria, która ma tylko 2750 mAh. Trójka z przodu zdecydowanie bardzie by mnie przekonała.

Cena: ok. 500 złotych.

Nokia 5

Dla dziecka słowo Nokia może być tylko niezrozumiałą zbitką liter, ale nie ma chyba rodzica, który nie wiedziałby o jakiej firmie teraz mówię piszę. Fińska legenda po wielu perypetiach zdaje się wracać na dobre tory, a model 5 ma Snapa 430, 5,2-calowy ekran oraz akumulator o pojemności 3000 mAh. Zaletą będzie kilka dostępnych wersji kolorystycznych, no i może dziecko będzie kiedyś mówić, że podobnie jak rodzice wychowało się na Nokiach?

Cena: ok. 550 złotych.

Motorola Moto G5

Więcej RAM-u!!! Tak zdają się krzyczeć użytkownicy, którzy kupili coś z 2 GB pamięci i Motka wychodzi im na przeciw. 3 GB RAM, Snap 430 oraz niemal czysty Android sprawią, że wszystko będzie bardzo przyjemnie hulać, a dla młodego człowieka jest to bardzo ważne. Podobnie bateria mogłaby być więcej (jest 2800 mAh), ale tragedii nie ma.

Cena: ok. 599 złotych.


Dodalibyście coś do tej listy, a może wybrałem tak dobrze, że już nic nie da się dorzucić?


Zdjęcie: Hal Gatewood (Unsplash)

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post