Honor 7 udowadnia, że warto stawiać na chińskie smartfony [Pierwsze wrażenia]

Honor 7 udowadnia, że warto stawiać na chińskie smartfony [Pierwsze wrażenia]

Od jakiegoś czasu korzystam z Honora 7 i muszę przyznać, ze to urządzenie bardzo mnie zaskoczyło.

Jakiś czas temu testowałem dla Was Honora 6+ i ten smartfon bardzo przypadł mi do gustu. Udowodnił, że chińskie urządzenie to nie znaczy „złe urządzenie”. Huawei bez wątpienia potrafi zrobić świetny sprzęt pod tą marką. Sprawdzany przeze mnie model miał bardzo wiele zalet i zaskakująco mało wad, ale to nie był flagowiec pełną gębą. Nim jest dopiero Honor 7, który także trafił do mojej kieszeni już jakiś czas temu. Przyznam szczerze, że to właśnie jego bardziej chciałem testować, ponieważ tylko on mógł mi powiedzieć czy Chińczycy mogą już śmiało rywalizować z największymi, czy może to jeszcze marka aspirująca do tej roli. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, ale po pierwszych wrażeniach chyba już znam odpowiedź.

Honor 7 jest jak widzicie na zdjęciach metalowy. Został niemal w całości wykonany z aluminium i to mu wyszło na dobre. Gdy wyjąłem go z pudełka to powiedziałem sam do siebie (nie często mówię do siebie, spokojnie): WOW! Pierwsze wrażenie robi niesamowite. Gdy tylko wziąłem go do ręki to wiedziałem, że nie tylko wygląda świetnie, ale też znakomicie leży w ręce. Jak czytaliście moją recenzję Honor 6+ to wiecie, że na ten element w jego przypadku narzekałem. Smartfony z 5,5-calowymi ekranami są dla mnie zbyt duże, więc ten po modelu 6+ oraz LG G3 był bardzo przyjemną odmianą. Z cała świadomością mogę powiedzieć, że oskarżanie topowych chińskich telefonów o słabe wykonanie można włożyć między bajki.

Mógłbym poświęcić oddzielny akapit temu, że Honor 7 działa bardzo płynnie i szybko, ale to nie ma większego sensu. Zapewne sami zdajecie sobie z tego sprawę, a ja i tak dokładnie opiszę to w recenzji. Dlatego chciałbym wyróżnić w tych pierwszych wrażeniach jeszcze aparat. Dla mnie jest to zawsze jedna z najważniejszych funkcji smartfona, a tutaj jest aż 20 Mpix matryca, więc powinno być dobrze. I moim zdaniem tak właśnie jest. Odwzorowanie kolorów stoi na świetnym poziomie, szczegółowość również, a łapanie ostrości nie przysparza żadnych problemów. Standardowo możliwości fotograficzne omówię nieco szerzej w recenzji, ale jeśli szukacie telefonu, który będzie robić ładne zdjęcia to raczej się nie zawiedziecie kupując Honora 7.

Nigdy nie wiem na czym dokładnie skupić się w pierwszych wrażeniach i tym razem było tak samo. Mógłbym ten tekst znacząco skrócić i napisać po prostu, że jest to świetnie wykonany i dobrze działający smartfon z aparatem, który nie zawodzi i tyle. To byłyby szczere i rzetelne pierwsze wrażenia, ponieważ w moim odczuciu tak rzeczywiście jest. Huawei nie chwali się na lewo i prawo, że Honor to jego marka i rozumiem ten zabieg, ale sądzę, że za kilka lat to się zmieni. Taki ruch jest spowodowany moim zdaniem tym, że nadal wielu ludzi uważa, że chiński produkt to musi rozpaść się w ciągu kilku miesięcy, a wcześniej korzystanie z niego będzie prawdziwą udręką. W przypadku smartfonów marki Honor jest zupełnie inaczej, a co więcej sam chętnie wezmę ten model pod uwagę przy wyborze czegoś dla siebie. Nie dlatego, że będzie można go dostać taniej niż inne flagowce, ale ponieważ to po prostu kawałek porządnego sprzętu.