SzklanySamuraj.pl

Stwierdziłem ostatnio, że dam szansę Android Pay (aktualnie Google Pay) i sprawdzę czy nastały już czasy, w których portfel jest przeżytkiem i domeną starych ludzi. No cóż, jeszcze sobie na to poczekamy…

Sam nie wiem czemu, ale przez długi czas nie mogłem się zebrać w sobie, żeby zacząć korzystać z płatności telefonem. Nałogowo płaciłem kartą i gotówki prawie nie widziałem w portfelu, ale do smartfona przekonać się nie umiałem. Co ważne, nie chodziło mi nawet o kwestie bezpieczeństwa. Po prostu nie i tyle.

Na szczęście powiedziałem sam do siebie, że może warto podjąć rękawice. W końcu telefon mam przy sobie częściej niż portfel, więc może to jest rozwiązanie, które pokocham i z którym nie będę mógł się rozstać? No i jestem blogerem technologicznym, więc warto być na bieżąco.

Zainstalowałem aplikację, dodałem kartę i ruszyłem w miasto!

Na początku było lepiej niż dobrze. Smartfon działał wszędzie, a ja płaciłem tak szybko jak kartą. Po prostu żadnych problemów. Nadal trochę bałem się wyjść tylko z samym telefonem, ale mój strach był wtedy mocno nieuzasadniony.

Niestety potem trafiłem na pierwsze przeszkody. Sporadycznie zdarzało mi się dostawać powiadomienie, że smartfon został za szybko odsunięty lub o błędzie w płatności. Kilkukrotne zbliżenie nie pomagało, więc nie chcąc narażać się na karcący wzrok innych klientów wyciągnąłem kartę.

Możecie pomyśleć, że chciałem płacić w jakiś lewych sklepach, ale muszę Was zmartwić – problemy miałem głównie w Biedronce oraz Żabce (dwóch konkretnych punktach). W tych dwóch miejscach praktycznie zawsze wyskakiwał jakiś błąd, a sklep z płazem w logo dość jasno komunikuje, że obsługuje Google Pay.

Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia czemu wyskakiwały mi błędy. NFC miałem włączone, telefon odblokowany, a karta skonfigurowana. Przy takich samych ustawieniach, bez żadnych problemów płaciłem w innych miejscach, więc obstawiam albo jakieś tymczasowe problemy z telefonem, albo z terminalami w tych dwóch miejscach.

Właśnie dlatego bałbym się wyjść z domu, nie mając przy sobie karty lub gotówki!

No chyba, że tylko ja mam takie przygody, a u Was wszystko jest w porządku. Dajcie znać czy płacicie telefonem i jak się sprawdza to rozwiązanie. 


Zdjęcie: Jonas Leupe (Unsplash)

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post