SzklanySamuraj.pl

Wyjazd na konferencję taką jak Blog Conference Poznań to często całkiem sporo przygotowań i dość łatwo można o czymś zapomnieć. Dlatego ja przygotowałem poradnik co należy zabrać, przynajmniej jeśli chodzi o tę technologiczną część.

Jesteście na blogu, więc jak pewnie się domyślacie jestem blogerem i to już z kilkuletnim stażem. Na Blog Conference Poznań byłem na każdej edycji – i to nie tylko dlatego, że mieszkałem rzut beretem od stolicy Wielkopolski (a teraz urzęduje w samym mieście), ale ja po prostu lubię takie imprezy – więc śmiało mogę nazywać się starym wyjadaczem. To zawsze ogromna dawka motywacji i spory zastrzyk wiedzy, ale przede wszystkim okazja do spotkania osób, które zna się tylko z internetu. Warto jednak pamiętać o dobrym przygotowaniu, ponieważ najgorsze co może się przydarzyć podczas takiego szalonego weekendu, to stres spowodowany chociażby rozładowującym się telefonem. W końcu to spotkanie blogerów, więc brak zdjęć z imprezy to prawie jakby się w ogóle na nią nie pojechało, czyli dramat. Na szczęście przygotowałem listę, którą warto warto sobie przejrzeć przed wyjazdem, żeby od strony technologicznej nic nas nie zaskoczyło.

Co zabrać na Blog Conference Poznań? [Technologiczny Poradnik]

Przede wszystkim smartfon, a najlepiej dwa. Ja jestem blogerem technologicznym, więc zabranie kilku telefonów to dla mnie standard, ale nawet jak piszecie o poważniejszych sprawach również powinniście przemyśleć wyposażenie się w kilka urządzeń. Smartfon to w końcu był, jest i pewnie będzie jeszcze przed długi czas mobilne centrum dowodzenia blogiem oraz najlepsze narzędzie do komunikacji, więc jego strata mogłaby okazać się bolesna. Oczywiście to niby tylko gadżet, ale jak wszyscy wiemy, potrafi być złośliwy i może paść lub zacząć strzelać fochy w najbardziej niespodziewanym momencie. Ja na pewno będę mieć ze sobą dwa telefony.

U mnie będzie to Xperia XZ oraz Alcatel Idol 4 (lub coś innego, co akurat przyjdzie do testów).

Skoro smartfon, to trzeba byłoby pamiętać również o jego naładowaniu. Rano nawigacja, potem kilkanaście zdjęć wszystkiego i wszystkich, następnie Facebook/Twitter/Instagram, a i warto byłoby wejść do sieci, żeby sprawdzić plan czy znaleźć ciekawą miejscówkę na obiad. Telefony nie mają łatwego życia na takich wydarzeniach, dlatego ja będę pamiętać o wyposażeniu się w zapas energii i zabiorę ze sobą co najmniej dwa powerbanki. Będę mieć plecak (o czym później), więc nie są straszne mi większe gadżety, nawet takie mieszczące po ok. 10 000 mAh. Oczywiście im więcej tym lepiej, ale warto przemyśleć również coś bardzo kompaktowego, co wejdzie albo do kieszeni spodni albo do damskiej torebki. Obydwa rozwiązania mają swoje zalety, więc pewnie skończę z trzema powerbankami, ale cóż, ja to ja. Wy weźcie jeden i będzie dobrze.

Ja postawię na Huawei’a 13 000 mAh oraz Asusa 10 000 mAh + może jeszcze zaopatrzę się w mały powerbank od Ceneo z zeszłego roku.

Będąc przy temacie energii nie wolno zapominać o kablach. Te niepozorne pierdółki na pierwszy rzut oka są najmniej ważne, ale ich brak potrafi skutecznie pokrzyżować wszystkie plany. Sam nie raz miałem sytuacje, że kable przestawały działać w najmniej spodziewanych momentach. Dlatego w moim plecaku na pewno pojawią się ze 3 lub 4 przewody, które mam nadzieję zapewnią mi spokój na cały weekend.

Dodatkowo w tym punkcie chciałbym wspomnieć o ładowarkach, które także warto zabrać w kilku sztukach. Porządne powerbanki mogą je całkowicie zastąpić, ale lepiej być przygotowanym na wszelkie ewentualności.

A wezmę co akurat wpadnie pod rękę.

Blog Conference Poznań to szereg wystąpień, które chciałoby się opisać jak najszybciej. No i na takiej konferencji można spotkać jakąś gwiazdę blogosfery, co zasługuje na osobny tekst, a nie tylko zdjęcie na Insta. Pisanie na smartfonie jest możliwe, ale cholernie niewygodne (wierzcie mi, próbowałem) i raczej dość upierdliwe. Dlatego warto mieć ze sobą komputer. Polecałbym coś małego (maksymalnie 13-14 cali) i lekkiego, co na dodatek będzie długo pracować na baterii. Sam akurat ten punkt pomijam, ponieważ mieszkam niedaleko i będę mógł coś stworzyć w domu, a mój komputer to ciężka 15-stka do grania, więc tak trochę się nie nadaje.

Nic nie wezmę!

Jeśli jednak będziecie chcieli trochę popisać to gorąco polecam zabranie ze sobą słuchawek. Sam preferuję duże nauszne gadżety, ale na takie wydarzenie lepiej sprawdzą się małe dokanałówki, dzięki którym będziecie mogli się na chwilę odciąć od całego zamieszania. Ja tam stawiam na poznawanie nowych osób i przybijanie piątek z tymi, których już znam, ale słuchawki i tak wezmę. Jeśli ktoś będzie chciał do mnie pilnie zadzwonić to na pewno ich użyję, ponieważ próba usłyszenia czegokolwiek wśród setek osób jest z góry skazana na porażkę.

U mnie w plecaku wylądują duże słuchawki Sony MDR-XB950AP oraz małe dokanałówki od JBL, które dostałem razem z Idolem 4. 

Na Blog Conference Poznań będzie baaaaardzo dużo osób, więc przybicie każdemu piątki to ogromne wyzwanie, a zrobienie sobie z nimi zdjęcia brzmi całkowicie niewykonalne. Właśnie dlatego na pewno nie zapomnę o dwóch kijkach selfie, które mają również funkcje statywu. Nie dość, że będzie można od razu „obfocić” kilka osób, to i nagranie filmu nie będzie problemem.

Na wszelkie wypadek biorę tez prosty mikrofon krawatowy. Może mnie natchnie i powstanie jakiś vlog?

Dwa statywo-kijki Huawei’a i mikrofon z przejściówką marki NoName. 

Co się dzieje na imprezach blogerskich, zostaje na imprezach blogerskich, co oznacza, że setki tak kreatywnych osób mogą mieć szalone pomysły, więc dobrze byłoby, gdyby smartfon przeżył to spotkanie. Właśnie dlatego ja biorę ze sobą jakieś etui, które ochroni go, gdyby poniósł mnie melanż.

Etui na plecki od Ringe i Krusella na Xperię, a na Alcatela zwykłe plastikowe plecki.

Ostatnim już punktem jest plecak, ponieważ gdzieś to wszystko trzeba pomieścić. Ja stawiam na coś małego i dobrze przylegającego do pleców. Mógłbym wziąć większy (taki wojskowy), ale pamiętajcie, że będziecie to nosić przez kilka/kilkanaście godzin, więc lepiej minimalizować wagę (i mówi to osoba, która chwile wcześniej polecała brać milion powerbanków, najlepiej największych…). Oprócz mojego ekwipunku zmieści się tam coś do picia i to chyba tyle.

Na moich plecach zobaczycie dość mały plecak z logiem Lenovo, który lata temu dostałem od siostry (tak naprawdę to wyjechała, więc wziąłem go sobie jako rozliczenie w barterze, za te wszystkie lata, co musiałem z nią wytrzymywać, ale ciii…).

Jeśli chcecie być bardziej pro, weźcie aparat, ale ja nie biorę i tego tematu wolę nie ruszać, ponieważ jestem przekonany, że pominąłbym sporo akcesoriów.

No dobra, to już chyba wszystko z tego nieco przydługiego tekstu. W sumie sądziłem, że wyjdzie krócej, a ja zabiorę ze sobą mniej gadżetów, ale cóż, nikt nie mówił, że bycie blogerem technologicznym jest łatwe!

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post