SzklanySamuraj.pl

Do tej pory śmiało można było mówić, że istnieją dwa systemy dla smartfonów. Dziś to się zmieniło. Wyszło na jaw, że produkty z Androidem to zwykłe telefony!

Jeśli macie w swojej kieszeni smartfon z systemem iOS to od wczoraj zapewne żyjecie wejściem Apple Pay do Polski. Wbrew początkowym przeciekom, firma z Cupertino NIE zamierza płacić za Wasze kawy i falafele, a jedynie umożliwia nabycie tych rzeczy drogą kupna za pomocą Waszego smartfona.

Nie zapominajcie, że wydajecie swoje własne i ciężko zarobione dostane od rodziców pieniądze, a nie Appledolary od Apple!

Wraz z premierą tej usługi, w sieci pojawiło się dużo więcej niż zwykle fanów jabłkowej firmy, którzy zaczęli wychwalać prostotę i użyteczność tego rozwiązania. Bez wątpienia jest to duży krok w relacjach na linii Polska-Apple oraz nie traktowanie nas jako użytkowników z krajów trzeciego świata, ale…

W tym całym zamieszaniu, znany użytkownik Twittera o nicku sugerującym kompletnie inne rzeczy, niż udostępnia naprawę (Porhinio, przyp. redakcja) wrzucił do sieci taki o to zrzut ekranu:

Widać na nim wyraźnie, że znany w kręgach sadowniczym Norbert C. stwierdził, iż wielu użytkowników Androida używa telefonów tylko z dzwonienia! Co więcej, nie poprzestał on na tych skandalicznych słowach i w dyskusji toczącej się pod wpisem Marcina Gruszki (jabłko, gruszka… przypadek?) dodał co następuje:

 

„Batalistyczne kółko różańcowe pod wezwaniem Ksiajomi”, „Stowarzyszenie zagiętych ekranów Samsunga” oraz ugrupowanie „Wcale nie zbieramy Waszych danych dla chińskiego rządu imienia Pana Huawei’a” wydało wspólne oświadczenie na tę wypowiedź:

Fan Apple… Meh.

Co więcej, ta wypowiedź wywołała szeroki odzew na samo Apple Pay i mocno podzieliła kręgi sadowników w Polsce. Pan Andrzej, lat 45, mający gospodarstwo agroturystyczne pod Pcimiem w całości zgadza się z Norbertem:

Jabłka to życie! W okolicznych sklepach i na targowisku płacenie jabłkami jest bardzo wygodne. Wystarczy wziąć ze sobą kilka kilogramów dobrej odmiany z Cupertino i kupi się wszystko, a co kupię za jakiegoś Androida? Raz chciałem sprzedaż kasetę z Terminatorem 1 po czesku i żodyn nie wziął. Rozumiesz Pan to, żodyn!

Innego zdania jest młody sadownik z Radomia, Mieczysław:

Apple Pay? Śmiech! G Pay (Pan Mieczysław dorabia wywozem szamba, nie dopytywaliśmy o rozwinięcie skrótu G Pay – redakcja) to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość! Kto wie czy za 100 lat jabłka będą istnieć, a za to zawsze będziemy robić g… (już znamy skrót – redakcja).

Redakcja szanowanego bloga Szklany Samuraj chciałaby dodać, że na razie wstrzymuje się od opinii w tej sprawie, ale zgodnie z wytycznymi Pana Roberta C. z sadu hodującego jabłka „Szara Renata” oraz „Jonagold” (czyt. IMagazine.pl) zamierza przygotować w nadchodzących dniach test smartfona telefonu z systemem Android.


#TechChichot to seria wpisów, która nawiązuje do prawdziwych wydarzeń, ale informacje są całkowicie wymyślone przeze mnie, więc nie warto brać jej na poważnie. 

Tak, zjechałem pomysł od ASZDziennika, ale tutaj będzie tylko o technologiach!


Zdjęcie:  Tyler Nix (Unsplash)

Bloguję od kilku lat, a po licznych perypetiach i dziesiątkach blogów zostałem Szklanym Samurajem. Piszę tu głównie o smartfonach, ale i inne technologiczne tematy nie są mi straszne.

Next Post