W poszukiwaniu smartfona idealnego, czyli czas na więcej testów!

W poszukiwaniu smartfona idealnego, czyli czas na więcej testów!

Znalezienie smartfona idealnego nie jest łatwe, ale sądzę, że razem uda nam się to zrobić. Pomożecie?

W czerwcu staram się pisać niemal każdego dnia i na razie idzie mi to całkiem dobrze. W lipcu dam sobie trochę więcej luzu, ale to nie znaczy, że będę się obijać. Mam kilka pomysłów na zmiany, które wymagają ode mnie sporo pracy, więc oprócz pisania będę miał sporo na głowie. Jeśli zdecyduje się zdradzić coś więcej, zrobię to na grupie, więc serdecznie do niej zapraszam:

Szklani Samurajowie

Dziś jednak chciałbym porozmawiać, a w zasadzie zapytać Was o jedną kwestię – testy. Nie będę ukrywać, nie są to moje ulubione wpisy. Zajmują mi cholernie dużo czasu, a tego mam ostatnio jak na lekarstwo, więc zabranie się za sprawdzanie jakiegoś urządzenia odbija się albo na częstotliwości publikacji albo na moim śnie. Żadnego z nich nie chciałbym ograniczać, ale cóż, to już chyba czas na taki ruch.

Postanowiłem, że chcę robić więcej testów, ale na moich warunkach, dzięki którym cały czas ich powstawania powinien się nieco skrócić. Najważniejsze jest to, że…

Nie zamierzam pisać kilkustronicowych testów każdej pierdoły!

Może jestem wyjątkiem, ale nie przepadam za wyjątkowo przewlekłymi tekstami, które zdają się nie mieć końca. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób są potrzebne, ale już ich czytanie niesamowicie mnie nudzi, a co dopiero gdybym znów miał takie pisać. Wolę tworzyć nieco luźniejszy wpisy, które albo zachęcą Was do wzięcia danego telefonu pod uwagę przy wyborze, albo skutecznie od niego odstraszą. Wybór telefonu nigdy nie był i nadal nie jest łatwy, więc moimi tekstami, chciałbym pokazać czy dane urządzenie warte jest Waszych pieniędzy.

Zamiast sprawdzania co do minuty ile wytrzymuje bateria testowanego smartfona, wolę wiedzieć czy wytrzyma mi on do wieczora, nawet podczas bardziej zabieganego dnia. Zamiast opisywania wszystkich funkcji aparatu, wolę zrobić masę zdjęć i sprawdzić czy bez wstydu takie fotki będę mógł wrzucić na Instagrama. Zamiast wyszukiwania jaką dokładnie jasność ma ekran, ja chcę wiedzieć czy w pełnym słońcu coś z niego odczytam, czy muszę szukać cienia. Chyba już rozumiecie o co mi chodzi.

Będą punkty!

Długo, oj długo broniłem się przed jakąkolwiek skalą punktową, ponieważ zawsze obawiałem się tego, że ludzie zamiast czytać, rzucą tylko okiem na wyniki i na tej podstawie wyrobią sobie zdanie. Niby ma to sens, ale co oznacza, że ekran dostał 6,5 punktów, a nie 7? Jak w ogóle miałbym to ocenić, losując? Nawet skala 10-punktowa była dla mnie zbyt obszerna, żeby rzetelnie ocenić dane urządzenie, więc wpadłem na nieco inny pomysł.

U mnie smartfon również będzie mógł zgarnąć dyszkę, ale za każdą z kategorii będzie mógł dostać 0, 0,5 lub 1.

0 – słaby punkt tego urządzenia, producent się nie popisał (SŁABO);

0,5 – za takie pieniądze ten element jest całkowicie zadowalający (W PORZĄDKU);

1 – No i tutaj producent pokazał pazurki, zdecydowanie na plus (DOBRZE).

Ocenienie każdego z elementów w skali, źle/OK/dobrze jest dużo łatwiejsze, no i od razu widać czym popisała się firma.

Nieco trudniejsze było wymyślenie kategorii, ale i ten problem udało mi się rozwiązać:

  • Wygląd
  • Ergonomia
  • Ekran
  • Wydajność
  • Karta pamięci/Dual SIM
  • Bateria
  • Aparat
  • Cena
  • Zestaw
  • Bonus (jakieś pozytywne zaskoczenie)

Jeśli uważacie, że któraś z kategorii jest niepotrzebna lub czegoś brakuje dajcie znać w komentarzach. W końcu recenzje są dla Was, więc to Wy wiecie, co jest istotne.

W poszukiwaniu smartfona idealnego!

Te zmiany prowadzą do jednego, znalezienia urządzenia idealnego. Na razie jeszcze takie nie powstało, ale może kiedyś, któraś z firm podoła temu zadaniu. Póki to się nie stanie, będziemy sprawdzać czy jakiekolwiek telefon może w ogóle zbliżyć się do dyszki. Ja chyba nie znam takiego, a Wy?

Więcej zmian niedługo…


Zdjęcie: Justin Main