Tu miała być recenzja Xperii X Performance, ale…

Tu miała być recenzja Xperii X Performance, ale…

…ale nie ma i nie będzie. Ze smartfona co prawda korzystałem przez jakieś dwa tygodnie, ale zdecydowałem się podjąć taką decyzję. Powodów jest co najmniej kilka.

Pierwszym jest fakt, że Xperia X Performance to tak naprawdę nieco mocniejsza wersja Xperii X, która dodatkowo ma potwierdzoną wodoszczelność. Starałem się dość dokładnie opisać zwykłego „iKSa”, więc tworzenie bliźniaczo podobnego tekstu byłoby stratą czasu. Różnice nie są po prostu takie duże, a do mocniejszego wariantu trzeba dopłacić +/- 500 złotych, co się moim zdaniem kompletnie nie kalkuluje.

Wszystkie testy Xperii X:

Po drugie, testowałem już Xperię X Compact oraz Xperię XZ, czyli nowsze smartfony Sony. Performance przyszedł do mnie wyjątkowo późno, co jest niestety całkowicie moją winą. Dodatkowo dostałem go w dość aktywnym dla mnie okresie i miałem po prostu ciekawsze urządzenia do sprawdzenia, przez co ten model zszedł na dalszy plan. Sprawdziłem go dokładnie, ale nie miałem czasu, żeby to wszystko spisać, a po takim czasie wydaje mi się to bezsensowne.

Mogę się oczywiście mylić, więc jeśli macie jakieś pytania o Xperię X Performance, piszcie, a ja postaram się na wszystkie odpowiedzieć.

Kolejnym argumentem jest to, że prawdopodobnie moja sztuka nie była do końca OK. Przez większość czasu działała tak samo lub minimalnie lepiej niż Xperia X, ale zdarzało jej się świrować i to ostro, np. granie w Pokemon GO z baterią naładowaną do 30 procent było praktycznie niemożliwe, ponieważ telefon mulił niemiłosiernie. Zdarzyło się również, że aparat robił odwrócone zdjęcia i dopiero restart pomógł, a w dwóch sytuacjach miałem spore problemy z zasięgiem.

Znam telefony Sony dość dobrze i nie było to normalne zachowanie, więc strzelam, że coś było nie tak z moją sztuką.

Mimo, iż to nie jest pełnoprawny test, wrzucam Wam kilka zdjęć zrobionych tym modelem:

Xperia X Performance to test?

Podczas premiery serii X, to Xperia X była najważniejszym modelem. Wersja z dopiskiem Performance była po prostu jej nieco mocniejszą wersją, ale jednocześnie prawdopodobnie mniej dopieszczoną. Moim zdaniem Sony zdawało sobie sprawę, że nie potrzebuje topowego procesora i stawiało wszystkie swoje siły na X, ale jednocześnie nie chciało zostawać z tyłu w wyścigu na cyferki i dlatego powstała Performance. Trochę to pomieszane, ale werdykt może być tylko jeden…

Jeśli chcecie fajny i metalowy telefon od Sony, weźcie Xperię X!


Nie bój się skomentować! W końcu jesteśmy tutaj, żeby pogadać, prawda? 

Możemy to zrobić na FanPage, w grupie dla fanów Xperii lub w tajnym miejscu dla najwierniejszych czytelników!

  • Damian K

    Kebs i tortilla zawsze na propsie <3