Sony Xperia Z5 Premium – pierwszy smartfon z ekranem 4K, szaleństwo czy sensowny ruch?

Sony Xperia Z5 Premium – pierwszy smartfon z ekranem 4K, szaleństwo czy sensowny ruch?

Sony zaprezentowało nową serię Z5, a wśród smartfonów jest model Xperia Z5 Premium. Przez długi czas nie wierzyłem, że Japończycy zaprezentują flagowca z ekranem 4K, ale pokazali, że jeszcze nie można ich skreślać w wyścigu o portfele klientów. 

Zobacz też: Sony Xperia Z5 oraz Sony Xperia Z5 Compact

Plotki o Xperii mającej ekran o rozdzielczości 4K UltraHD (3840 x 2160 pikseli) pojawiły się całkiem niedawno i raczej mało kto w nie na początku wierzył. Należy pamiętać, że Sony było tym rozsądnym producentem na rynku, według którego jeszcze 3 miesiące temu rozdzielczość 2K QHD (2560 x 1440 pikseli) w 5- i 5,5-calowych smartfonach nie ma większego sensu. Co prawda niedługo później pojawiła się Xperia Z4v z takim wyświetlaczem, ale jedynie na rynku amerykańskim, więc można było uznać to za odstępstwo od normy. Oczywiście nie tylko ekran jest z najwyższej półki, reszta podzespołów również zadowoli nawet bardzo wymagających użytkowników:

  • 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości 4K UltraHD (3840 x 2160 pikseli), zagęszczenie pikseli na poziomie 806 ppi;
  • 8-rdzeniowy Snadpragon 810;
  • 3 GB pamięci operacyjnej;
  • 32 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD (maks. 200 GB);
  • 23-megapikselowy aparat główny Exmor RS z przesłoną f/2.0, matrycą w rozmiarze 1/2.3, 5-krotnym bezstratnym zoomem, nową stabilizacją obrazu, najszybszym hybrydowym autofocusem na świecie (0,03 sekundy) oraz ISO 12800 i nagrywaniem filmów 4K;
  • 5 Mpix na przednim panelu
  • łączność 4G LTE;
  • czytnik linii papilarnych w przycisku bocznym zgodny ze standardem FIDO;
  • bateria o pojemności 3430 mAh + szybkie ładowanie Quick Charge 2.0;
  • dźwięk High-Res;
  • Dual SIM;
  • wodoszczelność i odporność na pył potwierdzone certyfikatem IP65/68;
  • Kolory: czarny, złoty oraz srebrny;
  • system: Google Android 5.1;
  • Wymiary: 154,4 x 76 x 7,8 mm;
  • Waga: 180 gramów.

Nowością jaką znalazła się we wszystkich trzech Xperiach jest czytnik linii papilarnych, który został umieszczony w bardzo komfortowym miejscu, czyli włączniku. Dzięki temu odblokowując smartfona od razu będzie można wykonać autoryzację. Warto także zatrzyma się chwilę przy aparacie, który powstał przy współpracy z inżynierami Sony α. Ma on nie tylko więcej megapikseli niż nowa matryca w Xperii M5, ale jest od niego także szybszy (autofocus w 0,03 sekundy / mrugnięcie okiem trwa 0,1-0,4 sekundy), ma wyższe ISO i większą matrycę. Jeśli Sony nie zepsuje oprogramowania, będzie to jeden z najlepszych aparatów w smartfonach. Warto też zauważyć smaczki dotyczące wykonania tego urządzenia, taki jak matowe szkło na tylnym panelu, co oznacza koniec z odciskami paluchów oraz wygrawerowane logo Xperia na boku urządzenia.

Przykładowe zdjęcia można zobaczyć tutaj: Zdjęcia serii Xperia Z5

z5 p1

Oczywiście moje zdanie muszę zacząć od rozdzielczości ekranu, ponieważ ten element specyfikacji wybija się ponad inne. W końcu to jest pierwszy smartfon na świecie z takim wyświetlaczem, więc inżynierowie Sony mogą sobie zawiesić w biurze dyplom „Numer 1”! Czy to jest wyróżnienie, a którego można być dumny albo ma jakiś sens? Pewnie tak, choć nie jest on łatwy do znalezienia. Rzeczywistość rozszerzona wydaje się sensownym wykorzystaniem możliwości takiego smartfona, ale Japończycy obecnie nie mają żadnych gogli VR w swojej ofercie. Dlatego bardziej przekonuje mnie to, że ten smartfon został stworzony w dwóch innych celach.

Po pierwsze bycie numerem 1. Japończycy już dawno nie pokazali niczego rewolucyjnego, czego nie miałaby konkurencja. Oczywiście nie trzeba na każdym kroku wprowadzać samych nowości, ale warto śledzić konkurencję. Łatka firmy pokazującej technologie, które od miesięcy są u reszty stawki nie jest zbyt prestiżowa. Dlatego pokazanie Xperii Z5 Premium na pewno wpłynie pozytywnie na wizerunek Sony, który nie jest najlepszy w ostatnich miesiącach. Niestety jeszcze gorzej ma się marketing japońskiej firmy, który globalnie jest bardzo nieskuteczny. Pokazując takiego smartfona Japończycy wiedzieli, że napiszą o nim wszystkie blogi, portale i magazyny zajmujące się nowymi technologiami. Bardzo prawdopodobne jest to, że wspomną także o dwóch innych urządzeniach z serii Z5, co oznacza darmową promocję i reklamę nowych produktów. Sytuacja idealna, ponieważ szum wokół Sony będzie duży, a póki nikt inny nie pokaże czegoś podobnego są najlepsi na świecie.

15. Z5_Premium_BLK_CHROME_GOLD

Jeśli miałbym ocenić sensowność takiego ruchu to moim zdaniem Sony dobrze to skalkulowało. Promocja może okazać się na tyle skuteczna, że Xperie będą sprzedawać się dużo lepiej niż poprzednie generacje z serii Z, co w aktualnej sytuacji finansowej jest kluczową kwestią. Nawet przez chwilę myśląc o Z5 Premium zastanawiałem się czy może nie warto zainwestować w takiego smartfona, ponieważ bez wątpienia byłby to ciekawy produkt w kolekcji. Dopiero potem zobaczyłem cenę.

Sony Xperia Z5 Premium pojawi się na rynku już w listopadzie, a jej cena to 3999 złotych.

Sony wyceniając tą Xperię na 4 tysiące złotych – moim zdaniem – dało jasno do zrozumienia, że ona nie ma się sprzedawać, a jej zadaniem jest promocja całej serii produktów z linii Z5. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że nie będzie to tani gadżet, ale za taką kwotę oczekiwałbym 4 GB pamięci RAM oraz 64 lub 128 GB pamięci wbudowanej. Cena sugeruje, że mamy do czynienia z urządzeniem topowym, mogącym rywalizować z każdym smartfonem, więc tak powinno w rzeczywistości być. 32 GB pamięci wbudowanej wydają mi się niewystarczające przy dużej ilości materiałów w jakości 4K.

Aktualnie jest to dla mnie ciekawostka, którą chętnie przetestuję, ale nie widziałbym sensu w jej zakupie. I pewnie większość maniaków podejdzie do Xperii Z5 Premium bardzo podobnie.

10. Z5_Premium_Lifestyle_CHROME_DESIGN


Źródło: Sony / Zdjęcia: Sony

  • mobilnymaniak

    wojna na cyferki . Najpierw Lg a teraz sony