Sony Xperia XZ – świetny telefon, ale czy dobry flagowiec? [Test]

Sony Xperia XZ – świetny telefon, ale czy dobry flagowiec? [Test]

Sony Xperia XZ to flagowiec Japończyków, który miał pokazać, że nie warto ich skreślać. Tylko czy na tak trudnym rynku udało się czymś wyróżnić?

Podczas premiery Xperii XZ oraz X Compacta, napisałem że nawet ja nie mogę się do niczego przyczepić w tych modelach. To naprawdę dużo, ponieważ przy KAŻDYM urządzeniu Sony znajdowałem coś, co mi nie pasowało. Co więcej, tak naprawdę jest to pierwszy i jedyny flagowiec Japończyków w zeszłym roku (a przynajmniej tak przedstawia to Sony w swojej komunikacji marketingowej). Czy w takim razie coś mogło pójść nie tak?

Telefon dostałem do testów od Sony Mobile Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

Standardowo zacznijmy od specyfikacji tego modelu:

  • 5,2-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli), 424 pikseli;
  • 4-rdzeniowy Snapdragon 820;
  • 3 GB pamięci RAM
  • 32 lub 64 GB pamięci wbudowanej + MicroSD;
  • 23-megapikselowy aparat główny z przesłoną f/2.0;
  • 13 Mpix na przednim panelu;
  • łączność 4G LTE;
  • baterii 2900 mAh;
  • Dual SIM;
  • czytnik linii papilarnych;
  • wodoszczelność potwierdzona certyfikatem IP68;
  • Android 6.0 Marshmallow;
  • wymiary: 146 x 72 x 8,1 mm;
  • waga: 161 gramy.

DSC_0137

Wygląda jak flagowiec?

Jeśli uważnie obserwujesz mojego bloga, to pewnie wiesz, że przy pierwszych przeciekach nie byłem przekonany do tego, nowego podejścia Japończyków względem wyglądu swoich urządzeń. Spłaszczona góra oraz dół mogą się podobać, ale równie dobrze, można uznać, że nowa Xperia to prawdziwy brzydal. Przy modelu X Compact sytuacja jest nieco łatwiejsza, ponieważ lakierowany plastik nie sprawia zbyt dobrego wrażenia. We flagowcu jest lepiej, ponieważ tworzywo sztuczne zastąpione metalem (Alkaleido!), dzięki czemu nie słyszałem od znajomych negatywnych opinii o wyglądzie XZ-tki.

Nie ma więc tragedii, ale super też nie jest

Lubiłem szklane wykończenie w serii Z, w końcu to na ich cześć powstał ten blog. Co więcej, to były jedne z najładniejszych smartfonów na rynku i doceniał to chyba każdy. Z drugiej strony Sony potrzebowało zmian i dlatego powstała Xperia X, która swoją drogą prezentuje się nawet ciekawie.

Japończycy jednak uznali, że potrzeba czegoś więcej i wprowadzili kolejne – dość spore – zmiany, które skutkowały powstaniem Xperii XZ. Mówiąc uczciwie, smartfon ten nie wygląda źle. Jest całkiem atrakcyjny i brzydalem bym go nie nazwał, ale poprzednie flagowce bardziej mi się podobają. To chyba najtrafniejsze określenie jakie mogę z siebie wydusić.

Ekran godny flagowca?

Sony pod wieloma względami jest marką, która nie lubi zmian. Widać to dobrze w wyświetlaczach.

Rozdzielczość tego 5,2-calowego ekranu to FullHD, co dla wielu będzie wartością nieakceptowalną. Przecież dzisiaj standardem jest już 2K, a na dodatek to w końcu Japończycy pokazali, że i 4K w smartfonie jest wykonalne. Czy w takim razem „przestarzałe” 1080p jest wartością wystarczającą? Moim zdaniem tak!

DSC_0191

I dla Ciebie taki ekran również będzie w porządku. Jeśli nie zamierzasz korzystać nałogowo z VR, to FullHD jest dobrym kompromisem między jakością wyświetlanego obrazu, a oszczędnością energii. Ja podczas moich testów nie narzekałem, szczególnie że jest to wyświetlacz bardzo dobrej jakości.

Sony nie zdecydowało się jeszcze na pójście w technologię OLED i cały czas stawia na IPS-y. To rozwiązanie ma swoje mocne strony, jak chociażby to, że biel jest rzeczywiście biała. Pod tym względem mało który z producentów może równać się z Japończykami. Na plus zaliczyć warto również bardzo dużą jasność maksymalną (dzięki czemu wszystko widać nawet w pełnym słońcu) oraz relatywnie niską, minimalną. Oczywiście wybrane rozwiązanie ma też swoje minusy, czerń nie jest tak czarna jak w topowych urządzeniach z OLED-ami. No i przy zmianie, Xperie mogłyby jeszcze dłużej pracować na bateriach, ale już temat na zupełnie inną dyskusję. Ogólnie, jest dobrze.

Działa jak flagowiec?

Sony Xperia XZ została wyposażona w Snapdragona 820 oraz 3 GB pamięci RAM, co oznacza, że nie podczas pracy nie będziecie mieć żadnych problemów z wydajnością. Ciężko jest mi w tym akapicie napisać coś więcej, ponieważ zarówno granie w zaawansowane tytuły, jak i codzienna praca były bardzo komfortowe. Na minus mogę zaliczyć to, że przez pierwsze dni, czasem wariował mi GPS. Nie wiem czemu (na różnych ustawieniach lokalizacji), ale potem wszystko zaczęło działać normalnie.

DSC_0170

Warto dodać również, że Sony z każdą generacją dopracowuje czytnik linii papilarnych. W Xperii Z5 przeważnie działał dobrze, ale nie zawsze wyłapywał mój palec. Tutaj takich sytuacji było zdecydowanie mniej.

Dowodem na to, że Japończycy jednak chcą się zmieniać jest fakt, że w Xperii XZ zastosowano USB typu C.

Pracuje jak na flagowca przystało?

Pewnie zastanawiacie się co z baterią, w końcu prawie zawsze to był mocny punkt Xperii. W nowym modelu, japońska firma zastosowała kilka sztuczek. Oprócz dobrze znanych trybów Stamina, znajdziecie w niej również adaptacyjny tryb ładowania. Jest to rozwiązanie, który uczy się naszego planu dnia i w nocy ładuje baterię do 90%, potem wyłącza ładowarkę i uruchamia ją ponownie godzinę przed pobudką. Ma to na celu ochronę ogniwa w smartfonie, dzięki czemu ma on dłużej posłużyć.

W teorii, wygląda to świetnie, w praktyce może być uciążliwe w sytuacja kryzysowych. Jeśli codziennie wstajecie o 8:00, ale jednego dnia ktoś obudzi Was wcześniej, nie będziecie mieli w pełni naładowanego urządzenia. Wiem, że teraz szukam minusów na siłę, ale moim zdaniem warto pokazywać, że nawet tak genialne – choć proste – pomysły nie są idealne.

DSC_0143

Jeśli chodzi o czas pracy, to cały dzień na jednym ładowaniu nie był dla mnie żadnym problemem. Oczywiście włączenie Pokemonów zabija to ogniwo równie skutecznie, jak w każdym innym urządzeniu. Jeśli jednak nie zamierzasz grać w ten mobilny hit do oporu, to będziesz w miarę zadowolony. W teście baterii przygotowanym przez GSMArena, Xperia XZ osiągnęła 72 godziny, czyli więcej niż model X (67h), Z5 (48h) czy Z3+ (65h). Widać, że Sony jest na dobrej drodze, żeby wrócić do możliwości poprzednich modeli (z2 – 89h, z3 – 85h) i to się chwali. Szkoda, że cały zanim to się stanie musi pewnie minąć z kilka generacji.

Robi zdjęcia jak flagowiec?

Mogę powiedzieć, że Sony z każdą generacją poprawia aparaty w swoich smartfonach, ale również popełnia ciągle te same błędy. Szybkie ustrzelenie czegoś na automacie nie jest problemem, ale czasem efekty są poniżej oczekiwań. Wtedy trzeba poświęcić trochę czasu i można uzyskać dużo lepsze zdjęcia.

DSC_0171

Sami zobaczcie jak mogą różnić się zdjęcia zrobione w takich samych warunkach:

Zdjęcia zrobione przez Xperię XZ są ostre, mają dużą ilość szczegółów i dobry balans bieli. Tak jak już wspominałem, smartfon japońskiej firmy bardzo szybko łapie ostrość, z dzięki nowemu trybowi, nie gubi go gdy obiekt się porusza.

Dodatkowo, jeśli macie taką wiedzę możecie skorzystać w trybu manualnego. Dzięki niemu osiągnięte przez mnie efekty można jeszcze poprawić (większość robiłem na auto).

No i można zrobić sobie też bardzo dobre selfie:

Sony Xperia XZ ma taką samą matrycę jak model Xperia X Compact, więc śmiało możecie zobaczyć też zdjęcia z tamtego testu.

Czy to flagowiec pełną gębą?

No i w końcu dochodzimy do podsumowania oraz odpowiedzi na powyższe pytanie. Moim zdaniem jest to flagowiec pełną gębą, chociaż niekoniecznie będzie on pierwszym wyborem większości osób. Jest tak dlatego, że za te pieniądze można znaleźć coś z lepszym aparatem w trybie auto (nie oszukujmy się, zdecydowana większość z nas tak właśnie robi zdjęcia), dłużej działającą baterią czy – a może przede wszystkim – coś lepiej wyglądającego. Poza tym z roku na rok, krytykowane są duże ramki, co też przeszkadza wielu osobom. Najgorsze jednak jest to, że Sony nie ma już tak prestiżowej marki na rynku smartfonów jak kiedyś i klienci kierujący się takim kryterium wybierają coś innego.

Z drugiej strony, Sony Xperia XZ to udany smartfon, który może pochwalić się mało upierdliwą nakładką, świetnym aparatem w trybie manualnym, dobrym wykonaniem, wybitnymi możliwościami audio oraz świetnym wparciem producenta (Japończycy jako jedni z pierwszych wypuścili Androida 7.0 Nougata na ten model). Jeśli wybierzesz ten model, to moim zdaniem będziesz z niego zadowolony zarówno teraz, jak i za 2 lata.


Mimo wielu zalet, moim zdaniem inny smartfon Sony okazał się najciekawszy w zeszłym roku. Zobacz który tutaj: Która Xperia z 2016 roku jest najciekawsza? [Ankieta + Moje zdanie]