Sony zaprezentowało dwie nowe Xperie: R1 oraz R1 Plus. Paradoksalnie mogą mieć sens!

Sony zaprezentowało dwie nowe Xperie: R1 oraz R1 Plus. Paradoksalnie mogą mieć sens!

Sony chce mocno zamknąć ten rok i całkowicie niespodziewane prezentuje dwie nowe Xperie: R1 oraz R1 Plus. Co ciekawe to tanie średniaki, czyli coś od czego Japończycy chcieli odchodzić. O co tu chodzi?!

Muszę przyznać, że takiego ruchu ze strony Sony Mobile się nie spodziewałem. Wróciłem sobie spokojnie wieczorem do domu i robiąc prasówkę rzuciło mi się w oczy info o nowej serii Xperii oznaczonej literą R. Początkowo sądziłem, ze to przecieki o nadchodzących produktach, ale nie, Japończycy bez większego szumu medialnego zaprezentowali dwa nowe urządzenia, które tylko nieznacznie się od siebie różnią. Podstawowy wariant – Xperia R1 – tak prezentuje się na papierze:

  • 5,2-calowy ekran TFT o rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli);
  • 8-rdzeniowy Snapdragon 430;
  • 2 GB pamięci RAM;
  • 16 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 13-megapikselowy aparat główny z diodą LED i hybrydowym autofocusem;
  • 8 Mpix na przednim panelu;
  • bateria o pojemności 2620 mAh;
  • USB typu C;
  • Dual SIM;
  • Android Nougat;
  • wymiary: 146 x 73,2 x 8,89 mm;
  • waga: 154 gramów.

Jego mocniejsza odmiana, czyli Xperia R1 Plus, ma jedynie większą pamięć RAM (3 GB) oraz przestrzeń na dane (32 GB). Poza tym obydwa smartfony są identyczne. Pytanie jakie od razu się nasuwa to: dla kogo są te smartfony i czy w ogóle mają jakiś sens, szczególnie że Sony chciało odchodzić od tanich średniaków?

Otóż Xperie R1 mają sens… chyba

Patrząc na specyfikację ciężko jest do czegoś się przyczepić, jedynie ekran mógłby być wykonany w technologii IPS. Reszta prezentuje się przyzwoicie, szczególnie w wariancie z 3 GB RAM-u. Sprawdzałem chociażby Xperię XA1 i taka wielkość pamięci operacyjnej u Sony jest już bardzo przyzwoita (1,5 GB w Xperii E5 to zdecydowanie za mało, więc i przy 2 GB może być czasem słabo).

Co więcej, debiut serii R1 został dobrze przemyślany. Obydwa modele zostały zaprezentowane w Indiach i jest duża szansa, że tam pozostaną (może pojawią się w innych krajach azjatyckich, ale na Europę bym nie liczył). Jest to obecnie drugi rynek na świecie (Indie wyprzedziły USA, a pierwsze bezapelacyjnie są Chiny) i żaden producent nie może sobie pozwolić, żeby nie działać aktywnie w tamtych rejonach. Te smartfony są relatywnie tanie, a przy tym mają oferować przyzwoitą wydajność i pewien prestiż powiązany z marką Sony (no chyba, że według Was ta marka już nie ma co liczyć na takie skojarzenia). Oczywiście już na starcie przegrywają pod względem opłacalności z Xiaomi czy innymi tworami z Państwa Środka, ale kluczowe mogą być dodatki jak USB typu C czy też Dual SIM.

No i ceny nie są jakieś zabójcze (choć mogłyby być nieco niższe):

Sony Xperia R1 – 13 990 rupii = ok. 790 złotych;

Sony Xperia R1 Plus – 15 990 rupii = ok. 900 złotych.

Szału nie ma, ale źle nie jest!

Specyfikacja w porządku, ceny od biedy ujdą, tylko czemu Sony w ogóle zdecydowało się na pokazanie takich średniaków? Strategia Japończyków wydawała się być jasna: flagowce + mocne średniaki oraz duży jednostkowy zysk, a tanie urządzenia wypadają z oferty. Pewnym odstępstwem od normy była wspomniana już Xperia E5 oraz w model L1, ale poza nimi, Sony Mobile zdawało się realizować ten plan. Najwyraźniej przyniósł on zamierzone efekty, ponieważ twórcy Xperii wchodzą do fazy drugiej tej strategii.

Najpierw rentowność, potem rozbudowa oferty!

Wyniki finansowe z ostatnich kilku kwartałów nie powalają na kolana, ale wychodzi z nich jasno, że Sony Mobile zarabia, więc najważniejsza część planu została wykonana. Teraz można nieco poszaleć z nowymi produktami oraz rynkami, więc w następnych kilkunastu miesiącach spodziewałbym się większej liczby takich właśnie urządzeń. W konkretnych krajach mogą one odnieść mniejszy lub większy sukces. W Polsce pewnie hitem sprzedaży by nie zostały, ale japońska marka nadal ma wielu fanów, więc zapewne znaleźliby się amatorzy serii R1.

Co najważniejsze, jeśli tylko Japończycy nie będą na nich tracić, to czemu ich nie robić?


Źródło: Sony (1), (2) via Tabletowo.pl