Samsung Galaxy Feel to mały „flagowiec” na którego chętnie wydałbym pieniądze!

Samsung Galaxy Feel to mały „flagowiec” na którego chętnie wydałbym pieniądze!

Rynek smartfonów z Androidem nie jest łaskawy dla ludzi szukających małych i mocnych urządzeń. Przynajmniej nie u nas, ponieważ taki Samsung Galaxy Feel mógłby być spełnieniem niejednego geeka.

Jakiś czas temu pisałem, że się zakochałem i to od pierwszego wejrzenia. Nie jest to jednak blog o sprawach damsko-męskich, więc jak możesz się domyślić, było to technologiczne zauroczenie. Obiektem westchnień stał się Samsung Galaxy A3 2017, który może i nie jest najmocniejszym czy najrozsądniejszym ze smartfonów, ale za to leży w ręce tak dobrze, że trzymając go przestaję myśleć o pogoni za mocą czy walką na megapiksele. Czasem po prostu coś tak banalnego jak wygoda, potrafi być ważniejsza niż cała reszta i w tym wypadku tak jest, chociaż oczywiście to nie znaczy, że A3 jest słaba. Większości osób mocy nie zabraknie, ale część mogłaby narzekać. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu sam twierdziłem, że 2 GB pamięci RAM wystarczą do wszystkiego, ale teraz nie kupiłbym czegoś co ma mniej niż 3 GB. Czasy się nieco zmieniły i nawet tak mało zaawansowany użytkownik jak ja, chce mieć coś co poradzi sobie bez problemu z kilkoma aplikacjami.

Właśnie dla mnie oraz podobnych mi osób powstał…

Samsung Galaxy Feel!

Smartfon ten ma 8-rdzeniowy procesor o taktowaniu 1,6 GHz (prawdopodobnie Exynos), 3 GB pamięci RAM, 32 GB pamięci wbudowanej (+slot na kartę MicroSD) oraz akumulator o pojemności 3000 mAh. Dla fanów zdjęć przeznaczone są dwa aparaty o jasności f/1.9 i z diodą LED. Główny ma 16 megapikseli, a z przodu jest 5 Mpix. Nie zapomniano o zwiększonej odporności na wodę i kurz (IP68), NFC oraz czytniku linii papilarnych. To wszytko pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat.

Wygląda dobrze, prawda? No to teraz najważniejsze…

Galaxy Feel ma 4,7-calowy ekran o rozdzielczości HD! Dzięki temu mierzy jedynie 138 x 67 x 8,3 mm i waży 149 gramów. Nie wiem co myślicie, ale ja jestem zachwycony. Już 2 lata temu pisałem, że chętnie zobaczyłbym małego flagowca koreańskiej firmy i zdania cały czas nie zmieniłem. Producenci ciągle zwiększają przekątną ekranów i teraz standardem są już urządzenia z 5,2-5,5-calowymi wyświetlaczami. Ma to swoje zalety, ale nie każdy chce mieć patelkę do ping ponga w spodniach. Ja jestem właśnie taką osobą.

Do oglądania dłuższych materiałów czy bardziej zaawansowanej konsumpcji treści mam notebooka, a telefon ma być przede wszystkim wygodny i poręczny. Kupuję sprzęty mające mi służyć, a nie takie, które mają się podobać moim znajomym. Właśnie dlatego chętnie poświęcę ogromny ekran, ale nie kosztem wydajności i jakości robionych zdjęć. Myślałem, że seria Xperia Compact będzie odpowiedzią na moje potrzeby, ale najnowsza przedstawicielka tej linii jest delikatnie mówiąc średnia. Oczekiwałem od niej czegoś więcej i wygląda, że znalazłbym to w Samsungu.

Niestety nie znajdę…

Samsung Galaxy Feel będzie dostępny jedynie w Japonii u operatora NTT DoCoMo. Do sprzedaży trafi w trzech wersjach kolorystycznych (czarna, biała, różowa), a jego cena nie jest jeszcze znana. Obstawiam, że na początku nie będzie zachęcająca, ponieważ w Kraju Kwitnącej Wiśni smartfony są raczej drogie, ale…

Jestem pewien, że sporo osób chętnie zapłaciłoby za taki sprzęt!

Nie mówię tu tylko o sobie. Wystarczy zobaczyć ile ludzi na ulicach korzysta z iPhone’a SE. To nie jest stary telefon. Wielu użytkowników świadomie go wybiera, ponieważ szuka dobrej wydajności oraz kompaktowego rozmiaru. Nie wierzę, że użytkownicy Androida mają większe dłonie niż wyznawcy Apple’a i taki produkt nie miałby racji bytu. Oczywiście musiałby zostać rozsądnie wyceniony i odpowiednio rozreklamowany, ale jestem przekonany, że sporo osób by się w nim zakochało. Sam mógłbym trochę z nim poromansować.

Szkoda, że nie wchodzę w związki na odległość…


Źródło: nttdocomo.co.jpliliputing.com via Tabletowo.pl