Dzień z Lenovo Moto X Style [Recenzja]

Dzień z Lenovo Moto X Style [Recenzja]

Lenovo Moto X Style jest jak napakowany koleś z żelem na głowie, który odpuścił sobie kilka treningów. Szkoda, bo zapowiadało się świetnie, a jest tylko dobrze!

Czytając ten tekst masz prawdopodobnie za oknem pełno chmur oraz dość mało słońca. Piękna polska jesień bywa urokliwa, ale często jest kapryśna jak stereotypowa kobieta. Za mały w uszach jestem, żeby ją pokonać, ale w ostatnich tygodniach pomagała mi w walce Motorola Moto X Style. Ta nieco „większa” dama jakiś czas temu przeszła operację plastyczną i zmieniła się w umięśnionego faceta, który nazywa się Lenovo Moto X Style. Cóż, nie jest to jakaś oszałamiająca transformacja, ponieważ liczy się wnętrze, ale warto o niej wspomnieć.

Telefon dostałem do testów od Lenovo Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

  • 5,7-calowy ekran IPS o rozdzielczości QuadHD (2560 x 1440 pikseli);
  • 6-rdzeniowy procesor Snapdragon 808;
  • 3 GB pamięci RAM;
  • 16/32/64 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 21-megapikselowy aparat główny z detekcją fazy, dwutonową diodą LED i przesłoną o jasności f/2.0;
  • 5 Mpix na przednim panelu;
  • łączność 4G LTE;
  • bateria o pojemności 3000 mAh;
  • Androida 6.0.1 Marshmallow;
  • wymiary: 153,9 x 76,2 x 11,1 mm;
  • waga: 179 gramów.

Napakowany koleś…

Ostatnio testowałem Xperię XA w kolorze limonkowym i porównywałem jej wygląd do urokliwej blondynki. Jeśli mam zostać w podobnych klimatach to Moto X Style nazwałbym napakowanym kolesiem z żelem na głowie, który bardzo chce pokazać innym, że jest przystojny. Heh, opis pasuje idealnie do tak dużego telefonu, który w nazwie ma Style. Tylko wiesz co? Mi to wcale nie przeszkadza. Podobnie jak w przypadku X Play, nie można go nazwać miss/misterem rynku, ale ten model może się podobać.

dsc_0237

Grubość i wielkość również może być w porządku (lub nie), ale pomijając kwestie wizualne, takie podejście daje poczucie solidności. Współczesne urządzenia są coraz cieńsze i lżejsze, a Lenovo/Motorola zdawała się mieć to gdzieś i zrobiła coś po swojemu. Ja to lubię, ponieważ korzystając z X Style, czułem że nie używam zabaweczki. Co prawda nie testowałem odporności Motki na upadki, ale strzelam, że poradziłaby sobie lepiej niż większość dostępnych obecnie konkurentów.

W tym miejscu warto wspomnieć o ekranie, który ma 5,7 cala i rozdzielczość QuadHD. Jego jasność jest spora, a odwzorowanie kolorów stoi na dobrym poziomie i mógłbym zakończyć ten akapit, ale – moim zdaniem – wyświetlacz jest sporą wadą tego urządzenia. Jestem użytkownikiem, dla którego 5,2 cala to rozsądne maksimum, więc do X Style’a musiałem się przekonać. Nie do końca mi się to udało, ale tutaj nie chcę rozpisywać nad najlepszą wielkością ekranu, ponieważ takiej nie ma. Dla mnie Motka jest za duża, a rozdzielczość również mnie nie przekonuje. Co prawda wszystko jest ostre jak brzytwa, ale czy to ma jakieś sensowne zastosowanie poza wirtualną rzeczywistością? Moim zdaniem nie, ale do tego tematu jeszcze wrócę.

dsc_0220

…który idzie na siłę…

Ten akapit będzie krótki. Snapdagon 808 to procesor, który w zupełn0ści wystarczy do niemal wszystkiego. Mi nie udało się go „zajechać”, a i Tobie nie będzie łatwo, ponieważ nakładka na Androida jest bardzo lekka. W końcu Lenovo wprowadza tylko kilka zmian w stosunku do standardowej wersji, więc wydajność stoi na wysokim poziomie.

Jeśli nie wiesz jak się prezentuje Android by Motorola/Lenovo, rzuć okiem na recenzję Moto X Style, ponieważ tam to opisałem dokładniej, a nie lubię się powtarzać.

…ale nie chodzi na wszystkie treningi!

Pamiętasz jeszcze jak pisałem coś o rozdzielczości ekranu? No to teraz muszę wrócić do tematu.

Moto X Style ma baterię o pojemności 3000 mAh, co ogólnie nie jest złym wynikiem. Stety/niestety ma też spory ekran o dużej rozdzielczości, przez co ogniwo nie należy do najwytrwalszych. Sprawdzając X Play’a mogłem pochwalić czas pracy na jednym ładowaniu, tutaj nie mogę tego zrobić. Ba, nie przypominam sobie ani jednego dnia, w którym pod wieczór miałbym jeszcze zapas energii. Zdecydowanie częściej musiałem szukać ładowarki lub powerbanka.

dsc_0225

Ma to oko!

Moto X Style, to tak naprawdę Moto X Play z nieco większym ekranem (oraz inną rozdzielczością), mniejszą baterią i mocniejszymi podzespołami. To również widać przy aparacie, ponieważ on także ma 21 megapikseli. Podobnie jak w poprzednim przypadku denerwowała mnie aplikacja do robienia zdjęć (tragiczne ustawianie ostrości), ale spodobało mi się dostosowywanie jasności przed zrobieniem fotki. Ogólnie są plusy, ale są i minusy.

Najważniejsze, że efekty wypadają całkiem fajnie:

Taki sobie ten siłacz…

Lenovo Moto X Style ma trochę zalet, ale ogólnie nie byłem z niego zadowolony. Wszystkie plusy przesłoniła bateria, która wypadała dość słabo. Gdyby działała tak długo, jak w Moto X Play to bardzo polubiłbym ten telefon, a tak nie mogę wystawić mu jednoznacznie dobrej oceny. Jest to nieco śmieszne, ponieważ największym jego problemem jest słabszy model z tej serii, który rozbudził nadzieje na długi czas pracy.

Jeśli jednak nie oczekujesz żadnych fenomenalnych wyników pod tym względem, to powinieneś być zadowolony. To ciekawie wyglądające urządzenie, które ma dobry aparat, a do ekranu czy też mocy nie mogę się specjalnie przyczepić. Mi dobrze się z niego korzystało, ale pod warunkiem, że w plecaku miałem powerbanka. Wtedy czułem się dużo bezpieczniej.

Telefon dostałem do testów od Lenovo Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

dsc_0261