Lenovo Moto X Play – inne, ale ciekawe podejście do rynku [Test]

Lenovo Moto X Play – inne, ale ciekawe podejście do rynku [Test]

Lenovo Moto X Play to smartfon, który jest świetnym przykładem innego podejścia do rynku. Mi się ono podobna, ale co z Tobą?

Na początku muszę wspomnieć, że wróciłem do swojego starego trybu publikowania recenzji, czyli trzeba na nie czekać w cholerę i jeszcze trochę. Na szczęście mam ich do napisania tylko kilka, a potem postaram się wypracować nowy i zdecydowanie szybszy system. Cóż, zobaczymy jak to wyjdzie, a na razie zapraszam Cię do moich przemyśleć o Lenovo Moto X Play.

Telefon dostałem do testów od Lenovo Polska, ale nikt nie miał wpływu na recenzję.

Dwie rzeczy są u mnie stałe, długi czas oczekiwania na testy i specyfikacja na ich początku:

  • 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości FullHD (1920 x 1080 pikseli);
  • 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 615;
  • 2 GB pamięci RAM;
  • 16 GB pamięci wbudowanej + slot na kartę MicroSD;
  • 21-megapikselowy aparat główny z detekcją fazy, dwutonową diodą LED i przesłoną o jasności f/2.0;
  • 5 Mpix na przednim panelu;
  • łączność 4G LTE;
  • bateria o pojemności 3630 mAh;
  • Androida 6.0.1 Marshmallow;
  • wymiary: 148 x 75 x 10,9 mm;
  • waga: 169 gramów.

Moto X Play to inne podejście do rynku…

Co już opisałem w pierwszych wrażeniach z tego modelu. Nie chciałbym się tutaj powtarzać, więc odsyłam Cię do tamtego tekstu. Tutaj nieco rozwinę tę myśl.

dsc_0441

Wizualnie Lenovo Moto X Play (znana wcześniej jako Motorola Moto X Play) prezentuje się w porządku, ale jest – jak na dzisiejsze standardy – nieco specyficzna. Po pierwsze jest gruba, ponieważ ma prawie 11 mm. Na papierze nie prezentuje się to zbyt dobrze, ale tył tego smartfona jest zaokrąglony, dzięki czemu całkiem dobrze leży w dłoni. Pomaga w tym również specjalny wzór na tylnej klapce. Dla mnie ten model jest trochę zbyt duży – jego ekran ma 5,5 cala – ale jeśli komuś takie rozmiary nie przeszkadzają, to powinien być zadowolony. Przód, jak i boczne panele prezentują się w porządku, ale niczym się nie wyróżniają, co możesz zobaczyć na zdjęciach.

Zostając przy zewnętrznych walorach Moto X Play, muszę wspomnieć, że jest to bardzo solidny model. Podczas testów nic nie trzeszczało, czemu trudno się dziwić. Mimo, że jest to plastikowy smartfon, nie można narzekać na wykonanie. Jeśli inne urządzenia to pięknie wyrzeźbione kawałki drewna, to ta Motka jest jak nieociosany bloczek, który nad urodę, stawia wytrzymałość. W dzisiejszych czasach, średniaki pojawiają się w metalowej lub szklanej obudowie, ale ten model trafił na rynek rok temu. Na tej półce można coś znaleźć coś zrobionego z lepszych materiałów, ale tutaj również nie można na nic narzekać.

Zdecydowanie nie jest to model dla każdego. Sam musisz zdecydować czy takie podejście Ci odpowiada, a jeśli tak to czytaj dalej.

W tym punkcie warto wspomnieć także o ekranie, który ma – jak już mówiłem – 5,5 cala. Jego rozdzielczość to 1920 x 1080 pikseli, co przy takiej wielkości jest optymalne. Oczywiście znajdą się osoby, dla których 2K to zdecydowane minimum, ale jeśli nie musisz nałogowo oglądać materiałów VR, to będziesz zadowolony. Ekran ma dobrą czerń i zadowalającą widoczność w słońcu. Podczas testów nie narzekałem również na kolory, ani kąty widzenia.

Moim zdaniem, na plus można zaliczyć także powiadomienia po zablokowaniu telefony. To jedna ze sztandarowych funkcji Motoroli (a teraz serii Moto) i mi ona bardzo się spodobała. Powiem więcej, dziwie się czemu wielu producentów jeszcze czegoś takiego nie wprowadziło. To jedna z tych rzeczy, która wydaje się banalnie prosta do zrobienia, a jest niesamowicie przydatna.

A co z mocą?

Lenovo Moto X Play nie jest nowością na rynku, co oznacza, że korzysta z procesora, który królował dobrych kilka miesięcy temu. Oczywiście w swoim segmencie, ponieważ to układ przeznaczony dla średniej półki. Mimo tego, 8-rdzeniowy Snapdragon 615 oraz 2 GB pamięci RAM, to nadal zestaw, który wystarczy większości osób. Warto dodać, że ten model ma już Androida 6.0.1 Marshmallow.

dsc_0438

Podczas codziennej pracy, na prawdę ciężko jest się przyczepić do tej Motki. Oczywiście porównując ją z flagowcem, widać że działa wolniej, ale normalnie nie można narzekać. Większość gier – nawet tych zaawansowanych jak Mortal Kombat X czy Asphalty – działa płynnie, również Pokemony.

Poniżej możesz zobaczyć garść benchmarków. Ja nie uważam ich za wyznacznik, ale wiem, że dla wielu to ważny element testów, więc proszę:

Seria Moto to również niemal czysty Android, co możesz zobaczyć na zrzutach ekranu. Ja nie jestem fanem takiego rozwiązania, ponieważ ten wariant systemu Google’a wydaje mi się dość brzydki, ale ma on swoje plusy. Największym są regularne aktualizacje, ale nie można zapominać o stabilności. Jeśli to dla Ciebie kluczowe, to Motka będzie dobrym wyborem.

A jak długo działa ta Motka?

Bateria ma 3630 mAh pojemności i jest największą zaletą Moto X Play. Przy przeciętnym użytkowaniu (maile, FB, Instagram, Internet, tel i SMS) spokojnie można uzyskać 2 dni pracy na jednym ładowaniu. Oczywiście jak się postarasz to będziesz musiał podłączyć ją wieczorem do ładowarki, ale takie sytuacje to rzadkość. Ja w czasie testów byłem bardziej niż zadowolony i jeśli zależałoby mi głównie na baterii, to brałbym właśnie ten model. W teście baterii GSMArena, X Play osiągnął 83 godziny co stawia go zdecydowanie powyżej średniej.

Fajnym dodatkiem jest ładowarka, która ma 2 wejście na kable USB. Dzięki temu oprócz telefonu, można ładować jakieś akcesorium, powerbanka lub drugi telefon.

dsc_0430

Świat w obiektywie może wyglądać dobrze!

Przy premierze tej – jeszcze wtedy – Motoroli, bardzo chwaliłem, że ma ona 21 megapikseli. Już dużo wcześniej twierdziłem, że aparaty są jednymi z najważniejszych elementów we współczesnych smartfonach, ale oczekując czegoś dobrego, trzeba było wydać blisko 3 tysiące złotych. Na szczęście producenci poszli po rozum do głowy i zaczęli wrzucać dobre matryce również do średniaków. Jednym z przykładów jest Xperia M5, a kolejnym chociażby ta Motka.

Zanim zacznę omawiać możliwości fotograficzne, kilka słów o aplikacji. Po pierwsze, podoba mi się możliwość zmieniania jasności przy robieniu zdjęcia. Od razu można zobaczyć, jak to będzie się prezentować. Niestety pomysł z robieniem zdjęć poprzez naciśnięcie ekranu jest tragiczny. W niemal wszystkich aplikacjach tak ustawia się ostrość, a w X Play trzeba przesunąć widoczne kółko. Lubię, gdy producenci chcą się czymś wyróżnić na tle konkurencji, ale w tym przypadku to zły ruch. Dalej jest w porządku, ale ten element bywa strasznie irytujący.

C Users Konrad Desktop Lenovo Moto X Play Screenshots Screenshot_20160816-201645

Zdjęcia w dobrym świetle – jak to zwykle bywa na średniej półce – prezentują się w porządku. Kolory są dobrze odwzorowane, ilość szczegółów stoi na wysokim poziomie, a sam aparat jest szybki. Fajnie działa też tryb HDR, który jest moim ulubionym w smartfonach. Bez wątpienia, X Play sprawdza się jako domowy aparat.

W nocy, jak to w nocy, bywa różnie. Coś tam widać, ale szumy są dość spore. Mimo tego, ciężko jest mi jednoznacznie krytykować za to ten model, ponieważ większość telefonów radzi sobie podobnie w takich warunkach.

Przedni aparat ma 5 Mpix, co jest wystarczające, ale nie powala. Czasem trudno jest złapać ostrość, a szczegółowość również nie stoi na najwyższym poziomie. Oczywiście to tylko przednia kamera i dla większości osób będzie wystarczająca.

IMG_20160728_113921159

Mi takie podejście się podoba!

Muszę Ci coś zdradzić w tajemnicy. Moim pierwszym telefonem była Motorola i po modelu C350 szczerze znienawidziłem tę markę. Tamto urządzenie było po prostu słabe i negatywnie wpłynęło na stosunek do przyszłych produktów. Dopiero przy tej serii zmieniłem swoje zdanie i ten test jest potwierdzeniem, że miałem rację.

Lenovo (Motorola) Moto X Play to bardzo udany średniak, który w swoim czasie był jednym z najatrakcyjniejszych. Nadal jest to cholernie ciekawy model, ale w ostatnich miesiącach na rynku pojawiło się tak wiele ciekawych urządzeń, że nie jest to jednoznacznie najlepszy wybór. Za około 1100 złotych można mieć chociażby Honora 7 Lite, który wygrywa wykonaniem i – dla wielu – wyglądem. Motka za to ma świetną baterię i dobry aparat, który jest nieco skopany przez aplikację.

Mi ten model się spodobał i teraz będę chętniej patrzył na urządzenia z serii Moto. Jeśli Ty się zastanawiasz nad jego wyborem, to nie będziesz zawiedziony.