Ranking DXOMark przestał być dla mnie zrozumiały, a wszystko za sprawą iPhone’a X

Ranking DXOMark przestał być dla mnie zrozumiały, a wszystko za sprawą iPhone’a X

Ekipa DXOMark znana jest ze swojego rankingu aparatów w smartfonach oraz wielu kontrowersyjnych decyzji. Teraz poszli o krok dalej i wprowadzili jeszcze większe zamieszanie, a winowajcą jest iPhone X!

W ostatnim czasie o specjalistach z DXOMark było głośno i to kilka razy, ponieważ na rynku pojawiły się nowe flagowce i oczywiście każdy wpadł w ich ręce. Po ogłoszeniu nowego sposobu testowania smartfonów, na pierwszy ogień została wzięta Xperia XZ Premium oraz iPhone’y 8. Ta pierwsza wypadła tragicznie, a nowości Apple zawojowały ranking i zdobyły pierwsze oraz drugie miejsce. Nie trwało to długo, ponieważ Note 8 wyrównał wynik większego, a dzień później został pokonany przez Pixela 2. Do zestawienia wpadł również Mate 10 Pro, który zdjęcia robi lepsze niż produkt Google’a, ale przez słabszą jakość filmów spadł na drugie miejsce.

Ogólnie, już w tym momencie przestaję powoli rozumieć ten ranking, ale idźmy dalej…

Jaka jest Waszym zdaniem maksymalna nota w takim rankingu? Logicznie rzecz biorąc – 100 punktów. Już Huawei Mate 10 Pro oraz Samsung Galaxy Note 8 zdobyły tyle oczek za zdjęcia (w ogólnym rozrachunku wypadły słabiej, przez mniejszą liczbę punktów za wideo), co skłoniło mnie do przemyśleń, co będzie potem. W końcu niedawno zmieniono zasady oceniania, więc kolejne poprawki raczej nie miałyby sensu. Wygląda po prostu na to, że wyżej wymienione telefony są idealne i nic więcej nie da się już osiągnąć. No cóż…

iPhone X jest lepszy niż ideał!

Specjaliści z DXOMark dorwali go w swoje ręce i według nich iPhone X zasłużył na… 101 punktów! To oznacza, że jest lepszy niż idealny, a może ten ranking jest o kant tyłka rozbić? W takim za kilka lat będę pisać teksty:

Galaxy S15 zdobył 358 punktów, ale iPhone XXX znów jest lepszy i ma ich 374!

Przepraszam, może jestem w błędzie, ale dla mnie to nie ma sensu. W takich porównaniach trzeba ustalić jakąś granicę, ponieważ bez tego są one absurdalne. Sam długo broniłem się przed wystawianiem ocen testowanym smartfonom, ponieważ wyglądałoby to jak luźny strzał na zasadzie, temu dam 8 punktów, a temu machnę 9, niech ma!

W końcu się złamałem, ale oceniam to na trochę innych zasadach, które moim zdaniem mają więcej sensu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że 9 punktów za 2-3 lata to nie będzie takie samo 9 punktów co dzisiaj, ten rynek po prostu rozwija się zbyt szybko. Nie mógłbym jednak dawać smartfnom po kilkanaście oczek, bo to zaburzałoby całkowicie założenia mojego rankingu.

Trzeba mieć jakieś zasady i się ich trzymać!

Wydaje mi się, że DXOMark o tym zapomniało, a ten ranking staje się parodią. Może się mylę, ale moim zdaniem można było zrobić to lepiej.


Źródło: DXOMark via Tabletowo.pl