Huawei Y3 2017 to smartfon, który nie powinien ujrzeć światła dziennego

Huawei Y3 2017 to smartfon, który nie powinien ujrzeć światła dziennego

Rok 2017, topowe smartfony mają po 4-6 GB pamięci RAM, a 64 GB pamięci wbudowanej staje się standardem. Po drugiej stronie są budżetowce, ale nawet one powinny coś sobą prezentować. Niestety Huawei o tym zapomniał.

Obecnie wcale nie potrzeba flagowca, żeby korzystać z wydajnego smartfona, który doskonale sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Uważam, że procesor z serii Snapdragon 6XX oraz 3 GB pamięci operacyjnej to w zupełności wystarczająca specyfikacja. Sam korzystałem z kilku takich telefonów i przeważnie nie czułem, że potrzebuję czegoś więcej. Nieco gorzej jest mając jeszcze bardziej ograniczony budżet. Co prawda Wiko UFeel Prime nadal był w porządku, ale nie chciałbym zejść niżej, chociażby tak jak w przypadku…

Huawei’a Y3 2017

Został on wyposażony w 5-calowy ekran o rozdzielczości 854 x 480 pikseli, 4-rdzeniowy procesor MediaTek MT6737M lub MediaTek MT6580M, 1 GB pamięci RAM oraz 8 GB pamięci wbudowanej. Model ten ma jeszcze baterię o pojemności 2200 mAh, dwa aparaty (8 i 2 Mpix), Androida 6.0 oraz łączność 4G LTE (opcjonalnie, ponieważ tylko jeden z układów to obsługuje), ale moim zdaniem nie ma to żadnego znaczenia. Już pierwsze informacje mówią jasno:

Z tego telefonu nie da się korzystać!

Jeśli chcesz mnie przekonać, że jest inaczej to sorry, ale nie uwierzę. Android nie jest systemem, który może działać na takim urządzeniu. Jedyną szansą dla niego jest niekorzystanie z dodatkowych aplikacji, ale w takiej sytuacji czy warto w ogóle mieć smartfona? Bez Facebooka, Instagrama, Messengera, map czy Pokemon GO taki Huawei staje się zwykłym telefonem z nieco większym wyświetlaczem. Niby można, ale w takiej sytuacji wolałbym kupić jakieś zwykłe, głupie urządzenie, ponieważ możliwości miałoby podobne, a czas pracy byłby dużo dłuższy.

Ok, z drugiej strony możesz powiedzieć, że to przecież smartfon na rynki rozwijające się, gdzie nie specyfikacja, ale cena jest kluczowa. Możesz tak powiedzieć, ale moim zdaniem nadal nie masz racji, ponieważ jak już wyżej pisałem – taka konstrukcja nie ma prawa sensownie działać.

Jeśli chcemy, żeby cały świat rozwijał się technologicznie, musimy dążyć do tego, żeby każdy mógł mieć dostęp do internetu i możliwość kontaktu z innymi na wyciągnięcie ręki. Nie mówię, że budżetowce od razu muszą dostawać świetne aparaty czy zagięte ekrany, ale łączność LTE, możliwość zainstalowania kilku aplikacji oraz przyzwoita wydajność powinno być standardem. Pisałem o tym w moim tekście o technologicznym życzeniu na ten rok.

Właśnie dlatego, takie smartfony nie powinny w ogóle powstawać. Nawet jeśli ich cena będzie na poziomie 300-400 złotych.


Nie bój się skomentować! W końcu jesteśmy tutaj, żeby pogadać, prawda? 

Możemy to zrobić na FanPage, w grupie dla fanów Xperii lub w tajnym miejscu dla najwierniejszych czytelników!


Źródło: Huawei via Tabletowo

  • Lukasz

    Bardzo dobrze to podsumowałeś,nawet nie ma co recenzować takich badziewi, bo one tylko utrudniają korzystanie z telefonu.