Czy obietnice HTC są coś warte? Niestety nie!

Czy obietnice HTC są coś warte? Niestety nie!

HTC nie od dziś ma problemy na wielu frontach, ale żeby uciekać się do oszukiwania klientów? To już przesada!

Kilka miesięcy temu pisałem o HTC One A9. Obstawiałem, że to niezbyt udany model, ale testy pokazały, że nie jest tak źle. Gdyby nie zdecydowanie za wysoka cena, to mógłbym go polecać innym. Szczególnie, że Tajwańczycy powiedzieli kilka ciekawych słów na premierze:

Na plus można zaliczyć także obietnicę, że HTC One A9 będzie dostawać wszystkie aktualizacje nie później niż 15 dni od tego jak trafią one na Nexusy.

Niby tak powinno być w przypadku każdego flagowca (no dobra, góra miesiąc później), ale wszyscy wiemy jak naprawdę wygląda sytuacja na rynku. Delikatnie mówiąc, jest z tym różnie. No ale skoro HTC coś obiecało, to użytkownicy A9 mogą spać spokojnie, prawda? No niestety nie do końca…

Na oficjalnym profilu HTC USA (via GSMManiak.pl) można przeczytać, że Android 7.0 Nougat dostanie najpierw HTC One 10, potem One M9, a tuż za nimi ma być One A9. Cały proces zacznie się w 4 kwartale tego roku, czyli nie wcześniej niż na początku października. Problemem jest to, że kilka dni temu wystartowały oficjalne aktualizację dla Nexusów. Właśnie dlatego iPhono-podobny smartfon powinien dostać nową wersję systemu Google’a już na początku września. Cóż, coś mi się tutaj nie zgadza…

HTC, czyli obiecanki cacanki!

I to tyle na koniec tego tekstu. Jeśli Tajwańczycy coś obiecują, a potem o tym „zapominają” to ja podziękuje. Tobie również to radzę. Skąd mamy wiedzieć jak następnym razem klienci zostaną olani?