Dwa telefony ze średniej półki za mniej niż 1000 złotych? Takich promocji chcę więcej!

Dwa telefony ze średniej półki za mniej niż 1000 złotych? Takich promocji chcę więcej!

Przyzwoite smartfony ze średniej półki kosztują przeważnie jakieś 800-1000 złotych? A jeśli mógłby za takie pieniądze dostać dwa telefony i to w Polsce?

Na samym początku tekstu muszę przyznać, że oferta o której teraz piszę nie jest już aktywna. Spóźniłem się, ale zdecydowałem, że warto poświęcić na jej opisanie kilku chwil i zaraz wytłumaczę dlaczego. 

Kilka miesięcy temu, strasznie spodobała mi się promocja na LG G6, w której za 1 zł można było dostać drugiego smartfona koreańskiej firmy. Był to model K10, czyli produkt ze średniej półki, ale dostawało się go za symboliczną złotówkę. Co by nie mówić, świetna oferta. Jedynym jej minusem było to, że trzeba było wyłożyć całkiem sporą sumkę za flagowca, a nie każdego stać na takie urządzenie.

Wtedy od razu pomyślałem: A gdyby tak dawać drugiego smartfona do średniaków?

No i moje marzenia zostały spełnione, przynajmniej częściowo. Już tłumaczę.

Jakiś czas temu zauważyłem w X-Komie dwie oferty, w których do kupienia są smartfony Alcatela: Pop 4 (6) LTE oraz Shine Lite (złoty + biały / czarny + biały). Ich cena nie jest specjalnie wyjątkowa, ponieważ wynosi 1598 złotych, a osobno obydwa urządzenia można nabyć za 899 i 699 złotych, czyli tyle samo co w zestawie (wcześniej cena Shine’a była wyższa i zestaw opłacał się bardziej). Z racji tego, nie zwracałem specjalnie uwagi na tę propozycję, ale ostatnio pojawiła się ona w promocji i można było wyrwać te dwa produkty za…

899 złotych!

W tym miejscu muszę przypomnieć, że Pop 4 (6) LTE sam kosztuje 899 złotych. To oznacza, że Shine Lite jest całkowicie gratis!

Niestety, z tego co widzę, promocja już wygasła (przepraszam za mój refleks!), ale i tak chciałem o niej wspomnieć, ponieważ tak wyobrażam sobie przyszłość rynku. Mam nadzieję, że kiedyś cały czas będą w ofercie podobne zestawy. Jeśli ktoś akurat chce kupić telefon dla siebie i dla dziewczyny (w wersji dla samotników, drugie urządzenie byłoby zapasowym), dla rodziców czy też na prezent to powyższy zestaw byłby idealnym wyborem.

Możecie nie mieć zaufania do Alcatela, ale przez ostatni rok korzystałem z Idola 4 i nie mogłem narzekać na ten model. Warto dać kredyt zaufania tej marce, szczególnie za takie pieniądze.

No dobra, ale czy na takich promocjach zyskują tylko klienci? Co z firmami?

Jestem klientem, więc mógłbym patrzeć tylko na siebie, ale czy firma aż tak bardzo traci na takiej promocji? Strzelam, że nie. Nawet jeśli koszty produkcji smartfonów (z uwzględnieniem wszystkich dodatkowych opłat) są takie same lub minimalnie wyższe niż cena sklepowa, to zamiast jednego produktu, do klienta trafiają dwa. To pomaga podnieść statystyki sprzedaży, przez co marka staje się bardziej rozpoznawalna, co prowadzi do większego zainteresowania jej produktami (przynajmniej w teorii).

To nie koniec, przeważnie z obydwóch urządzeń ktoś będzie korzystać, dzięki czemu firma „wychowuje” sobie wiernego klienta. Oczywiście zakładam, ze oferowany telefon będzie dobrej jakości. W takim wypadku, przy zmianie sporo osób zaufa marca ponownie, ponieważ skoro raz było wszystko dobrze, to po co zmieniać na coś innego? W przypadku producentów jak Alcatel (tych mniej znanych), może to być plus dużo ważniejszy od nawet kilkuset złotych jednorazowego zysku.

Czasem żałuję, że nie szukam smartfona, ponieważ koło takich ofert ciężko przejść obojętnie…